<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>&#34;SILVA RERUM&#34; &#187; kultura</title>
	<atom:link href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/tag/kultura-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl</link>
	<description>Wydawnictwo Naukowe</description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Mar 2024 09:46:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.8.1</generator>
	<item>
		<title>Dr M. Talarczyk: Rozważania o głębi, która niekiedy przygnębia</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-rozwazania-o-glebi-ktora-niekiedy-przygnebia/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-rozwazania-o-glebi-ktora-niekiedy-przygnebia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Sep 2021 14:22:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[M. Talarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=5747</guid>
		<description><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z dr Małgorzatą Talarczyk, psychoter</strong>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z dr Małgorzatą Talarczyk, psychoterapeutką, autorką książek, o jej najnowszym dziele oraz tajnikach ludzkiej duszy i umysłu. </strong></p>
<ul>
<li><strong>Jest Pani psychoterapeutką zajmującą się przede wszystkim zaburzeniami odżywiania. Jednak książka, którą teraz Pani wydała i która niebawem trafi na księgarskie półki, dotyka wielu innych tematów. Jakich? I dlaczego właśnie tych?</strong></li>
</ul>
<p>Tak, jestem psychoterapeutką, a pacjenci z zaburzeniami odżywiania to ok. 70% moich pacjentów, ale pracuję także terapeutycznie z innymi osobami i ich rodzinami. Moimi pacjentami m.in. jest młodzież LGBT+ , są też osoby które padły ofiarą hejtu, pacjenci zmagający się z depresją i innymi zaburzeniami nastroju, pacjenci z zaburzeniami osobowości, są także dziecięco- młodzieżowi pacjenci z rozpoznaniem chorób onkologicznych. W przypadku pacjentów w wieku rozwojowym zwykle pracuję również z ich rodzinami, prowadząc terapię rodzinną. Odpowiadając więc na Pani pytanie, poruszam w książce tematy, które dotykają wiele osób, z którymi mam kontakt jako psychoterapeutka. Piszę m.in. o nietolerancji, hejcie, w tym hejcie wobec osób LGBT+, o braku szacunku, o społeczno-kulturowym wpływie na sylwetkę kobiecą itp. Poruszam też temat śmierci i żałoby, zwracając uwagę na narracyjny zwyczaj, aby o osobach, które zmarły z powodu choroby nowotworowej nie mówić, że „przegrały walkę z rakiem”, na co od wielu lat nie mam zgody. Mam tu na myśli dewaluujący aspekt tego określenia, bo jeśliby rozważyć samo słowo „przegrać” to nie osoba chora przegrywa walkę z chorobą, lecz na obecnym etapie rozwoju wiedzy, tę „walkę” przegrywa medycyna. Ten ostatni temat wielokrotnie poruszałam w mediach społecznościowych i choć nie chciałabym przypisywać sobie szczególnego wpływu na narrację w mediach publicznych prasie i telewizji to zauważyłam, że coraz rzadziej używane jest to sformułowanie. Ponieważ książkę pisałam w czasie pandemii, poruszam w niej także zagadnienia dotyczące pandemii, podkreślając, że piszę wyłącznie z subiektywnej perspektywy. W książce jest także rozdział poświęcony psychoterapii, który napisałam z intencją popularyzowania psychologii i psychoterapii, w choć bardzo wybiórczym zakresie.</p>
<ul>
<li><strong>Pani felietony charakteryzuje zmysł obserwacyjny, dbałość o szczegóły, wychwytanie różnorakich przejawów z życia codziennego. Z drobiazgów, takich mgnień i lśnień, potrafi Pani wydobyć niesamowitą głębię i dotrzeć do szeroko zakrojonych wniosków. To tak jest, że drobiazgi mają znaczenie i mówią o nas więcej niż sami chcielibyśmy ujawnić?</strong></li>
</ul>
<p>W Pani pytaniu zawarte są miłe słowa, mające znamiona komplementu, za co dziękuję. Odpowiadając nawiążę do mojej pracy, bo kiedyś podczas szkolenia dla psychoterapeutów, które prowadziłam jeden z uczestników zadał mi pytanie – jakie cechy osobowe są najważniejsze w pracy terapeuty? Pomyślałam wówczas o cechach, które zwykle w przypadku terapeutów bierze się pod uwagę, czyli m.in. takich jak empatia, tolerancja, wyobraźnia, ale odpowiadając na to pytanie skupiłam się na cesze, która rzadko jest wymieniana, a jest nią – uważność. Uważność odbiorcy, czyli na słowa, frazy, na to co i w jaki sposób ktoś mówi, także uważność na mimikę i gesty, ale również uważność w roli nadawcy, czyli odpowiedni dobór słów i przekazu. Dlatego potwierdzam, że drobiazgi mają znaczenie. Myślę też, że uważność jest ważna nie tylko w pracy psychologa czy psychoterapeuty oraz w wielu innych zawodach, ale także w codziennym życiu. A czy drobiazgi mówią o nas więcej niż sami chcielibyśmy ujawnić? Może tak być, ale to nie jest oczywiste i jednoznaczne, bo zależy także od odbiorcy, bo tu kryje się ryzyko nadinterpretacji, przeniesień i projekcji, czyli mówiąc najkrócej przypisywania innym, własnych myśli, emocji, potrzeb czy intencji. Dlatego psychoterapeuci w ramach szkoleń przechodzą własną psychoterapię, aby mieć świadomość tych mechanizmów.</p>
<ul>
<li><strong>Współczesna cywilizacja to niełatwe wyzwanie dla przeciętnego człowieka, pogubionego w coraz trudniejszej rzeczywistości. Zajmuje się Pani filmem, mediami, dlatego że w nich najbardziej odzwierciedlone zostało skomplikowanie współczesnego człowieczego bytu?</strong></li>
</ul>
<p>Filmem interesuję się od czasów szkoły średniej, będąc w liceum co roku kupowałam karnet na konfrontacje filmowe, oglądając po kilka premierowych filmów dziennie. Zastanawiałam się kiedyś i tę refleksję zawarłam w książce, czy gdyby nie ówczesna pasja, jaką był film, zainteresowanie przeżyciami, lękami, radościami czy obsesjami jego bohaterów, związałabym swoje życie z psychologią? A z drugiej strony, czy gdyby nie psychologia, to dostrzegałabym w filmach to, co obecnie dostrzegam? Myślę, że w moim przypadku jedno ściśle jest związane z drugim. Film m.in. zaprasza nas do poznania tego co w realnym życiu jest dla nas niedostępne, albo wręcz przeciwnie, tego co jest naszym udziałem i doświadczeniem, lub tego z czym się identyfikujemy. Bardzo cenię w filmie możliwość poznawczego i emocjonalnego obcowania ze sztuką, a szczególnie jej nieoczywistość i symbole. Film to wehikuł czasu i przestrzeni. Dzięki niemu w bezruchu przemierzamy świat w pionie i poziomie, we wszystkie możliwe i niemożliwe strony.</p>
<ul>
<li><strong>A czy to nie jest tak, że człowiek współczesny tak bardzo pochyla się nad sobą, tak bardzo skupia na sobie i swoim wnętrzu, że nie zauważa zewnętrza? Może po prostu powinien więcej pracować, więcej dawać z siebie i wszystkie traumy i „pogubienia” by mu przeszły? </strong></li>
</ul>
<p>Oj, tu nie zgodzę się z takim założeniem zawartym w pytaniu. A ponieważ staram się unikać wszelkich uogólnień, nie potwierdzonych badaniami, to nie odpowiem, jaki jest człowiek i co powinien. Oczywiście są osoby, które bardzo skupiają się na sobie, wsłuchują w swój organizm i o ile im to nie przeszkadza, to dlaczego nie mieliby tego nie robić? Choć zdarza się, że przeszkadza i wtedy można się zastanowić, czy tego nie zmienić. A nawiązując do drugiej części Pani pytania i nadal nie chcąc generalizować, to nie uważam, że człowiek powinien więcej pracować i więcej dawać z siebie, bo wówczas wszystkie traumy i „pogubienia” by mu przeszły. Bo to trochę brzmi jak rada dla osoby cierpiącej na depresję „by wzięła się w garść”, co tylko depresję pogłębia. Dodam też, że niektóre osoby powinny wręcz pracować mniej, co nie musi oznaczać, że będą więcej skupiać się na sobie. Żyjemy w czasach, a nawiązując do tytułu książki w „świecie”, w którym przekroczenie prędkości stało się standardem, śpieszymy się, gnamy przed siebie, po coś, za czymś, i trudno tu znaleźć korzyści, więc może niektóre osoby powinny nie tyle „więcej” co „mniej” i wolniej.</p>
<ul>
<li><strong>Właśnie wyparciem traum oraz ciężką pracą, w tym fizyczną, radzili sobie nasi przodkowie, nasze babcie, prababcie, dziadkowie, pradziadkowie – z okropnościami dwóch wojen światowych – a zupełnie nie mieli możliwości skorzystania z psychoterapii. I albo sobie poradzili i wytrwali, albo nie. Twarda szkoła, ale może dobra?&#8230; Ludzie starszego pokolenia właśnie często podkreślają, jak szkodliwe jest owo „cackanie się” z sobą. Kiedyś nie poruszało się zagadnień związanych z psychoterapią, teraz tak, może dlatego nagle tyle ujawniło się problemów egzystencjalnych? To jak z tym jest – lepsze wyparcie i ciężka praca, czy jednak nie? </strong></li>
</ul>
<p>To raczej nie jest kwestia co lepsze &#8211; wyparcie i ciężka praca, czy nie, bo ciężkiej pracy nie musi towarzyszyć wyparcie, a brak pracy nie zawsze jest tożsamy z „pielęgnowaniem” problemów. Choć rzeczywiście, powszechnie się uważa, że „praca jest lekarstwem”, wiele osób też ma takie doświadczenia. Ale myślę, że praca może być pomocna, o ile się ją lubi, niezależnie czy jest fizyczna, czy umysłowa. Bo z kolei praca nielubiana, a szczególnie jej nadmiar, może tylko dyskomfort nasilać. I rzeczywiście, tak jak Pani zauważyła, nasi przodkowie nie korzystali z psychoterapii, bo jej nie było, nie było też wielu kategorii diagnostycznych np. takich jak ADHA, Zespół Aspergera, zaburzenia osobowości itp. Nauka się rozwija, a dzięki postępom w medycynie żyjemy dłużej i w większości lepiej dbamy o zdrowie. Ale czy to daje nam większy komfort psychiczny niż czuli nasi dziadkowie czy pradziadkowie, nie wiem… Jeden ze znajomych psychiatrów, wspaniały lekarz i specjalista, czasami myśląc o kimś używał określenia „moja głębia mnie przygnębia”. I coś w tym jest, w tym sensie, że są osoby, którym jest w życiu obiektywnie trudno, naprawdę ciężko, ze względów zdrowotnych, rodzinnych czy bytowych i one nie narzekają, ale bywają też tacy, którzy z perspektywy obserwatora, „wszystko mają”: zdrowie, satysfakcjonującą pracę, kochającą rodzinę, oddanych przyjaciół, i nie czują zadowolenia w życiu. Myślę, że w przypadku takich osób praca zawodowa, jej ilość czy jakość nie wiele zmienia, tu potrzebna jest psychoterapia.</p>
<ul>
<li><strong>Co Pani samej jako autorce najbardziej podoba się w Pani książce, podejmującej szeroki wachlarz trudnych tematów współczesności, co mogłaby Pani polecić czytelnikom? </strong></li>
</ul>
<p>To bardzo trudne pytanie, książkę oczywiście polecam, bo wachlarz tematów jest tak szeroki, że mam nadzieję, iż każdy czytelnik znajdzie zagadnienia, które zwrócą jego uwagę, może zainspirują do postawienia sobie ważnego dla siebie pytania, albo udzielenia odpowiedzi na pytania dawno zadane. A zamiast wskazania co w książce podoba mi się najbardziej, odpowiem, ze jest w niej jeden temat, który osobiście mnie dotyczy i który pisałam myśląc również o sobie. To temat pt. „Przekornie o zaletach wieku starszego i twórczej samotności”. I jest też temat, który bardzo często poruszam z pacjentami w trakcie psychoterapii: „O szczęściu i czy do niego dążyć”. Polecam też rozdział dotyczący naszej mowy, języka, narracji i oczywiście pozostałe tematy. Na koniec chcę też wspomnieć, że książka jest bardzo pięknie wydana przez Wydawnictwo Naukowe Silva Rerum z niezwykle interesującą okładką, autorstwa Mateusza Bartkowiaka, która oddaje, choć w nieoczywisty sposób, zawarte te w książce treści.</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p><strong>Pytania zadawała Paulina M. Wiśniewska</strong></p>
<p><strong>Na zdjęciach: M. Talarczyk oraz okładka nowej książki</strong></p>
<p><a href="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/09/Trzy_calosc.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5742" src="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/09/Trzy_calosc.jpg" alt="" width="1234" height="851" /></a></p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-rozwazania-o-glebi-ktora-niekiedy-przygnebia/' data-emailit-title='Dr M. Talarczyk: Rozważania o głębi, która niekiedy przygnębia'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-rozwazania-o-glebi-ktora-niekiedy-przygnebia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dr M. Talarczyk: Narracja – mapy, etykiety, szuflady</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady-2/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2021 14:29:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[etykietowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[M. Talarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[stereotyp]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=4675</guid>
		<description><![CDATA[<p>&#160;</p>
<p>Poruszając temat narracji, przytaczam &#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Poruszając temat narracji, przytaczam kilka cytatów, które w kontekście narracji mają szczególną wagę.</p>
<p>Narracja w literaturze to opowieść charakteryzująca się początkiem, środkiem i końcem, mająca główny wątek. Pomiędzy opisywanymi zdarzeniami powinny zachodzić związki przyczynowo-skutkowe. Struktura czasowa w opowieści umożliwia:</p>
<p>„nadawanie całościowego sensu złożonym splotom wydarzeń, zamierzeń i czynów bohaterów, nieprzewidzianych okoliczności, które składają się na opowieść” [1].</p>
<p>„Zazwyczaj mamy poczucie, iż nasze historie są naszymi własnymi, niepowtarzalnymi opowieściami o naszym życiu. Perspektywa konstrukcjonistyczna zakłada, że to czego doświadczamy, w istocie interpretujemy w odniesieniu do przekonań, przekazów kultury, w której żyjemy, w jej ramach tworzymy opowieści o swoim życiu i o świecie” [2].</p>
<p>Paradygmat konstrukcjonistyczno-narracyjny zakłada wielowersyjność świata i kulturowy charakter wiedzy. Współtwórcy konstruktywizmu, chilijscy biolodzy Humberto Maturana i Francisco Varela, opierając się na biologicznych badaniach eksperymentalnych, sformułowali tezę, że obraz świata, jaki powstaje w naszym umyśle, jest zależny od naszej budowy biologicznej i naszego doświadczenia, a spostrzeganie nigdy nie daje wiedzy na temat rzeczy, świata, gdyż organizmy poznające są zamknięte [2].</p>
<p>Konstrukcjonizm społeczny przyjmuje, że rzeczywistość jest konstruowana przez język. Umysł ludzki ujmuje rzeczywistość w formę opisów, narracji, a zdarzenia – to opowieści. Narracje, którymi dana osoba opisuje swoje i innych życie, są podstawą do zrozumienia czyjegoś doświadczenia. Narracje kształtują życie, które toczy się zgodnie z opowieścią o nim. Czyli dostrzegamy to i tyle, na ile pozwalają nam nasze predyspozycje biologiczne i doświadczenie, a z drugiej strony to, co spostrzegamy i jak nazywamy buduje nasze doświadczenie. Tworzymy więc indywidualne mapy – reprezentacje świata.</p>
<p><strong>Metafora „mapy”</strong></p>
<p>Alfred Korzybski (1879-1950) polski inżynier, filozof, matematyk, logik, twórca semantyki ogólnej pracujący w Stanach Zjednoczonych, opisał relacje między rzeczywistością a możliwościami jej poznania. To, jak odbieramy otaczający świat, nie jest tożsame z rzeczywistością:</p>
<p>„Mapa to nie jest terytorium, a nazwa to nie jest rzecz nazwana”.</p>
<p>„Nasza wiedza o świecie przyjmuje formę różnych umysłowych map «zewnętrznej» i «obiektywnej realności» i różne mapy prowadzą do różnych interpretacji tych «realności». Żadna mapa nie zawiera wszystkich detali terytorium, które reprezentuje, a zdarzenia, które nie są zamieszczone na mapie, nie istnieją na mapie świata znaczeń” [2].</p>
<p>Metafora „mapy” jest wykorzystywana w podejściu narracyjnym psychoterapii.</p>
<p>Izabela Marczak w interesującym artykule pt.<em>Język E-prime – komunikacja bez ocen i etykiet. Czy to w ogóle możliwe?</em> nawiązuje do idei Korzybskiego, pisząc: „W 1933 roku Alfred Korzybski zaproponował, by raz na zawsze pozbyć się z języka angielskiego relacji tożsamości definiowanej za pomocą słowa «jest». 16 lat później student Korzybskiego D. David Bourland Jr. wyszedł z pomysłem, by z języka angielskiego usunąć wszelkie formy czasownika «być», tworząc tym samym nowy język o nazwie E-prime od słów „English Prime”. Choć pomysł ten wzbudził wiele kontrowersji, niektórzy postanowili wprowadzić go w życie. Jedną z osób, które zdecydowały się posługiwać E-prime, był Albert Ellis, amerykański psycholog, twórca racjonalno-emotywnej terapii behawioralnej (REBT). Dlaczego forma języka bez «być» wydała się mu ciekawa? (…) On jest faszystą, on jest Żydem, ona jest idiotką, jestem Polakiem, jestem katolikiem, jestem hetero. Używany i nadużywany w wielu językach czasownik «być» nadaje tożsamość, ułatwia etykietowanie, stwarza pozór wyrażania obiektywnej prawdy. Koncepcja języka, w którym wyrugowano ten czasownik, proponuje ciekawy wgląd w nasze postrzeganie rzeczywistości”[3]. Jak dalej pisze Marczak: „«Jest» odbiera sprawczość. Zdaniem Ellisa np. gdy mówimy «Jestem zrozpaczony», automatycznie sugerujemy zupełność i trwałość tego stanu. Całkowicie inny efekt daje, gdy zamiast «Jestem zrozpaczony» powiem «Rozpaczam». Mówimy bowiem wówczas o rozpaczaniu, a nie o rozpaczy i unikamy w ten sposób nieścisłości oraz negatywizmu. Teraz rozpaczam, ale to nie znaczy, że ten stan jest permanentny. Gdy zaś mówimy «jestem zrozpaczony», niejako identyfikujemy się z rozpaczą i osadzamy ją w nas, pozwalając jej się obezwładnić” [3].Dalej autorka ta zwraca uwagę, że „Idąc tym tropem i próbując spojrzeć pod kątem E-prime na język polski, nietrudno zauważyć, że również Polakom E-prime może uświadomić, iż użycie słowa «być» często niepotrzebnie etykietuje, nieuzasadnienie nadaje czemuś tożsamość, stwarzając pozory wyrażania obiektywnej prawdy o danej osobie, sytuacji czy zjawisku. Gdy bowiem mówimy o kimś np. «on jest homofobem» lub «on jest gejem», stwarzamy etykietę, pod którą przestajemy widzieć człowieka z różnorodnością cech go charakteryzujących. Podobnie gdy określamy kogoś słowami: «on jest głupi» zamiast «on zachowuje się głupio» niejako odbieramy mu prawo do zachowania się mądrze w innych sytuacjach. Ostatecznie go kategoryzujemy, jednocześnie się do tego kogoś uprzedzając”[3].</p>
<p>Tak więc z jednej strony nasz odbiór świata, ludzi i relacji jest zależny od naszej biologii, w tym możliwości percepcji, doświadczeń i kultury w której żyjemy, a z drugiej strony narracyjnie tworząc skróty myślowe, szufladkujemy, oceniamy, etykietyzujemy. W mojej pracy terapeutycznej z parami i rodzinami często spotykam się z różnym odbiorem, opisem i oceną tych samych zdarzeń przez różne osoby. Niejednokrotnie tę samą sytuację każdy z członków rodziny relacjonuje inaczej, na inne aspekty zwraca uwagę, inaczej odczytuje emocje i wzajemne relacje. Prawdopodobnie żeby „uprościć” sobie rozeznanie w naszej mikro – czyli rodzinnej kulturze oraz makro – czyli tej, w której w określonym miejscu i czasie żyjemy, tworzymy kategorie, które mają nam pomóc orientować się w szeroko rozumianym otoczeniu, podejmować decyzje, budować relacje. Formatujemy informacje, wystawiamy innym oceny, umieszczając ich w opisanych, często jednym słowem, szufladach z przegródkami, oszczędzając sobie w ten sposób zmagań z dysonansem poznawczym,.</p>
<p>W etykietyzującym określaniu innych wyróżniam co najmniej trzy obszary: cechy biologiczne, poglądy oraz zdrowie. W kategorii uwarunkowanej biologicznie i psycho-biologiczne znajdują się np. żydzi czy geje, którym przypisuje się określone cechy. Obszar poglądów obejmuje światopogląd czy sposób życia i pracy, np. popularne kiedyś określenie „prywaciarz”, któremu w zależności od poglądów czy przynależności klasowej nadawano pejoratywne znaczenie, obecnie funkcjonuje w formie określającej działalność zawodową o pozytywnej konotacji – „przedsiębiorca”. W przeszłości popularne były też określenia subkultur młodzieżowych, np. w latach 50. XX w. bikiniarze, w latach 60. i 70. skinheadzi czy punki itp. Obecnie popularne są określenia dotyczące generacji i związanego z wiekiem lub niezależnego od wieku sposobu myślenia. Wyodrębnia się pięć generacji: <em>General Generation</em> – urodzeni przed 1946 rokiem, drugą pokolenie baby boomers – urodzeni w latach 1946–1964, trzecia generacją jest pokolenie X – to urodzeni w latach 1965–1984, czwarta generacja to millenialsi, czyli pokolenie Y – urodzeni w latach 1982–2004, najmłodsze pokolenie to generacja Z – urodzeni w latach 2005–2016 – „to sieciowi tubylcy jak nazywają ich socjologowie” [4].. Każdej z tych grup, a w domyśle też każdej jednostce zakwalifikowanej do określonej grupy przypisane są pewne cechy, sposób myślenia i zachowania oraz priorytety.</p>
<p>W ostatnim czasie modne stało się słowo „dziaders”, którym potocznie i żartobliwie nazywa się człowieka, najczęściej mężczyznę, którego zachowanie, poglądy, gusta i sposób bycia są odbierane jako przestarzałe lub wręcz anachroniczne i który (w opinii mówiącego) nie jest sprostać nowoczesnej rzeczywistości społecznej [5]. Czyli mówiąc o kimś „dziaders”, w domyśle przypisujemy mu cały pakiet cech, natomiast gdybyśmy powiedzieli, że ktoś w określonej sprawie „ma poglądy”, albo „wypowiada się lub zachowuje jak dziaders” pozostawiamy znaczną część osoby niezaszufladkowaną do tej kategorii.</p>
<p>Trzecim obszarem, w którym dokonujemy etykietyzacji, jest brak zdrowia, czyli zaburzenia czy choroby. W mojej pracy często spotykam się z takimi określeniami, jak: anorektyczka, bulimiczka, schizofrenik, które całą osobę utożsamiają z określoną jednostką chorobową. A w pracy terapeutycznej niezwykle ważne jest, aby traktować pacjenta/klienta podmiotowo, czyli jest to Osoba z rozpoznaniem określonego zaburzenia czy choroby.</p>
<p>Podsumowując: to, jak spostrzegamy i opisujemy rzeczywistość oraz jak określamy inne osoby, ma związek z mapami narracyjnymi, jakie wynosimy z domu rodzinnego. Bo od rodziców i innych osób znaczących m.in. słyszymy, jaki jest świat: czy jest bezpieczny czy zagrażający, jacy są ludzie – czy można im ufać czy nie, jakie role przypisane są kobietom i mężczyznom itp. Dopiero w życiu dorosłym mamy możliwość te „mapy” weryfikować czy korygować, co wcale nie jest łatwe. A z kolei naszym sposobem narracji przekazujemy dzieciom opis świata i czy tego chcemy czy nie, nasza narracja staje się też ich narracją. Być może dlatego niektórym ludziom łatwiej jest funkcjonować, w różnorodnym i zmieniającym się świecie, mając wszystko poetykietyzowane i posegregowane. Ale w ten sposób sami okrajamy nasze subiektywne „mapy” spostrzegania, rozumienia i nazywania otaczającej nas rzeczywistości.</p>
<p>Źródła:</p>
<ol start="4">
<li>Rosner K.: Narracja, tożsamość i czas. Wyd. TAiWPN Universitatis. Kraków 2007, s. 7.</li>
<li>Józefik B.: Kultura, ciało, (nie)jedzenie. Terapia.Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego.Kraków 2014. s. 122.</li>
<li><a href="https://siedemosmych.pl/jezyk-e-prime-komunikacja-bez-ocen-i-etykiet-czy-to-w-ogole-mozliwe/">https://siedemosmych.pl/jezyk-e-prime-komunikacja-bez-ocen-i-etykiet-czy-to-w-ogole-mozliwe/</a></li>
<li><a href="https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1654918,1,milenialsi-generacja-z-skad-wiadomo-do-ktorego-pokolenia-sie-nalezy.read">https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1654918,1,milenialsi-generacja-z-skad-wiadomo-do-ktorego-pokolenia-sie-nalezy.read</a></li>
<li><a href="https://nowewyrazy.uw.edu.pl/haslo/132-dziaders.html">https://nowewyrazy.uw.edu.pl/haslo/132-dziaders.html</a></li>
</ol>
<p>Dr Małgorzata Talarczyk – specjalista psychologii klinicznej, certyfikowany psychoterapeuta, terapeuta rodzinny, konsultant psychologii klinicznej dziecka.</p>
<p><a href="http://www.system-terapia.pl/">www.system-terapia.pl</a></p>
<p><a href="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/02/20210107_124013-scaled.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-4676" src="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/02/20210107_124013-428x1024.jpg" alt="" width="428" height="1024" /></a></p>
<p>Na zdjęciu &#8211; Autorka</p>
<p>Źródło ikony wpisu: https://pixabay.com/pl/vectors/irlandzki-człowiek-walking-piwo-152474/</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady-2/' data-emailit-title='Dr M. Talarczyk: Narracja – mapy, etykiety, szuflady'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dr M. Talarczyk: Narracja – mapy, etykiety, szuflady</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2021 14:24:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[M. Talarczyk etykietowanie]]></category>
		<category><![CDATA[stereotyp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=5974</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2021/02/20210107_124013.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5975" alt="20210107_124013" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2021/02/20210107_124013-125x300.jpg" width="125" height="300" /></a></p>
<p>Poruszając temat narracji, przytaczam kilka c&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2021/02/20210107_124013.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5975" alt="20210107_124013" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2021/02/20210107_124013-125x300.jpg" width="125" height="300" /></a></p>
<p>Poruszając temat narracji, przytaczam kilka cytatów, które w kontekście narracji mają szczególną wagę.</p>
<p>Narracja w literaturze to opowieść charakteryzująca się początkiem, środkiem i końcem, mająca główny wątek. Pomiędzy opisywanymi zdarzeniami powinny zachodzić związki przyczynowo-skutkowe. Struktura czasowa w opowieści umożliwia:</p>
<p>„nadawanie całościowego sensu złożonym splotom wydarzeń, zamierzeń i czynów bohaterów, nieprzewidzianych okoliczności, które składają się na opowieść” [1].<i></i></p>
<p>„Zazwyczaj mamy poczucie, iż nasze historie są naszymi własnymi, niepowtarzalnymi opowieściami o naszym życiu. Perspektywa konstrukcjonistyczna zakłada, że to czego doświadczamy, w istocie interpretujemy w odniesieniu do przekonań, przekazów kultury, w której żyjemy, w jej ramach tworzymy opowieści o swoim życiu i o świecie” [2].</p>
<p>Paradygmat konstrukcjonistyczno-narracyjny zakłada wielowersyjność świata i kulturowy charakter wiedzy. Współtwórcy konstruktywizmu, chilijscy biolodzy Humberto Maturana i Francisco Varela, opierając się na biologicznych badaniach eksperymentalnych, sformułowali tezę, że obraz świata, jaki powstaje w naszym umyśle, jest zależny od naszej budowy biologicznej i naszego doświadczenia, a spostrzeganie nigdy nie daje wiedzy na temat rzeczy, świata, gdyż organizmy poznające są zamknięte [2].</p>
<p>Konstrukcjonizm społeczny przyjmuje, że rzeczywistość jest konstruowana przez język. Umysł ludzki ujmuje rzeczywistość w formę opisów, narracji, a zdarzenia – to opowieści. Narracje, którymi dana osoba opisuje swoje i innych życie, są podstawą do zrozumienia czyjegoś doświadczenia. Narracje kształtują życie, które toczy się zgodnie z opowieścią o nim. Czyli dostrzegamy to i tyle, na ile pozwalają nam nasze predyspozycje biologiczne i doświadczenie, a z drugiej strony to, co spostrzegamy i jak nazywamy buduje nasze doświadczenie. Tworzymy więc indywidualne mapy – reprezentacje świata.</p>
<p><b>Metafora „mapy”</b></p>
<p>Alfred Korzybski (1879-1950) polski inżynier, filozof, matematyk, logik, twórca semantyki ogólnej pracujący w Stanach Zjednoczonych, opisał relacje między rzeczywistością a możliwościami jej poznania. To, jak odbieramy otaczający świat, nie jest tożsame z rzeczywistością:</p>
<p>„Mapa to nie jest terytorium, a nazwa to nie jest rzecz nazwana”.</p>
<p>„Nasza wiedza o świecie przyjmuje formę różnych umysłowych map «zewnętrznej» i «obiektywnej realności» i różne mapy prowadzą do różnych interpretacji tych «realności». Żadna mapa nie zawiera wszystkich detali terytorium, które reprezentuje, a zdarzenia, które nie są zamieszczone na mapie, nie istnieją na mapie świata znaczeń” [2].</p>
<p>Metafora „mapy” jest wykorzystywana w podejściu narracyjnym psychoterapii.</p>
<p>Izabela Marczak w interesującym artykule pt. <i>Język E-prime – komunikacja bez ocen i etykiet. Czy to w ogóle możliwe?</i> nawiązuje do idei Korzybskiego, pisząc: „W 1933 roku Alfred Korzybski zaproponował, by raz na zawsze pozbyć się z języka angielskiego relacji tożsamości definiowanej za pomocą słowa «jest». 16 lat później student Korzybskiego D. David Bourland Jr. wyszedł z pomysłem, by z języka angielskiego usunąć wszelkie formy czasownika «być», tworząc tym samym nowy język o nazwie E-prime od słów „English Prime”. Choć pomysł ten wzbudził wiele kontrowersji, niektórzy postanowili wprowadzić go w życie. Jedną z osób, które zdecydowały się posługiwać E-prime, był Albert Ellis, amerykański psycholog, twórca racjonalno-emotywnej terapii behawioralnej (REBT). Dlaczego forma języka bez «być» wydała się mu ciekawa? (…)<i> </i>On jest faszystą, on jest Żydem, ona jest idiotką, jestem Polakiem, jestem katolikiem, jestem hetero. Używany i nadużywany w wielu językach czasownik «być» nadaje tożsamość, ułatwia etykietowanie, stwarza pozór wyrażania obiektywnej prawdy. Koncepcja języka, w którym wyrugowano ten czasownik, proponuje ciekawy wgląd w nasze postrzeganie rzeczywistości”[3]. Jak dalej pisze Marczak: „«Jest» odbiera sprawczość. Zdaniem Ellisa np. gdy mówimy «Jestem zrozpaczony», automatycznie sugerujemy zupełność i trwałość tego stanu. Całkowicie inny efekt daje, gdy zamiast «Jestem zrozpaczony» powiem «Rozpaczam». Mówimy bowiem wówczas o rozpaczaniu, a nie o rozpaczy i unikamy w ten sposób nieścisłości oraz negatywizmu. Teraz rozpaczam, ale to nie znaczy, że ten stan jest permanentny. Gdy zaś mówimy «jestem zrozpaczony», niejako identyfikujemy się z rozpaczą i osadzamy ją w nas, pozwalając jej się obezwładnić” [3].Dalej autorka ta zwraca uwagę, że „Idąc tym tropem i próbując spojrzeć pod kątem E-prime na język polski, nietrudno zauważyć, że również Polakom E-prime może uświadomić, iż użycie słowa «być» często niepotrzebnie etykietuje, nieuzasadnienie nadaje czemuś tożsamość, stwarzając pozory wyrażania obiektywnej prawdy o danej osobie, sytuacji czy zjawisku. Gdy bowiem mówimy o kimś np. «on jest homofobem» lub «on jest gejem», stwarzamy etykietę, pod którą przestajemy widzieć człowieka z różnorodnością cech go charakteryzujących. Podobnie gdy określamy kogoś słowami: «on jest głupi» zamiast «on zachowuje się głupio» niejako odbieramy mu prawo do zachowania się mądrze w innych sytuacjach. Ostatecznie go kategoryzujemy, jednocześnie się do tego kogoś uprzedzając”[3].</p>
<p>Tak więc z jednej strony nasz odbiór świata, ludzi i relacji jest zależny od naszej biologii, w tym możliwości percepcji, doświadczeń i kultury w której żyjemy, a z drugiej strony narracyjnie tworząc skróty myślowe, szufladkujemy, oceniamy, etykietyzujemy. W mojej pracy terapeutycznej z parami i rodzinami często spotykam się z różnym odbiorem, opisem i oceną tych samych zdarzeń przez różne osoby. Niejednokrotnie tę samą sytuację każdy z członków rodziny relacjonuje inaczej, na inne aspekty zwraca uwagę, inaczej odczytuje emocje i wzajemne relacje. Prawdopodobnie żeby „uprościć” sobie rozeznanie w naszej mikro – czyli rodzinnej kulturze oraz makro – czyli tej, w której w określonym miejscu i czasie żyjemy, tworzymy kategorie, które mają nam pomóc orientować się w szeroko rozumianym otoczeniu, podejmować decyzje, budować relacje. Formatujemy informacje, wystawiamy innym oceny, umieszczając ich w opisanych, często jednym słowem, szufladach z przegródkami, oszczędzając sobie w ten sposób zmagań z dysonansem poznawczym,.</p>
<p>W etykietyzującym określaniu innych wyróżniam co najmniej trzy obszary: cechy biologiczne, poglądy oraz zdrowie. W kategorii uwarunkowanej biologicznie i psycho-biologiczne znajdują się np. żydzi czy geje, którym przypisuje się określone cechy. Obszar poglądów obejmuje światopogląd czy sposób życia i pracy, np. popularne kiedyś określenie „prywaciarz”, któremu w zależności od poglądów czy przynależności klasowej nadawano pejoratywne znaczenie, obecnie funkcjonuje w formie określającej działalność zawodową o pozytywnej konotacji – „przedsiębiorca”. W przeszłości popularne były też określenia subkultur młodzieżowych, np. w latach 50. XX w. bikiniarze, w latach 60. i 70. skinheadzi czy punki itp. Obecnie popularne są określenia dotyczące generacji i związanego z wiekiem lub niezależnego od wieku sposobu myślenia. Wyodrębnia się pięć generacji: <i>General Generation</i> – urodzeni przed 1946 rokiem, drugą pokolenie baby boomers – urodzeni w latach 1946–1964, trzecia generacją jest pokolenie X – to urodzeni w latach 1965–1984, czwarta generacja to millenialsi, czyli pokolenie Y – urodzeni w latach 1982–2004, najmłodsze pokolenie to generacja Z – urodzeni w latach 2005–2016 – „to sieciowi tubylcy jak nazywają ich socjologowie” [4].. Każdej z tych grup, a w domyśle też każdej jednostce zakwalifikowanej do określonej grupy przypisane są pewne cechy, sposób myślenia i zachowania oraz priorytety. <b></b></p>
<p>W ostatnim czasie modne stało się słowo „dziaders”, którym potocznie i żartobliwie nazywa się człowieka, najczęściej mężczyznę, którego zachowanie, poglądy, gusta i sposób bycia są odbierane jako przestarzałe lub wręcz anachroniczne i który (w opinii mówiącego) nie jest sprostać nowoczesnej rzeczywistości społecznej [5]. Czyli mówiąc o kimś „dziaders”, w domyśle przypisujemy mu cały pakiet cech, natomiast gdybyśmy powiedzieli, że ktoś w określonej sprawie „ma poglądy”, albo „wypowiada się lub zachowuje jak dziaders” pozostawiamy znaczną część osoby niezaszufladkowaną do tej kategorii.<b></b></p>
<p>Trzecim obszarem, w którym dokonujemy etykietyzacji, jest brak zdrowia, czyli zaburzenia czy choroby. W mojej pracy często spotykam się z takimi określeniami, jak: anorektyczka, bulimiczka, schizofrenik, które całą osobę utożsamiają z określoną jednostką chorobową. A w pracy terapeutycznej niezwykle ważne jest, aby traktować pacjenta/klienta podmiotowo, czyli jest to Osoba z rozpoznaniem określonego zaburzenia czy choroby.</p>
<p>Podsumowując: to, jak spostrzegamy i opisujemy rzeczywistość oraz jak określamy inne osoby, ma związek z mapami narracyjnymi, jakie wynosimy z domu rodzinnego. Bo od rodziców i innych osób znaczących m.in. słyszymy, jaki jest świat: czy jest bezpieczny czy zagrażający, jacy są ludzie – czy można im ufać czy nie, jakie role przypisane są kobietom i mężczyznom itp. Dopiero w życiu dorosłym mamy możliwość te „mapy” weryfikować czy korygować, co wcale nie jest łatwe. A z kolei naszym sposobem narracji przekazujemy dzieciom opis świata i czy tego chcemy czy nie, nasza narracja staje się też ich narracją. Być może dlatego niektórym ludziom łatwiej jest funkcjonować, w różnorodnym i zmieniającym się świecie, mając wszystko poetykietyzowane i posegregowane. Ale w ten sposób sami okrajamy nasze subiektywne „mapy” spostrzegania, rozumienia i nazywania otaczającej nas rzeczywistości.</p>
<p><strong>Małgorzata Talarczyk</strong></p>
<p>Na zdjęciu: Autorka</p>
<p>Źródła:</p>
<ol start="1">
<li>Rosner K.: Narracja, tożsamość i czas. Wyd. TAiWPN Universitatis. Kraków 2007, s. 7.</li>
<li>Józefik B.: Kultura, ciało, (nie)jedzenie. Terapia.Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego.Kraków 2014. s. 122.</li>
<li><a href="https://siedemosmych.pl/jezyk-e-prime-komunikacja-bez-ocen-i-etykiet-czy-to-w-ogole-mozliwe/">https://siedemosmych.pl/jezyk-e-prime-komunikacja-bez-ocen-i-etykiet-czy-to-w-ogole-mozliwe/</a></li>
</ol>
<ol>
<li><a href="https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1654918,1,milenialsi-generacja-z-skad-wiadomo-do-ktorego-pokolenia-sie-nalezy.read">https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1654918,1,milenialsi-generacja-z-skad-wiadomo-do-ktorego-pokolenia-sie-nalezy.read</a></li>
<li><a href="https://nowewyrazy.uw.edu.pl/haslo/132-dziaders.html">https://nowewyrazy.uw.edu.pl/haslo/132-dziaders.html</a></li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dr Małgorzata Talarczyk – specjalista psychologii klinicznej, certyfikowany psychoterapeuta, terapeuta rodzinny, konsultant psychologii klinicznej dziecka.</p>
<p><a href="http://www.system-terapia.pl/">www.system-terapia.pl</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady/' data-emailit-title='Dr M. Talarczyk: Narracja – mapy, etykiety, szuflady'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-narracja-mapy-etykiety-szuflady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Projekt &#8222;7 miliardów INNYCH&#8221;</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/projekt-7-miliardow-innych/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/projekt-7-miliardow-innych/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2021 20:37:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[inność]]></category>
		<category><![CDATA[J. Stojer-Polańska]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawni]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=4599</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jak mówią sami organizatorzy, efektem tego ni&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jak mówią sami organizatorzy, efektem tego niezwykłego projektu jest ukazanie tego, co na co dzień pozostaje często niewidoczne, niezauważalne.</p>
<p>Tak o wystawie i samej idei mówi dr Joanna Stojer-Polańska:</p>
<p>- Zaproszenie do udziału w projekcie otrzymałam od Pani Eweliny Londzin, która aktywnie działa na rzecz otwartości, współpracy, życzliwości wraz z nauczycielami, uczniami  i rodzicami uczniów oraz absolwentów Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Chrzanowie. Miałam okazję poprowadzić zajęcia z kryminalistyki o śladach i o zwierzętach na służbie, dzięki spotkaniu poznałam wspaniałych ludzi i mogłam wziąć udział w projekcie. Projekt &#8222;Siedem miliardów innych&#8221; pokazuje, jak ważna jest otwartość na drugiego człowieka.  Warto zobaczyć, jakie działania wykonaliśmy i jaka idea nas połączyła.</p>
<p>Istotą projektu stała się samodzielna możliwość przeniesienia własnego portretu na materię w postaci drewna, płótna, odpowiednio zaaranżowanej i wystylizowanej. Sami bohaterowie też zapraszają na tę wirtualną wystawę &#8211; proszę zobaczyć, zapraszamy! Bo każdy z nas jest piękny, jedyny i niepowtarzalny &#8211; jak można usłyszeć w materiale.</p>
<p>Link:<a href="https://www.youtube.com/watch?v=2RlayfA3XWU&amp;feature=youtu.be"> https://www.youtube.com/watch?v=2RlayfA3XWU&amp;feature=youtu.be</a></p>
<p>Link: <a href="https://www.youtube.com/watch?v=eaiWv-1LuZM&amp;feature=youtu.be">https://www.youtube.com/watch?v=eaiWv-1LuZM&amp;feature=youtu.be</a></p>
<p>Foto z filmu i wystawy /dr J. Stojer-Polańska/</p>
<p><a href="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/01/jsp-1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-4600" src="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/01/jsp-1-300x187.jpg" alt="" width="300" height="187" /></a> <a href="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/01/7.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-4601" src="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/01/7-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/projekt-7-miliardow-innych/' data-emailit-title='Projekt &#8222;7 miliardów INNYCH&#8221;'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/projekt-7-miliardow-innych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O kulturowym dziedzictwie baśni braci Grimm opowiada tłumaczka H. T. Knogler</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/o-kulturowym-dziedzictwie-basni-braci-grimm-opowiada-tlumaczka-h-t-knogler/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/o-kulturowym-dziedzictwie-basni-braci-grimm-opowiada-tlumaczka-h-t-knogler/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2021 13:32:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[bajki]]></category>
		<category><![CDATA[basnie]]></category>
		<category><![CDATA[bracia Grimm]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo]]></category>
		<category><![CDATA[H.T. Knogler]]></category>
		<category><![CDATA[J.W. Grimm]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=4523</guid>
		<description><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z Haliną Teresą Knogler, filologiem, </strong>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z Haliną Teresą Knogler, filologiem, tłumaczką bajek braci Grimm. </strong><strong> </strong></p>
<p><strong><em>Przetłumaczyła Pani baśnie braci Grimm. Skąd fenomen popularności tych bajek?</em></strong></p>
<p>Zbiór baśni miał na celu otworzenie dla czytelników „okna w przeszłość” i tak się też stało. Bracia Grimmowie mieli jednak różne koncepcje jego realizacji. Starszy z braci, Jacob, przedkładał kolekcję jako źródło dla badań językowych, etnograficznych oraz historycznych i co się z tym wiąże, zupełnie nie zamierzał edytować baśni. Teksty źródłowe miały pozostać czyste i pozbawione wszelkich ozdób, nie miały niczego unowocześniać i przeszczepiać w obce, nowsze czasy, gdzie nie leżał nie tylko ich początek, ale także ich historyczna i etnograficzna wartość. Przede wszystkim najstarsze wydania baśni dostarczają do dziś materiałów nie tylko do badań językowych, etnograficznych czy też historycznych, ale także pedagogicznych czy nawet psychoanalitycznych. Młodszy brat, Wilhelm, był innego zdania. Nie ma czegoś takiego jak „wiersz” sam w sobie, argumentował. Stare opowieści żyją poprzez relację ze współczesnymi odbiorcami i wynikające z tego reakcje. Tak więc pracował samodzielnie nad wspólnie zebranym materiałem, edytował, upiększał, dopisywał morały, czyniąc z niego stopniowo zbiór baśni „dla domu i dla dzieci”, a to prowadziło w kolejnych wydaniach do uzyskania przez nie coraz większej światowej popularności. Do dziś baśnie zostały przetłumaczone na ponad 160 języków, niektóre z nich przedstawione w postaci baletu i opery, a także wielu filmów zarówno dla dzieci (Disney), jak i dorosłych (filmy kryminalne i horrory). W roku 2005 baśnie braci Grimmów zostały wpisane przez UNESCO na listę „Pamięć Świata”, dzięki czemu stały się jeszcze bardziej znane na całym świecie.</p>
<p><strong><em>Wielu zarzuca tym bajkom nadmierne okrucieństwo, które jakoś nie pasuje do współczesnych norm wychowania dzieci. Dlaczego w bajkach dla dzieci leje się tyle krwi i trup pada gęsto i często?</em></strong></p>
<p>Baśnie braci Grimmów są okrutne. Są pełne przemocy, brutalności, zawiści i intryg, które przybierają nawet formy perwersyjne, do tego stopnia, że na ich podstawie realizowane są wciąż nowe filmy kryminalne i horrory. W wieku siedmiu lat przeczytałam tomik ich baśni i byłam przerażona okrucieństwem. Nie było tak z baśniami Andersena, w których też pojawia się okrucieństwo, nie dominuje jednak tak, jak w przypadku baśni Grimmów. Dzieci (nie tylko niemieckie) bardzo długo wychowywane były przy użyciu przemocy i celowo wzbudzany był u nich lęk przed surowymi karami. Jednak także w tych baśniach dobro wygrywa nad złem, skromność nad chciwością, niewinność nad złością. Dzisiejsze życie społeczne jest inne od tego w przedstawionych opowieściach. Współczesne dzieci nie tylko czytają baśnie, poza tym oglądają filmy, programy telewizyjne, a także korzystają z gier komputerowych. Te dzieci mają z reguły obszerniejsze pole widzenia świata, a dzięki temu większy dystans do fikcji literackiej. Baśnie miały i do dzisiejszych czasów mają uwrażliwiać i uczyć sprawiedliwości a oswajając czytelników z zagrożeniami stwarzać możliwość pokonania niebezpieczeństw, i te zadania dobrze spełniają.</p>
<p><strong><em>Obecnie tradycyjnym bajkom zarzuca się utrwalanie stereotypów, bo przecież działają tylko chłopcy i mężczyźni, a kobiety są ratowane, bierne, zależne od działań męskich. A przecież te bajki ukształtowały wiele pokoleń i jakoś dobrze było… Czy nie?&#8230;</em></strong></p>
<p>Tak, to prawda i nie dotyczy to wyłącznie zbioru baśni Grimmów. Bajki i baśnie utrwalają stereotypy, mówi się wręcz o zachowaniach patriarchalnych i postawach seksistowskich. Od idealnych bohaterów oczekuje się zachowań zgodnych z przypisanymi im rolami. Idealne dziewczęta są w baśniach z reguły delikatne, opiekuńcze i wrażliwe, idealni chłopcy silni, zdecydowani i odważni. Opowieści usytuowane są jednak w bardzo dawnych czasach i musimy to zaakceptować jako część ich historycznej i etnograficznej wartości, którą należy zachować. Oczywiście i tutaj są wyjątki, wystarczy wymienić leniwą prządkę czy też Lenkę z baśni „Ptaszynka”, która uratowała przybranego brata od śmierci w kotle złej kucharki. Także dziewczynka i późniejsza królowa z bajki „O sześciu łabędziach” wykazała się wielką odwagą, wyruszając samotnie w świat na poszukiwanie zaginionych braci i w obliczu niebezpieczeństwa zrzucając młodym myśliwym z drzewa najpierw klejnoty, później piękny pasek a na końcu całe odzienie, z wyjątkiem „skromnej koszuliny”. Podobnie jest z rolami męskimi, są wyjątki od stereotypów, jako przykład posłużyć może tutaj mąż leniwej prządki.</p>
<p><strong><em>Bajki i baśnie tradycyjnie przekazują pewne wzorce kulturowe, z jakimi mamy do czynienia w utworach braci Grimm?</em></strong></p>
<p>Zebrane opowieści są bardzo zróżnicowane gatunkowo, ich treść jest niekiedy poważna, niekiedy żartobliwa, czasami religijna albo też zupełnie świecka. Oprócz tradycyjnych baśni znajdują się w zbiorze mity, podania, legendy, opowieści ludowe, historie łgarskie czy też krótkie dowcipne opowiadania jak na przykład „Złoty kluczyk”. Bajki jako gatunek są ogólnie aktualne i odzwierciedlają wyobrażenia, lęki, życzenia i nadzieje wszystkich ludzi. Przy dokładniejszym przyjrzeniu się konkretnym baśniom rzucają się jednak w oczy wzorce kulturowe związane z usytuowaniem polityczno-geograficznym i czasowym. Baśnie z kolekcji Grimmów odzwierciedlają dawną surową rzeczywistość w krajach niemieckojęzycznych. W czasach Grimmów toczone były wojny, panował głód, istniała wysoka śmiertelność matek (co wyjaśnia dużą liczbę macoch w opowieściach). Poważnymi wrogami chłopów były też wilki. Ważnym aspektem bajkowych postaci i zdarzeń są także związki z mitologią germańską, który tutaj pominę. Z pewnością też w dawnych czasach było więcej ludzi wierzących w cuda niż ateistów i dużo marzycieli tęskniących za wystawnie nakrytymi stołami, miskami owsianki czy domkami z ciasta. Bardzo ważna jest w baśniach wcześnie wspomniana przeze mnie sprawiedliwość. Na ratunek najmniejszym, najmłodszym, najsłabszym, nawet najgłupszym przychodzą niesamowite stworzenia i zjawiska. Pojawiają się garnki gotujące bez końca kaszkę, pomocne wrzeciona i igły, hojne ropuchy, opiekuńcze babcie zbójników i nawet samego diabła. Kara spotyka jednak nie tylko złych, spotyka ona także naiwnych, najlepszym przykładem jest tutaj żak z baśni „Rzepa”.</p>
<p><strong><em>A co Pani osobiście najbardziej się podoba w tych bajkach?</em></strong></p>
<p>Atmosfera dawnych czasów, tajemniczość, ciemne jaskinie, tajemnicze studnie, wszechobecność lasów z przedziwnymi zwierzętami, bajkowymi istotami, gnomami, koboldami i smokami&#8230;</p>
<p><strong><em>A czego Pani nie akceptuje w nich?</em></strong></p>
<p>W baśniach bardzo ważni są ojcowie, matki jako mniej ważne zostają często pomijane. Jako przykład posłużyć może „Jasio Jeżyk”. Chłopiec wychowywany był przez matkę i ojca, ojciec życzył nawet „nieudanemu” synowi śmierci, a jednak syn wraca jako królewicz właśnie po niego i zabiera ze sobą do swego odległego królestwa. O matce nie ma już wzmianki&#8230;</p>
<p><strong><em>Co sprawiało Pani największy problem w tłumaczeniu tych tekstów?</em></strong></p>
<p>Zdecydowanie najtrudniejsze było tłumaczenie rymowanek. Trudności sprawiało mi także przestarzałe, nieużywane obecnie słownictwo. Poza tym stare wydania baśni zawierają częste powtórzenia, a także błędy logiczne, które stawiają tłumacza przed dylematem pozostawienia błędów czy też naprawienia.</p>
<p><strong><em>Kim byli autorzy, bo tak naprawdę mało o nich wiemy…</em></strong></p>
<p>Autorzy baśni są nieznani, ponieważ baśnie przekazywane były z pokolenia na pokolenie w tradycji ustnej. Opowiadającymi byli zaś pewnie z reguły biedni mieszkańcy wiosek, których nazwiska pozostaną na zawsze nieznane. Nie mamy dowodów na to, że bracia Grimm mieli bezpośredni kontakt z przynajmniej jednym opowiadającym chłopem, parobkiem czy też rybakiem. Ograniczyli się oni do podania ogólnych informacji o regionie, z którego pochodziły baśnie jak na przekład „z Hesji”. Według późniejszych ustaleń badaczy ich twórczości pomocnikami spisującymi lub opowiadającymi im podania były w większości kobiety wywodzące się z rodzinnego i towarzyskiego kręgu braci, w większości młode mieszczanki, nierzadko hugenockiego pochodzenia. Bracia unikali podawania ich nazwisk, dopiero we wstępie do drugiego tomu (1815 r.) pojawia się nazwisko Dorothei Viehmann, przedstawionej jako „chłopka z Hesji w wieku pięćdziesięciu kilku lat”. Późniejsze badania wykazały jednak, że była ona córką właściciela gospody i wywodziła się ze strony ojca z osiadłej w Hesji rodziny hugenotów i poza niemieckim mówiła także biegle po francusku. Nieznane jest jednak pochodzenie jej opowiadań, być może słyszała je kiedyś w jadłodajni ojca, ale zapewne nie od chłopów, gdyż oni tam nie bywali. Innym pomocnikiem Grimmów był emerytowany sierżant dragonów, Johann Friedrich Krause z okolic Kassel. Bracia płacili mu za opowieści używanymi ubraniami. Pomocnicy Grimmów mieli pozostać anonimowi, gdyż bracia zgodnie z duchem romantyzmu chcieli stworzyć wrażenie, że ich bajki są dziełem ludu i produktem komunikacji zbiorowej. Publicznie bracia Grimm przez całe życie obstawali przy swoich „ideałach”, jakimi było ratowanie przed zapomnieniem oryginalnych, historycznych i ludowych tekstów z krajów niemieckojęzycznych.</p>
<p><strong><em>Wykonała Pani także samodzielnie ilustracje do bajek, są one niesłuchanie nastrojowe, przekazują atmosferę tych opowieści. Jakie techniki Pani wybrała?</em></strong></p>
<p>Ilustracje wykonane są pastelami olejnymi na papierze, z końcowym opracowaniem komputerowym.</p>
<p><strong><em>Czy rysunek, malarstwo zawsze towarzyszyło w Pani życiu?</em></strong></p>
<p>Nie, nie zawsze. Malarstwo i rysunki pasjonowały mnie przede wszystkim w dzieciństwie. W późniejszym czasie zajmowałam się wyłącznie ilustracjami komputerowymi, przeważnie technicznymi. Obecnie zajmuje się nimi raczej jako hobby.</p>
<p><strong><em>Samodzielnie wykonała Pani też skład i łamanie książek – to Pani wydanie niemal autorskie. Jest Pani takim człowiekiem-orkiestrą, skąd tyle umiejętności wydawniczych?</em></strong></p>
<p>Tak, wykonałam samodzielnie skład i łamanie. Od wielu lat zajmuje się tym w Niemczech, początkowo zawodowo, a obecnie przede wszystkim prywatnie. Prace komputerowe związane ze składem i łamaniem wykonywałam początkowo dla Instytutu Europy Wschodniej w Monachium. Później pracowałam przez wiele lat w dziale produkcji wydawnictwa „Jehle Rehm”, w tym samym czasie wykonywałam zlecenia dla wydawnictwa „Hanser Verlag” oraz dla Instytutu ifo, wykonując oprócz składu i łamania także ilustracje, ale przede wszystkim techniczne.</p>
<p><strong><em>Skończyła Pani dwie filologie, od lat mieszka w Niemczech. Dobrze zna kulturę polską i niemiecką. Czym najbardziej się różnimy kulturowo, Polacy i Niemcy?</em></strong></p>
<p>Wspomniała pani o filologiach. Myślę, że już nawet sam system studiów jest bardzo różny. W Polsce jest on jakby przedłużeniem dotychczasowej nauki, podczas gdy w Niemczech polega on przede wszystkim na pracy własnej przy bardziej indywidualnej organizacji całych studiów. Poza tym Polacy są bardziej uczuciowi i otwarci od Niemców, mają także większe poczucie humoru. Niemcy są bardziej konkretni i rzeczowi od Polaków, przy tym bardziej zdeterminowani w dążeniach do wyznaczonych sobie celów. Ze względu na doświadczenia wynikające między innymi z czasów PRL-u Polacy dużo mniej niż Niemcy ufają środkom masowego przekazu i organom rządzącym. Ma to swoje plusy i minusy, gdy weźmie się pod uwagę zdolność do podjęcia ogólnonarodowych wyzwań i związanych z tym wyrzeczeń. Wszystko to jest bardzo ogólnie sformułowane i w obu przypadkach nie można przy tym temacie zapomnieć o licznych wyjątkach.</p>
<p><strong>Rozmawiała Maria P. Wiśniewska</strong></p>
<p>Link do książki &#8211; <a href="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/produkt/j-w-grimm-o-strzyzyku-ktory-chcial-zostac-krolem-i-inne-basnie-wyd-czarno-biale/">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/produkt/j-w-grimm-o-strzyzyku-ktory-chcial-zostac-krolem-i-inne-basnie-wyd-czarno-biale/</a></p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/o-kulturowym-dziedzictwie-basni-braci-grimm-opowiada-tlumaczka-h-t-knogler/' data-emailit-title='O kulturowym dziedzictwie baśni braci Grimm opowiada tłumaczka H. T. Knogler'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/o-kulturowym-dziedzictwie-basni-braci-grimm-opowiada-tlumaczka-h-t-knogler/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Il conflitto nella lingua e nella cultura italiana: analisi, interpretazioni, prospettive</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/il-conflitto-nella-lingua-e-nella-cultura-italiana-analisi-interpretazioni-prospettive/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/il-conflitto-nella-lingua-e-nella-cultura-italiana-analisi-interpretazioni-prospettive/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Dec 2018 08:57:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Italia]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=4310</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2018/12/Italia_ok..jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4326" alt="Italia_ok." src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2018/12/Italia_ok.-300x204.jpg" width="300" height="204" /></a></p>
<p>ISBN</p>
<ul>
<li>978-83-65697-66-0 – ISBN druk</li>
<li>978-83-</li></ul>&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2018/12/Italia_ok..jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4326" alt="Italia_ok." src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2018/12/Italia_ok.-300x204.jpg" width="300" height="204" /></a></p>
<p>ISBN</p>
<ul>
<li>978-83-65697-66-0 – ISBN druk</li>
<li>978-83-65697-67-7 – ISBN e-book – publikacja elektroniczna tylko do ściągnięcia</li>
<li>cena &#8211; 59,00 zł</li>
<li>plik demo /kliknij/ <a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2018/12/Il-conflitto-nella-lingua-Demo.pdf">Il conflitto nella lingua Demo</a></li>
</ul>
<p>Il volume che presentiamo ai lettori tiene conto della complessità del fenomeno del conflitto e, nonostante le sfumature negative presenti nell’accezione comune del termine, mira a dimostrare la sua utilità come chiave di lettura di fenomeni di varia natura, come strumento per scoprire le variegate dicotomie della contemporaneità: il vecchio e il nuovo, il digitale e l’analogico, la tradizione e l’innovazione. La presente monografia dà spazio alle analisi del fenomeno in ottica interdisciplinare, raggruppate intorno a tre argomenti dominanti: la lingua, l’insegnamento e la letteratura, in cui il conflitto non viene percepito esclusivamente come una forza distruttrice, ma piuttosto come opportunità per nuove interpretazioni e riflessioni.</p>
<p>I curatori:</p>
<p><strong>Elżbieta Jamrozik</strong> – linguista, italianista, professore presso l’Università di Varsavia. È co-autrice del <i>Grande dizionario italiano-polacco </i>(Wiedza Powszechna) ed altre opere lessicografiche e studi sulle lingue romanze. I suoi interessi vertono anche sulla storia dell’insegnamento dell’italiano in Polonia e dei contatti linguistici italo-polacchi. È socia corrispondente straniera dell’Accademia della Crusca. Collabora con l’Università SWPS dal 2010.</p>
<p><strong>Roman Sosnowski</strong> – italianista, formatosi sotto la guida di Stanisław Widłak, insegna <i>Storia della lingua italiana</i> all’Università Jagellonica di Cracovia. È autore, tra l’altro, dei volumi <i>Origini della lingua dell’economia in Italia</i> (Milano 2006) e <i>Deissi spaziale nei testi teatrali italiani del XVI secolo</i> (Kraków 2010) nonché co-autore di dizionari e manuali per lo studio dell’italiano. Tra i suoi principali interessi scientifici: storia delle lingue speciali dell’italiano, filologia dei testi di medicina e di economia, lingua letteraria contemporanea e le pratiche traduttive italiano-polacco.</p>
<p><strong>Kamila Miłkowska-Samul</strong> – ricercatrice in linguistica italiana all’Università SWPS di Varsavia (SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny). Svolge l’attività didattica nell&#8217;ambito della linguistica italiana e generale, è responsabile del corso di laurea triennale in italianistica presso l’Università SWPS. I suoi interessi di ricerca spaziano dalla sociolinguistica e pragmatica alla retorica, con particolare attenzione alla cortesia linguistica e al discorso politico.</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/il-conflitto-nella-lingua-e-nella-cultura-italiana-analisi-interpretazioni-prospettive/' data-emailit-title='Il conflitto nella lingua e nella cultura italiana: analisi, interpretazioni, prospettive'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/il-conflitto-nella-lingua-e-nella-cultura-italiana-analisi-interpretazioni-prospettive/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dariusz Łukasiewicz: Dobre i złe adresy. Szkice z dziejów mieszkania i jego otoczenia w XVII-XXI w.</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/dariusz-lukasiewicz-dobre-i-zle-adresy-szkice-z-dziejow-mieszkania-i-jego-otoczenia-w-xvii-xxi-w/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/dariusz-lukasiewicz-dobre-i-zle-adresy-szkice-z-dziejow-mieszkania-i-jego-otoczenia-w-xvii-xxi-w/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Apr 2017 14:20:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo kulturowe]]></category>
		<category><![CDATA[domy]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[historia codzienności]]></category>
		<category><![CDATA[historia obyczaju]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[mieszkania]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[socjologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=3443</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/04/Adresy-okładka-całosć.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3444" alt="Adresy - okładka całosć" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/04/Adresy-okładka-całosć-300x206.jpg" width="300" height="206" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<ul>
<li><strong></strong><strong>ISBN </strong>978-8</li></ul>&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/04/Adresy-okładka-całosć.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3444" alt="Adresy - okładka całosć" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/04/Adresy-okładka-całosć-300x206.jpg" width="300" height="206" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li><strong><strong>ISBN </strong>978-83-64447-55-6 /druk/</strong></li>
<li><strong><strong>ISBN </strong>978-83-64447-56-3 /e-book/</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="center">Stron 285</p>
<p style="text-align: left;" align="center">Oprawa miękka, folia, błysk</p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Spis treści</b></p>
<p>Rozdział 1</p>
<p>Mieszkanie i jego środowisko w XVII-XIX w. 7</p>
<p>Rozdział 2</p>
<p>Środowisko domu. Porządek miejski  w Rzeczypospolitej<br />
i w Prusach  około roku 1800. 61</p>
<p>Rozdział 3</p>
<p>Problem mieszkaniowy i higiena w Prusach 1806-1871. 125</p>
<p>Rozdział 4</p>
<p>„Bzik na punkcie mieszkania”,  czyli mieszkanie i jego<br />
otoczenie w Prusach w latach 1871-1918. 146</p>
<p>Rozdział 5</p>
<p>Mieszkanie – „długie trwanie” i struktura. 199</p>
<p>Rozdział 6</p>
<p>Rewolucja mieszkaniowa w XX w. 222</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Fragment:</p>
<p style="text-align: left;" align="center">&#8222;Polska zabudowa mieszkaniowa już w średniowieczu była zdecydowanie bardziej prymitywna niż zachodnioeuropejska. Jak pisze Hanna Zaremska, średniowieczne i późnośredniowieczne budownictwo mieszkalne było zwykle drewniane, chociaż rozwijało się też budownictwo ceglane, stawiano i murowane zamki. Przeważały domy niewielkie i skromne<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/mieszkanie_%20sk%C5%82ad_20.04.2017.doc#_ftn1">[1]</a>. Biskup Ratyzbony w 1475 r. relacjonował krytycznie swoją podróż: „Nigdzie nie napotkaliśmy łóżka ni miejsca do odpoczynku na osobności, a wszystkim za sypialnię służyła podłoga świetlicy, ze skąpo wydzielaną słomą zamiast łoża. Spały też<i> </i>pospołu z nami młode cielęta, by im mróz nie uczynił krzywdy. Tak to wzbronione nam było miękkie posłanie i zaprawdę używaliśmy worów, jako żeśmy nie mieli płacht płóciennych”<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/mieszkanie_%20sk%C5%82ad_20.04.2017.doc#_ftn2">[2]</a><i>.</i> Stopniowo średniowieczne ziemianki (a więc konstrukcje wziemne) dla chłopstwa zastąpiono jednoizbowymi lepiankami i chałupami o powierzchni 20-50 metrów kwadratowych, gdzie musiała się pomieścić cała rodzina. Ciepło zapewniało palenisko, a ponieważ domostwa te stanowiły nierzadko kurne chaty, więc dym zapełniał izbę i wydostawał się wszelkimi szczelinami. W izbie znajdował się piec do pieczenia chleba.</p>
<p style="text-align: left;" align="center">Pod koniec średniowiecza dominowały już większe drewniane chaty (ok. 70 m kw.), na które składały się izba mieszkalna oraz komora i kuchnia. Hanna Zaremska podaje, że na 70 metrów chaty chłopskiej 50 metrów stanowiła powierzchnia mieszkalna. Rodzina żyjąca w jednej izbie liczyła średnio od 4 do 6 osób, było więc ciasno, zwłaszcza że zimą w izbie trzymano również zwierzęta gospodarcze. Gromadzący się gnój i odpadki kuchenne usuwano, zamiatając izbę szczotkami z witek. Wyposażenie domów było skromne, a sprzętów niewiele. W komorze znajdował się spichlerz, gdzie trzymano ziarno. W zadymionych pomieszczeniach panował półmrok, łuczywa używano rzadko. Wielkich problemów przysparzało ogrzewanie – biedni zimą musieli rozgrzewać się ruchem, a bogaci przy kominku przypiekali się od przodu i nadal marzli z tyłu. Niskie stropy i małe okna w izbach wynikały także i z chęci zatrzymania ciepła, które było cenne i drogie, jak opał w tym czasie<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/mieszkanie_%20sk%C5%82ad_20.04.2017.doc#_ftn3">[3]</a>. Izby były chłodne, okna i drzwi nieszczelne, chętnie używano podnóżków, bo ciągnęło od podłogi. Dom szlachecki odróżniał się wówczas tylko tym, że miał drugą izbę.</p>
<div>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/mieszkanie_%20sk%C5%82ad_20.04.2017.doc#_ftnref1">[1]</a> Hanna Zaremska, <i>Warunki mieszkalne</i>, (w:) <i>Kultura Polski średniowiecznej XIV-XV wiek</i>, Warszawa 1997, s. 20-21.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/mieszkanie_%20sk%C5%82ad_20.04.2017.doc#_ftnref2">[2]</a> Lidia Korczak, <i>Wieki średnie</i>, (w:) <i>Obyczaje w Polsce. Od średniowiecza do czasów współczesnych</i>, red. Andrzej Chwalba, Warszawa 2004, s. 49.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/mieszkanie_%20sk%C5%82ad_20.04.2017.doc#_ftnref3">[3]</a> Tamże, s. 122.</p>
</div>
</div>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/dariusz-lukasiewicz-dobre-i-zle-adresy-szkice-z-dziejow-mieszkania-i-jego-otoczenia-w-xvii-xxi-w/' data-emailit-title='Dariusz Łukasiewicz: Dobre i złe adresy. Szkice z dziejów mieszkania i jego otoczenia w XVII-XXI w.'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/dariusz-lukasiewicz-dobre-i-zle-adresy-szkice-z-dziejow-mieszkania-i-jego-otoczenia-w-xvii-xxi-w/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawo wobec erotyki w sztuce oraz pornografii</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/prawo-wobec-erotyki-w-sztuce-oraz-pornografii/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/prawo-wobec-erotyki-w-sztuce-oraz-pornografii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2016 07:09:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[pornografia]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=2853</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okladka_01.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2854" alt="okladka_01" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okladka_01-150x150.png" width="150" height="150" /></a></p>
<ul>
<li><b>978-83-64447-11-2</b> - druk</li>
<li><b>978-83-64447-12-9</b>  &#</li></ul>&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okladka_01.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-2854" alt="okladka_01" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okladka_01-150x150.png" width="150" height="150" /></a></p>
<ul>
<li><b>978-83-64447-11-2</b> - druk</li>
<li><b>978-83-64447-12-9</b>  &#8211; e-book</li>
</ul>
<p>Pobierz &#8222;Wstęp&#8221; w formie pliku PDF - <a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/161247_1_Prawo-wobec_20-str.-Antalis-Conqueror-Contour-High-White-Watermarked-100-gm_p1-20.pdf">161247_1_Prawo wobec_20 str. Antalis Conqueror Contour High White Watermarked 100 gm_p1-20</a></p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/prawo-wobec-erotyki-w-sztuce-oraz-pornografii/' data-emailit-title='Prawo wobec erotyki w sztuce oraz pornografii'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/prawo-wobec-erotyki-w-sztuce-oraz-pornografii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Między Klio a Themis. Księga dedykowana Profesorowi Jackowi Sobczakowi</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/miedzy-klio-a-themis-ksiega-dedykowana-profesorowi-jackowi-sobczakowi/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/miedzy-klio-a-themis-ksiega-dedykowana-profesorowi-jackowi-sobczakowi/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2016 15:22:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Politologia]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Socjologia]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=2839</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okładka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2840" alt="okładka" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okładka-300x183.jpg" width="300" height="183" /></a></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><strong>ISBN 978-83-64447-80-8 /druk/</strong></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><strong>Stron &#8211; </strong>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okładka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2840" alt="okładka" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/okładka-300x183.jpg" width="300" height="183" /></a></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><strong>ISBN 978-83-64447-80-8 /druk/</strong></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><strong>Stron &#8211; 1 100</strong></p>
<p style="text-align: left;" align="center">Pobierz plik - <strong>Między Klio a Themis - <a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/09/Księga-początek.pdf">Księga &#8211; początek</a></strong></p>
<p style="text-align: left;" align="center">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Spis treści</b></p>
<p><b>Spis publikacji Profesora Jacka Sobczaka</b></p>
<p><b>            Spis uczniów Profesora Jacka Sobczaka</b></p>
<p><b>Teksty </b></p>
<ol>
<li><b>Janusz Adamowski</b>  <i>Powrót do przeszłości czyli o próbach przejmowania mediów w Polsce przez państwo</i></li>
<li><b>Andrzej Adamski</b>     <i>Tematyka środków społecznego przekazu w pracach II Synodu Diecezji Siedleckiej</i></li>
<li><b>Andrzej Antoszewski</b>           <i>O odpowiedzialności rządzonych i wolności rządzących w demokracji </i></li>
<li><b>Jerzy Babiak </b>            <i>Zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym – województwo wielkopolskie</i></li>
<li><b>Roman Bäcker</b>         <i>Gorbaczow a sprawa polska</i></li>
<li><b>Joanna Banasiuk</b>      <i>Pojęcie i istota utworów osieroconych w kontekście zmieniających się paradygmatów ochrony autorskoprawnej</i></li>
<li><b>Bogusław Banaszak</b> <i>Wybory samorządowe – propozycje zmian</i></li>
<li><b>Barbara Bernfeld, Jacek Mazurkiewicz, Maria Zaporowska, Zofia Zaporowska</b>      <i>Wiązanka urodzinowa dla Profesora Jacka Sobczaka (Pięć prawniczych miniatur)</i></li>
<li><b>Katarzyna Błeszyńska</b>         <i>Ograniczenia praw autorskich w utworze dziennikarskim w świetle najnowszych zmian w prawie autorskim</i></li>
<li><b>Jan Błeszyński, Maria Błeszyńska-Przybylska</b>     <i>Uwagi na tle projektów nowelizacji art. 211 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych</i></li>
<li><b>Joanna Buchalska</b>    <i>Wykorzystywanie nazwiska w „Fashion Law”</i></li>
<li><b>Katarzyna Chałubińska-Jentkiewicz</b>        <i>Rejestracja jako źródło prawa do prowadzenia działalności wydawniczej w nowych warunkach technologicznych</i></li>
<li><b>Selim Chazbijewicz</b>  <i>Prometeizm w publikacjach Naczelnego Imamatu Muzułmanów polskich na Obczyźnie w latach 1945-1952. Omówienie specyfiki technicznej i wydawniczej tychże publikacji </i></li>
<li><b>Ryszard Czerniawski</b>          <i>Giełdy w Polsce</i></li>
<li><b>Joachim Diec</b>            <i>Rosja neoimperialna w perspektywie konstruktywistycznej</i></li>
<li><b>Katarzyna Dudka</b>    <i>Utrwalanie przez media przebiegu rozprawy głównej przed sądem karnym</i></li>
<li><b>Ewa Ferenc-Szydełko</b>          <i>Dobra osobiste. Kilka uwag natury ogólnej</i></li>
<li><b>Tomasz Goban-Klas</b>            <i>Termin “media” &#8211; krytyka, obrona i objaśnienie</i></li>
<li><b>Waldemar Gontarski</b>           <i>Plagiat naukowy i inne dowody fałszywe (przesłanki wznowienia postępowania) w postępowaniu o awans naukowy</i></li>
<li><b>Genowefa Grabowska</b>        <i>„Zostać zapomnianym w Internecie” – prawem człowieka nowej generacji?</i></li>
<li><b>Piotr Grochmalski</b>    <i>Polska myśl geopolityczna – Adolf Bocheński, a Juliusz Mieroszewski</i></li>
<li><b>Marian Grzybowski </b>            <i>Konstytucja i jej zmiany jako narzędzie utrwalenia skutków przewrotu politycznego — przypadek Turcji (1960-1982)</i></li>
<li><b>Joanna Haberko</b>       <i>Choroba Hashimoto, objaw Chełmońskiego i zabieg Kristellera czyli o nazwisku w medycynie</i></li>
<li><b>Stanisław Hoc</b>           <i>O ochronie źródeł informacji dziennikarzy</i></li>
<li><b>Bartosz Hordecki</b>     <i>Tradycja retoryczna i hermeneutyczna jako źródła inspiracji w badaniach myśli politycznej i prawnej</i></li>
<li><b>Alicja Jaskiernia</b>       <i>Federalna Komisja Komunikacyjna jako regulator rynku mediów w Stanach Zjednoczonych</i></li>
<li><b>Jerzy Jaskiernia</b>       <i>Wolność religii i „życie razem” w wielokulturowym społeczeństwie demokratycznym w świetle analiz Rady Europy</i></li>
<li><b>Edward Jeliński</b>       <i>O historii, czasie i micie – rozważania luźne</i></li>
<li><b>Stanisław Jędrzejewski</b>        <i>Radio jako wartość</i></li>
<li><b>Jiri Jirasek</b>    <i>Mafie, komiks a parkování</i></li>
<li><b>Jan Jurkiewicz</b>         <i>Michał Römer w obronie niezależności Najwyższego Trybunału Litwy w 1922 r. (w świetle jego wspomnień)</i></li>
<li><b>Ksenia Kakareko</b>     <i>Władza sądownicza na Białorusi</i></li>
<li><b>Ireneusz C. Kamiński</b>          <i>Prowokacja dziennikarska a Europejska Konwencja Praw Człowieka</i></li>
<li><b>Tadeusz Kononiuk</b>   <i>Klauzula sumienia w zawodzie dziennikarza</i></li>
<li><b>Bogusław Kosmus</b>    <i>Sprostowanie &#8211; instytucja nadal niedoskonała</i></li>
<li><b>Ryszard Kowalczyk</b> <i>Cechy prasowo-wydawnicze segmentu czasopiśmiennictwa regionalistycznego w Wielkopolsce po II wojnie światowej</i></li>
<li><b>Wojciech Lis</b>             <i>Bezpieczeństwo informacyjne państwa w dobie współczesnych zagrożeń</i></li>
<li><b>Maria Łoszewska-Ołowska</b> <i>Jawnie, czy w ukryciu? Polskie media a anonimizacja podejrzanych i oskarżonych &#8211; kilka uwag na tle wybranych problemów</i></li>
<li><b>Ryszard Markiewicz</b>            <i>Remiks a prawo autorskie</i></li>
<li><b>Iwona Massaka</b>        <i>Paradygmat ideologiczny w rosyjskiej pieśni masowej a patriotyzm Rossijanina</i></li>
<li><b>Jerzy Menkes; Anna Kosiołek-Pęksa</b>        <i>O „niedojrzałości” społeczności międzynarodowej, czyli o suwerenie (w stosunkach międzynarodowych) i dojrzewaniu poprzez prawo</i></li>
<li><b>Aleksander Wojciech Mikołajczak</b> <i>Turcyki Macieja Kazimierza Sarbiewskiego SI w rękopisie Barb. lat. 2105 z Biblioteki Watykańskiej</i></li>
<li><b>Marek Mozgawa</b>      <i>Kilka uwag na temat przestępstwa kazirodztwa</i></li>
<li><b>Bogusław Nierenberg</b>          <i>Kto, komu i co wkręca w wyżymaczkę czyli o majsterkowaniu władzy przy mediach</i></li>
<li><b>Ewa Nowińska</b>        <em> O sprostowaniu prasowym jeszcze słów kilka</em></li>
<li><b>Adam Olejniczak</b>      <i>O bezprawności rozpowszechniania informacji nieprawdziwych, pomimo działania w społecznie uzasadnionym interesie</i></li>
<li><b>Inga Oleksiuk</b>           <i>Aksjologiczne założenia autorsko-prawnej ochrony twórczości</i></li>
<li><b>Henryk Olszewski</b>    <i>Redaktorzy „Historische Zeitschrift” – przewodnicy środowiska</i></li>
<li><b>Jadwiga Pazdan</b>       <i>Forma oświadczenia o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku według rozporządzenia spadkowego UE z 2012 r.</i></li>
<li><b>Piotr Piesiewicz</b>         <i>Wideobloger jako podmiot dostarczający audiowizualną usługę na żądanie, a problem nieoznaczonych przekazów handlowych (reklama, sponsorowanie, lokowanie produktu).</i></li>
<li><b>Anna Potyrała</b>          <i>Stanowisko Polski wobec kryzysu migracyjnego 2015-2016</i></li>
<li><b>Aldona Prašmantaitė</b>           <i>Wileńska kapituła katedralna &#8212; szkice kontekstu prawnego obsady stanowisk kapitulnych w XIX wieku</i></li>
<li><b>Nartsiss Shukuralieva, Artur Lipiński</b>      <i>Wybrane mechanizmy legitymizacji władzy w krajach Azji Centralnej</i></li>
<li><b>Jaonna Sieńczyło-Chlabicz</b> <i>Stosowanie przez dziennikarzy „podstępnych” metod zbierania informacji oraz ukrytej kamery na tle konfliktu: wolność prasy o ochrona prywatności</i></li>
<li><b>Bronisław Sitek</b>        <i>Abogados del Estado &#8211; ochrona prawna praw i interesów publicznych w Hiszpanii</i></li>
<li><i>56.  </i><b>Krzysztof Skotnicki</b> <i>Wiek jako cenzus wyborczy</i></li>
<li><b>Jędrzej Skrzypczak</b>  <i>Wybrane instytucje prawa prasowego w porządkach prawnych państw Unii Europejskiej</i></li>
<li><b>Dominik Stawicki</b>     <i>Rola Tadżykistanu w systemie bezpieczeństwa Azji Centralnej</i></li>
<li><b>Jakub Stelina, Grzegorz Kuczyński</b>          <i>Zakres kolizji podstawowych obowiązków dziennikarza na gruncie art. 10 ustawy – Prawo prasowe</i></li>
<li><b>Bogdan Szlachta</b>       <i>O Saevientibus Pawła Włodkowica uwag kilka</i></li>
<li><b>Lucyna Szot</b>  <i>Ochrona godności dziennikarza</i></li>
<li><b>Joanna Taczkowska-Olszewska</b>     <i>Status prawny zawodu dziennikarza w Polsce</i></li>
<li><b>Grzegorz Tylec</b>         <i>Publikacja prasowa dotycząca sfery prywatności osoby duchownej</i></li>
<li><b>Krzysztof Urbaniak</b> <i>Determinanty prawne, zwyczajowe i polityczne obsadzania urzędu sędziego Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Ameryki</i></li>
<li><b>Wiesław Wacławczyk</b>          <i>American Civil Liberties Union i Article 19 w obronie wolności słowa</i></li>
<li><b>Tadeusz Wallas</b>       <em>Transformacja systemowa w Polsce w świetle ważniejszych społecznych oczekiwań artykułowanych przed jej rozpoczęciem </em></li>
<li><b>Sebastian Wojciechowski</b>    <i>U źródeł sukcesów &#8222;Państwa Islamskiego&#8221;</i></li>
<li><b>Jacek Wojtaś</b> <i>Zur Rezeption der „Nikomachischen Ethik“ des Aristoteles in Polen von 13. bis 17. </i><i>Jahrhundert</i></li>
<li><b>Kazimierz Wolny-Zmorzyński</b>       <i>Kultura fotografii dziennikarskiej. Etyka czy sensacja</i></li>
<li><b>Stanisław Wójcik</b>      <i>Protagoniści polskiej ekonomii społecznej XVIII i XIX wieku</i></li>
<li><i>71.  </i><b>Zofia Zawadzka</b>       <i>Obligatoryjne przesłanki odmowy publikacji sprostowania</i></li>
</ol>
<p><b>Notki biograficzne autorów</b></p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/miedzy-klio-a-themis-ksiega-dedykowana-profesorowi-jackowi-sobczakowi/' data-emailit-title='Między Klio a Themis. Księga dedykowana Profesorowi Jackowi Sobczakowi'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/miedzy-klio-a-themis-ksiega-dedykowana-profesorowi-jackowi-sobczakowi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robert Grochowski: Komunikacja społeczno-symboliczna starożytnej Krety. Próba charakterystyki okresu minojskiego</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/robert-grochowski-komunikacja-spoleczno-symboliczna-starozytnej-krety-proba-charakterystyki-okresu-minojskiego/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/robert-grochowski-komunikacja-spoleczno-symboliczna-starozytnej-krety-proba-charakterystyki-okresu-minojskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jun 2016 05:00:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[językoznawstwo]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[Kreta]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=2787</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><b><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/06/Robert-—-kopia.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2788" alt="Robert — kopia" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/06/Robert-—-kopia-300x210.jpg" width="300" height="210" /></a>ISBN 978-83-64447-76-1 /druk/</b></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Stron 240</b></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Spis tr</b>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><b><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/06/Robert-—-kopia.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2788" alt="Robert — kopia" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2016/06/Robert-—-kopia-300x210.jpg" width="300" height="210" /></a>ISBN 978-83-64447-76-1 /druk/</b></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Stron 240</b></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Spis treści</b></p>
<p align="left"><b>Wstęp</b></p>
<p align="left"><b>Rozdział I. </b></p>
<p align="left"><b>Komunikowanie społeczne</b></p>
<p align="left"><b>1. </b>Początki komunikowania i jego znaczenie<b></b></p>
<p align="left"><b>2. </b>Definicje komunikowania<b></b></p>
<p align="left"><b>3. </b>Specyfika wybranych modeli komunikacji społecznej<b></b></p>
<p align="left"><b>4. </b>Przykładowe schematy komunikacyjne<b></b></p>
<p align="left"><b> </b></p>
<p align="left"><b>Rozdział II. </b></p>
<p align="left"><b>Historia, kultura i sztuka starożytnej Krety</b></p>
<p align="left"><b>1. </b>Historia starożytnej Krety<b></b></p>
<p align="left"><b>2. </b>Znaczenie kultury minojskiej<b></b></p>
<p align="left"><b>3. </b>Największe odkrycia starożytnej sztuki kreteńskiej<b></b></p>
<p align="left">            <b>3.1.</b> Podstawowe założenia</p>
<p align="left">            <b>3.2.</b> Architektura starożytnej Krety</p>
<p align="left">            <b>3.3.</b> Malarstwo – freski minojskie</p>
<p align="left">            <b>3.4.</b> Figury i posągi minojskie</p>
<p align="left">            <b>3.5.</b> Inne formy sztuki minojskiej</p>
<p align="left"><b>4.</b> Kult bogów i budownictwo sepulkralne</p>
<p align="left"><b> </b></p>
<p align="left"><b>Rozdział III. </b></p>
<p align="left"><b>Semiotyczna analiza przekazu</b></p>
<p align="left"><b>1. </b>Semiotyczna interakcja w procesie komunikacyjnym<b></b></p>
<p align="left"><b>2.</b> Sens symboli ukrytych w obrazach rzeczywistości<b> </b></p>
<p align="left"><b>3. </b>Symbole komunikacyjne zawarte w kamieniach</p>
<p align="left"><b> </b></p>
<p align="left"><b>Rozdział IV. </b></p>
<p align="left"><b>W perspektywie pisma</b></p>
<p align="left"><b>1.</b> Pismo i znaki</p>
<p align="left"><b>2. </b>Pismo minojskie<b></b></p>
<p align="left"><b> </b></p>
<p align="left"><b>Rozdział V.</b></p>
<p align="left"><b>Psychologiczno–poznawcze aspekty procesów komunikacyjnych</b></p>
<p align="left"><b>1. </b>Kody orientacji i emocje w procesie komunikacyjnym<b></b></p>
<p align="left"><b>2. </b>Znaczenie komunikacyjne materiałów wizualnych i ich analiza metodologiczna<b></b></p>
<p align="left"><b>3. </b>Analiza symboliczno–poznawcza wybranych dzieł rzemiosła, architektury i sztuki Krety minojskiej</p>
<p align="left"><b> </b></p>
<p align="left"><b>Rozdział VI.</b></p>
<p align="left"><b>Wpływ minojskiej symboliki na walory komunikacyjne współczesnych Kreteńczyków</b></p>
<p align="left"><b>1. </b>Problemy i hipotezy<b></b></p>
<p align="left"><b>2. </b>Raport z badań<b></b></p>
<p align="left"><b>3.</b> Wzory ankiet wykorzystanych w badaniu</p>
<p align="left"><b> </b></p>
<p align="left"><b>Zakończenie</b></p>
<p align="left"><b>Bibliografia</b></p>
<p align="left"><b>Indeks nazwisk</b></p>
<p style="text-align: center;" align="left">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b>Wstęp</b></p>
<p>Przez komunikację społeczną rozumie się zwykle przekazywanie informacji różnego typu. Proces ten odbywać się może za pomocą różnych przekaźników (ludzie, media) i w różny sposób. Tymi przekaźnikami i sposobami mogą być również symbole. Książka – <i>Komunikacja społeczno–symboliczna starożytnej Krety. Próba charakterystyki okresu minojskiego </i>ma pokazać, że już od dawien dawna komunikacja społeczna miała swoje miejsce w strukturach społecznych. Określenie ram chronologicznych książki –  od 3000 r. p.n.e. do 1200 r. p.n.e. oraz miejsca odniesienia podejmowanej problematyki –  Kreta, wynika ze spojrzenia na te elementy jako na strukturę tworzącą podwaliny naszej europejskiej cywilizacji i kultury oraz z chęci przedstawienia dowodów istnienia w tamtych czasach komunikacji społecznej i wpływu owej komunikacji na współczesnych Kreteńczyków. Poza tym, Kreta minojska to miejsce, w którym upatrywać należy podstaw naszej europejskiej komunikacji społecznej. Wszak to proces symbolicznego porozumiewania się (komunikowania) wywarł duży wpływ na europejskie państwa i narody, prowadząc przez wieki do ich rozwoju. Zmiany zachodzące w sposobie komunikowania się, w samych formach przekazywania informacji i tworzenia różnych typów relacji w ciągu tysiącleci, skłaniają do lepszego przyjrzenia się wzorom kulturowym i nie tylko, dawnych praktyk komunikacyjnych. Taki sposób spojrzenia na opisywaną problematykę daje cenne świadectwo dla antycznej wiedzy oraz stanowi ważną płaszczyznę dla zrozumienia istoty współczesnych sposobów komunikowania się i kodów kulturowych. Pozwala to na dokonanie analizy sposobów postrzegania przez tamtejsze społeczeństwo porozumiewania się oraz organizowania przekazywanych informacji. W tym celu potrzebna jednak wydaje się szczegółowa analiza poszczególnych technik i zwyczajów komunikacyjnych, co wymaga skoncentrowania się na sposobach przekazywania informacji różnego rodzaju, wśród których znajdują się: przekaz słowny, system pisma, przekaz niewerbalny, komunikacja odnosząca się do kultu zmarłych i pomieszczeń grzebalnych, czyli kontakt ludzi z bóstwami i związane z tym przejawy kultu jak również składania ofiar oraz przekaz za pomocą dzieł sztuki. Ważnym okazuje się również przeanalizowanie zastosowania środków komunikacyjnych dla różnych celów i odnoszących się do konkretnych aspektów.</p>
<p>Problematyka ta nie mogłaby być jednak podjęta bez oparcia jej na podstawach historyczno-kulturowych starożytnej Krety. Wyspa Kreta, czyli <i>Κρήτη,</i> to największa grecka wyspa i piąta co do wielkości wyspa Morza Śródziemnego. Mimo silnych więzi, jakie łączą Kretę z Grecją kontynentalną, wyspa ta cały czas zachowuje swój odrębny dialekt językowy oraz lokalne tradycje kulturowe i odrębną historię. O odrębności świadczy również to, że Kreteńczycy cały czas uważają się za lud wyspiarski o tej samej nazwie. Jeszcze do niedawna niewiele było wiadomo na temat starszej epoki kamienia na Krecie. Początkowe informacje okazywały się sporadyczne i niepewne. Dopiero późniejsze odkrycia pozwoliły ustalić, że pierwsi mieszkańcy pojawili się na południowych wybrzeżach wyspy już w dolnym paleolicie<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftn1"><sup><sup>[1]</sup></sup></a>.</p>
<p>Z dotychczasowych badań wynika, że na przestrzeni wieków ludzie nauczyli się komunikować ze sobą za pomocą różnorodnych środków, począwszy od wyrazu twarzy, poprzez gesty oraz wydawane przez siebie dźwięki. Istniały i istnieją również bardziej wyszukane sposoby porozumiewania się między ludźmi. Aby nawiązać kontakt z drugim człowiekiem, zaczęto używać obrazu i muzyki. Następnie do tych celów zaczęto wykorzystywać pismo. Analizując problem komunikacji społecznej (symbolicznej) tak odległych czasów, warto na wstępie zaznaczyć, że mieszkańcy Krety zamieszkiwali basen Morza Śródziemnego i Morza Egejskiego. Grupy etniczne Kreteńczyków zaczęły osiedlać się w basenie Morza Śródziemnego od połowy epoki kamienia. Imigracja mniejszych grup etnicznych miała miejsce w różnych okresach począwszy od III w. p.n.e., co nie wpłynęło jednak w sposób istotny na powstanie i rozwój tamtejszej społeczności, a przede wszystkim walorów komunikacyjnych.</p>
<p>Na podstawie przeprowadzonych badań ustalono, że od początku drugiego tysiąclecia p.n.e. antropologiczny rozwój samych Kreteńczyków stanowił podwaliny współczesnej społeczności tej wyspy, a więc był charakterystyczny i niepowtarzalny dla tego typu ludów (społeczności). W ciągu ostatnich 30 lat wiele pochodzących z wykopalisk szkieletów, poprzez przeprowadzone badania naukowe, pozwoliło wnioskować o istnieniu tego samego genu społeczności prehistorycznej i współczesnej. Informacji o Minojczykach dostarczyć przede wszystkim mogą szkielety i czaszki, a z drugiej strony setki statuetek z kamienia, brązu i gliny, a także liczne naczynia i malowidła. Właśnie dzięki nim można wiernie odtworzyć pochodzenie i życie tamtejszego społeczeństwa. Minojczycy byli więc nie za wysokimi osobnikami, posiadali szerokie czaszki, prosty nos, gęste, kręcone, czarne włosy (czasami nosili warkocze) i brwi oraz smukłą talię. Ciała miały kształty atletyczne – muskularne, czyli szerokie ramiona i ręce. Kreteńczycy byli również szybcy i zwinni. Większość znalezionych danych odnosi się jednak do młodych mężczyzn, jak to w starożytnej sztuce bywało. Nawet współcześnie Kreteńczycy mają te same cechy, które posiadała minojska społeczność, od której się wywodzą. Ten antropologiczny typ człowieka nie zmienił się zatem znacząco w ciągu kilku tysięcy lat<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftn2"><sup><sup>[2]</sup></sup></a>.</p>
<p>Mieszkańcy Krety to odmienny od innych naród – tak było i tak jest. Kreteńczycy we krwi mają wstręt do wszelkiego zewnętrznego przymusu, niezależnie od jego postaci. O analogii w odniesieniu do czasów starożytnych świadczy m.in. fakt, że ponad władzą państwową stawiana jest tradycyjna samokontrola społeczna i rodzinna, często o wiele skuteczniejsza. Jednak taka hierarchia wartości utrzymuje się na terenach wiejskich. Przemiany gospodarcze sprawiają, że w miastach zaznacza się stopniowe odchodzenie od tradycji. Poza tym, Kreteńczycy przejawiają dość stoickie podejście do życia. Nigdy im się nie spieszy, zawsze mają czas, by pogadać z sąsiadem. Jeśli powiedzą, że zrobią coś później, to wcale nie oznacza, że rzeczywiście zamierzają to zrobić. Pozostałością po czasach minionych może być również fakt, że kobiety na Krecie są dyskryminowane, takie przynajmniej wrażenie może odnieść postronny obserwator. Okazuje się jednak, że to one, tak samo jak w czasach obowiązującego matriarchatu, zazwyczaj decydują o budżecie domowym.</p>
<p>W dzisiejszych czasach człowiek wspomagany jest rozwiniętą techniką wymiany informacji. W przeszłości komunikacja nieod­zownie łączyła się ze znakami i mową oraz podróżowaniem, które napotykało na niedo­godności, takie jak góry, pustynie oraz woda. Sama mowa nie do końca sprawdziła się, gdyż, po pierwsze, pamięć ludz­ka bywa zawodna, po drugie, był to przekaz niedo­skonały i często zniekształcony, a po trzecie, wo­bec wielości języków na świecie, mało zrozumiały dla szerszej grupy odbiorców. W momencie wynalezienia pisma, przesyłanie informacji utrwalonych na specjalnych tabliczkach (glinianych) lub później na papierze stało się znacznie łatwiejsze. Zostało wszak wyeliminowane ryzyko zniekształcenia in­formacji – szum informacyjny. Rozwój komunikacji społecznej w owych archaicznych czasach dokonywał się przede wszystkim na terenach łatwo dostępnych, gdzie komunikacja międzyludzka nie była utrudniona, czyli wzdłuż rzek oraz nad brzegami oceanów i mórz.</p>
<p>Kreta jest największą wyspą Morza Egejskiego i należy do najciekawszych obszarów tego regionu. Podziw budzi jej oryginalna kultura zwana minojską – od legendarnego króla Minosa. W ciągu wielu tysiącleci tylko legendy i mity stanowiły podstawę wiedzy o przedgreckich mieszkańcach tej wyspy. Bardzo trudną rzecz stanowi jednak wydobycie z tych mitów prawdy historycznej, pomimo że badania filozoficzne i historyczne nad tą kwestią są bardzo rozległe. Legendarne opowieści o wspaniałościach, które się tam prawdopodobnie znajdowały, pomimo elementu baśniowości, zachęciły jednak już w XV w. podróżników do zlokalizowania tych osobliwości i ich opisania. Dopiero jednak odkrycia H. Schliemanna w XIX w. dokonane w Troi (Turcja) i Mykenach na Peloponezie doprowadziły na początku do poszerzenia wiedzy o dziejach Grecji lądowej przynajmniej o jedno tysiąclecie. Zaczęto więc badać dzieje Hellady jeszcze przed przybyciem Dorów. W odniesieniu do samej Krety to jeszcze w XIX w. życie tam oraz prowadzenie badań naukowych było utrudnione ze względu na okupację tego terenu przez Turcję. Wyzwolenie Krety spod panowania tureckiego w roku 1898 stworzyło korzystne warunki do eksploracji historii tej wyspy. Wykopaliska w ruinach pałaców, miast i osad, takich jak np. Knossos, Phaistos, Agia Triada czy Gournia odsłoniły niewyobrażalne bogactwo sztuki i rzemiosła, które okazały się odmienne od typowo greckich. Przełomu w badaniach starożytnej Krety dokonał sir A. Evans – angielski uczony, zgłębiając wiedzę na temat Krety w sposób wyjątkowy. Przeprowadzona przez niego rekonstrukcja pałacu w Knossos przyczyniła się do bardzo szybkiego rozpowszechnienia wiedzy o kulturze minojskiej, przedtem ignorowanej i pomijanej.</p>
<p>Hipotetycznie można przyjąć, że najstarsze ślady działalności ludzkiej na Krecie pochodzą z VII w. p.n.e., co powoduje, że zakwalifikować je należy do wczesnego okresu neolitycznego. Przybyła wówczas na Kretę ludność z Azji Mniejszej szybko zadomowiła się na wyspie. Doprowadziło to m.in. do zwiększonego zapotrzebowania na żywność. Początkowo za pomieszczenia mieszkalne służyły groty, które z czasem przeistoczyły się w miejsca kultu. Następnie zakładano osady, składające się z niewielkich domów. Gdy powstały osady, pojawiło się również rolnictwo i hodowla. Zaczęła wzrastać pozycja mężczyzny w życiu plemienia. Początkowo twórczość artystyczna była jednak słabo rozwinięta – istniało tylko skromne zdobnictwo naczyń ceramicznych i modelowanie idoli. Pod koniec neolitu nastąpił jednak rozwój i dojrzałość ekonomiczna, co umożliwiło unowocześnienie gospodarki. W okresie wczesnominojskim (od 3000 r. p.n.e.) powstawały na Krecie osady miejskie. Pierwsze budowle stawiane na wzór pałaców świadczyły o fakcie skupiania się władzy w pałacach oraz zróżnicowania się ludności. Wytwarzały się lokalne zwyczaje we wszystkich sferach życia społecznego. Warto zaznaczyć, że w okresie tym życie koncentrowało się przede wszystkim w części środkowo-północnej, środkowo-południowej oraz wschodnio-północnej i wschodnio-południowej wyspy. Cała zachodnia część Krety była prawie pusta, pomijając osady górskie. W III tysiącleciu p.n.e. narodził się nurt artystyczny nazywany dzisiaj minojskim. Nie był to jednak nurt zupełnie wyizolowany od innego świata. Kreta utrzymywała bowiem stałe kontakty z bliskimi i dalekimi obszarami, a przejmowanie nowych treści powodowało tylko wzbogacenie własnych osiągnięć we wszystkich dziedzinach. Utrzymywanie kontaktów nie powodowało też zmniejszenia zainteresowania własną kulturą i obyczajowością. Ludność Krety nadal uważnie obserwowała swój świat, fascynując się otoczeniem przepięknych krajobrazów i morza, szukając w tym wszystkim inspiracji dla własnej koncepcji życia. Należy zauważyć, że wszystkie dokonania Kreteńczyków wywarły mocny wpływ na przyszłą kulturę i ludność Grecji lądowej.</p>
<p>Opisując i analizując nieznaną historię komunikacji społecznej (symbolicznej) stwierdzić należy, że bardzo ryzykowne i trudne wydaje się poszukiwanie pewnych jej form na terenie Krety minojskiej. Udokumentowanie istnienia na świecie pierwszych form komunikacji należy do czynności niezmiernie pracochłonnych i trudnych. Wiadomym jednak jest, że każdy okres historyczny posiada swoją odrębną formę i definicję komunikowania społecznego, co związane jest z określonym <i>signum temporis</i>. Historia komunikacji nie miałaby jednak swojego początku, gdyby wyspa Morza Egejskiego została pominięta. Uwzględniając fakt, że kultura antyczna to matka współczesnej kultury europejskiej i częściowo pozaeuropejskiej, stwierdzić należy, że historia antyczna pozwala zrozumieć, czym jest historia sztuki, jakie są style architektoniczne, czym jest teatr, polityka oraz nauka. Dziedzictwo świata antycznego uwidacznia się w świecie współczesnym na niemal wszystkich poziomach życia i funkcjonowania społecznego. W tym to okresie pojawiła się właśnie starożytna Kreta jako państwo ze swoimi miastami. Życie mieszkańców tych osad i ośrodków miejskich związane było przede wszystkim z Morzem Egejskim i położonych na nim wyspach, które w późniejszym okresie stały się greckie. Warto wspomnieć, o czym będzie jeszcze mowa, że wyspa Kreta stanowiła łącznik pomiędzy greckimi <i>poleis</i> a Egiptem i Cyrenajką. Duża liczba portów morskich sprzyjała rozwojowi żeglugi i handlu, co zapewniało intensywną wymianę towarową. Całe życie ówczesnych mieszkańców koncentrowało się w miejscach publicznych. Znaleźć tam było można rządowe informacje zapisane na tabliczkach glinianych i obwieszczenia ryte w kamieniu. Tak bujny rozkwit Krety trwał aż do najazdu Rzymian i Turków. Starożytne budowle kreteńskie od dawna budziły podziw i fascynację. Próbowano odtworzyć wygląd dawnych obiektów na podstawie zachowanych pozostałości. Po wielu pozostały jednak gruzy, chociaż istnieją również takie, które zachowały się w dobrym stanie. Dzięki pracy wielu specjalistów można dzisiaj dowiedzieć się, jakie było ich przeznaczenie i kontynuować badania.</p>
<p>Gdy miasto Knossos stało się potęgą na Morzu Egejskim, bardzo mocno zaczęło rozwijać się pośrednictwo handlowe. Jego centrum stały się właśnie Knossos i Malia jako największe miasta Krety. Starożytny port w Lissos stanowił punkt tranzytowy na południowej Krecie, który łączył ją z państwami na południu oraz innymi kreteńskimi portami. Na Kretę przywożono przede wszystkim zboże, a eksportowano wyroby metalowe, ceramikę, broń i różne ozdoby. W Lissos znajdowały się zajazdy, gospody i punkty wymiany towarowej (faktorie). Takie położenie zbiegu dróg handlowych sprzyjało wzrostowi ekonomicznemu i pośrednictwu handlowemu. Jednostki monetarne, którymi były obce waluty lub sam towar, pełniły wówczas rolę podwójną. Z jednej strony służyły jako zapłata, a z drugiej stanowiły sam przedmiot handlu (lichwiarstwo). We wszystkich kreteńskich miastach funkcjonowali również drobni handlarze, sprzedawcy uliczni, roznosiciele, straganiarze i sklepikarze, czego dowodem były i są skupiska pomieszczeń handlowych spotykane we wszystkich większych osadach. Sklepikarze oraz rzemieślnicy stanowili większość mieszkańców miast. Do rozwoju handlu przyczyniały się również pałace, które posiadały swoje warsztaty rzemieślnicze i organizowały targi na uroczystościach kultowych. Najbardziej hucznie obchodzono kult „Matki Ziemi”, na który do Knossos zjeżdżali się ludzie z całej Krety. Wydaje się, że dawało to możliwość prezentowania i zachwalania swoich towarów i usług, stanowiąc pewne formy komunikacji.</p>
<p>To właśnie na Krecie w mieście Gortyna pojawiły się pierwsze normy prawne regulujące stosunki cywilne i polityczno-ekonomiczne. Wydaje się, że normy te obowiązywały na zasadzie porozumień dwóch stron. Wyprzedzając czas o parę okresów historycznym można by hipotetycznie założyć, że tworzyły one <i>isopoliteie </i>dotyczącą więzów przyjaźni oraz <i>symbola</i> w zakresie umów handlowych i różnych typów transakcji. W połowie okresu wczesnominojskiego (ok. 2800 r. p.n.e.) w pałacu w Knossos odbywały się już ceremonie ku czci wyznawanych bóstw. Malowidła ścienne oraz płaskorzeźby na murach pałacu przedstawiały cały kult ofiarny – składanie owoców, mięsa, skór itp., co nazwać można komunikacją społeczno-symboliczną nawołującą i przypominającą o istnieniu tego kultu. Posągi odnosiły się do różnych kultów, natomiast malowidła i płaskorzeźby informowały o tym, co się działo lub będzie działo – były to swego rodzaju obwieszczenia. Bardzo często, co można zauważyć również na pozostałościach z tamtych czasów, przekazy o charakterze informacyjnym umieszczane były na wazach i kamieniach. Wyryte w kamieniach znaki funkcjonowały na zasadzie współczesnych ogłoszeń. Przykładem tego mogą być informacje dotyczące samych przedstawień kultowych i zasobów magazynowych pałaców minojskich. Wiele kamiennych ogłoszeń i reliefów zostało zasypanych lub zginęło niepowtarzalnie w mrokach dziejów. Jednak niektóre oparły się działaniu czasu.</p>
<p>Większość znalezionych na Krecie przedmiotów wykonano z miedzi, brązu, kamienia i gliny. Takie miasta jak Agia Triada, Phaistos, Malia, Gournia, Zakros, Gortyna oraz Knossos pozwalają na stwierdzenie, że kultura tych obszarów nie była jednolita, ale za to bardzo rozwinięta. Państwo kreteńskie nazwać można talassokracją, czyli potęgą morską, co miało duży wpływ na wymianę towarową. Kreteńczycy wykazywali zamiłowanie do handlu, który, jak wskazuje ilość odkrytych przedmiotów, stanowił ważne źródło dochodu.</p>
<p>Już w III i II tysiącleciu p.n.e. Kreta przeżywała swój rozkwit kulturowo-gospodarczy. Zaznaczyć należy, co zostało już wspomniane, że kobieta na tamtych terenach odgrywała ważną rolę. Do kobiet należało uprawianie roli, garncarstwo, tkactwo oraz funkcje kultowe. W miarę rozwoju techniki system matriarchalny przekształcił się w patriarchalny, który z kolei przekształcił się w struktury państwowotwórcze. To właśnie na Krecie pojawiło się jako pierwsze państwo<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftn3"><sup><sup>[3]</sup></sup></a>.</p>
<p>Przyjąć należy, że powstanie pisma na Krecie związane było z rozwojem działalności kupieckiej i komunikacją społeczną. W licznych wykopaliskach znaleziono płytki gliniane, kamienne oraz gliniane odciski pieczętne, na których widać pismo różnego rodzaju. Za najstarsze uznawane jest pismo obrazkowe, podobne do hieroglifów, tzw. piktograficzne. Nowsze pismo to pismo linearne dzielone na dwa rodzaje &#8211; A i B, będące kombinacją linii. Na tabliczkach z pismem linearnym B wyryto nazwy zawodów, typy naczyń, wyposażenie wojownika itp. Dużo kontrowersji budzi nadal dysk z Phaistos (XVII w. p.n.e.). Przedmiot ten dowodzi, że już w okresie egejskim znano czcionkę w postaci stempli, które odciskano w glinie. Daje to możliwość przypuszczenia, że znajdujące się na nim znaki oznaczać mogły również pewnego rodzaju informacje prospołeczne, a więc były aktem komunikacyjnym. Sztuka, handel i związana z nim komunikacja lądowa, a przede wszystkim morska oraz pismo, to podstawowe elementy kultury egejskiej, na podstawie której rozwoju i poziomu dociekać można istnienia rożnego rodzaju form komunikacji. Istnienie tego typu napisów pojawić się mogło dopiero w II tysiącleciu p.n.e., kiedy Kreta przeżywała swój dynamiczny i szybki rozwój, chociaż umiejętność czytania i pisania stanowiła rodzaj kompetencji niemal magicznych. Jednak wtedy właśnie w licznych zakładach rzemieślniczych, mieszczących się w większości w pałacu w Knossos, powstawały wazy fajansowe, puchary, wyroby dekoracyjne, biżuteria wykonywana ze szlachetnych materiałów i z doskonałą, jak na tamte czasy, precyzją. Pałac ten słynął również z wysokiego komfortu, ponieważ znajdowała się tam kanalizacja, wodociągi, łazienki z syfonami, wannami, a nawet wentylacja. Tamtejsi malarze-artyści, przedstawiali w swych dziełach to wszystko, co działo się w pałacu. Wizerunki te świadczyć mogły o charakterze informacyjnym danego dzieła, które przedstawiało uczty, tańce, zapasy i walki na pięści oraz sylwetki ówczesnych osobistości i bóstw. Można stwierdzić, że malowidła i reliefy wyrażały ówczesne pojmowanie istoty życia i namawiały do określonego stylu życia, tak jak to czynią współczesne przekazy komunikacyjne, zarówno prospołeczne, jak i typowo polityczne. Wytwórnia pałacowa w Knossos wysyłała najlepsze wyroby za granicę. Na terenie Krety spotkać można wykopane gliniane klocki, które prawdopodobnie stanowiły informację zapisaną pismem piktograficznych, którego nie udało się w całości odszyfrować. Wszystkie te znaleziska są źródłami do poznania dziejów różnych dziedzin życia i kultury świata egejskiego. Odkryte i rozszyfrowane tabliczki gliniane z pismem linearnym B, dotyczyły przede wszystkim technik gospodarczych i stosunków społeczno-prawnych. Jednak wielość źródeł ikonograficznych przedstawianych na gemmach, pierścieniach, malowidłach ściennych, naczyniach kamiennych i innych przedmiotach świadczyć może o fakcie, że rzemiosło i działalność artystyczna były dobrze rozwinięte i potrzebowały rynków zbytu. To samo dotyczyło produkcji rolnej. Kreta słynęła na świecie z produkcji oliwy, wina oraz miodu. Wywożone za granicę kreteńskie wyroby musiały znaleźć nabywców. Stąd hipotetycznie założyć można, że w okresie tym pojawiła się pierwsza forma kreteńskiej komunikacji w postaci nawoływania i kamiennych napisów. Odwiedzające Kretę inne ludy również mogły poznawać tamtejsze zwyczaje i produkty, poprzez pierwotne formy komunikacji, co związane było z licznymi osadami typowo kulturowymi i handlowymi, w których mieściły się pałace, a na ulicach stały stragany, natomiast w fasadach domów mieściły się sklepy (np. Agia Triada). Sprzedawano tam i wyrabiano: farby, odzież, obuwie, parasolki, kapelusze, bramy, meble, sznury, wanny łazienkowe, lampy, kadzielnice, rury wodociągowe, larnaksy (sarkofagi), piły do cięcia bloków kamiennych, rytony, czarki, dzbanki o przeznaczeniu kultowym i domowym, pyxidy (puszki), noże, brzytwy, kotły i misy z brązu oraz miedzi, broń, tarcze, skórzane fartuchy, wozy bojowe, pitosy (beczki gliniane) oraz opium. Jak można przypuszczać, w okresie minojskim handel na Krecie znajdował się w fazie rozkwitu. Dotyczyło to również eksportu do innych krajów, w których znaleźć można dzisiaj sprowadzane z Krety wyroby. Kupcy minojscy za pomocą pieczęci oznaczali i zabezpieczali swoje towary wysyłane do innych krajów, co jest również dowodem na to, że istniał określony znak firmowy, odróżniający produkcję kreteńską od innej<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftn4"><sup><sup>[4]</sup></sup></a>. Przypuszczać również należy, że symbole wyryte na ciosach kamiennych używanych w budownictwie, miały związek z warsztatami kamieniarskimi, w których zostały obrobione. Kolejny dowód na rozwój komunikacji społecznej, w tym przypadku „międzynarodowej”, stanowiły faktorie handlowe Kreteńczyków na wyspie Melos. O istnieniu rozwiniętego rzemiosła i sztuki świadczyły również grobowce, do których wraz ze zmarłym składano przedmioty mu najbliższe, na daleką drogę w zaświaty. Brak trwałych symboli istnienia tamtejszej komunikacji społecznej związany jest zapewne z licznymi najazdami na tamte tereny oraz wybuchem wulkanu na wyspie Thira (obecnie Santoryn), które to nieszczęścia doprowadzić mogły do zniszczenia wielu cennych zabytków. Spuścizna ta jednak do końca nie zginęła, tylko – dosłownie – zapadła się pod ziemię i czeka na nowe odkrycia.</p>
<p>Niektóre formy wskazujące na istnienie antycznej komunikacji nazwać byłoby można prokultowymi. W dzisiejszych czasach określenie takie, oczywiście, nie istnieje w świecie komunikologów, ale odnosząc się do czasów egejskich uznać je można za trafne. Na formach tych nie znajdują się ewidentne zachęty do przeczytania, ale biorąc pod uwagę tamte czasy, uznać je można za przekaz komunikacyjny, w którym w licznych przypadkach zachodziła nawet interakcja. Kolejną przesłanką, wskazującą na istnienie przekazu informacyjno-komunikacyjnego na tym terenie, mogło być dobrze rozwinięte rzemiosło krawieckie, którego wysoki poziom spowodował, że ubiór minojski miał więcej wspólnego z europejską modą czasów późniejszych niż surową linią dorycką. Różne znaczenia miała również symbolika przedstawianych postaci i przedmiotów. Przedstawianego na naczyniach i ściennych malowidłach byka utożsamiano z płodnością i urodzajem. Byk na Krecie funkcjonował jako zwierzę kultowe, z którego składano ofiary bogom. Jego wizerunek odnieść można jednak do współczesnego wyeksponowania np. serca, które wszystkim kojarzyć się będzie z miłością i uczuciem. Oczywiście byk i serce posiadają zupełnie inne znaczenie, ale ich częste uwidocznianie staje się pewnym symbolem, co zauważyć można we współczesnej komunikacji międzyludzkiej.</p>
<p>Brak większej liczby dowodów na istnienie komunikacji w tamtych zamierzchłych czasach, wynikać może z braku zainteresowania tym zjawiskiem, zarówno antycznej ludności, jak i współczesnych badaczy. Związane to może być z innymi przedmiotami i budowlami, które stanowią epicentrum odkryć, a przez to uważane są za ważniejsze. Pytań pojawia się więcej niż odpowiedzi. Nie oznacza to jednak, że odpowiednie formy komunikacji nie istniały na tych ziemiach w ogóle. Wiele odkryć wskazuje, że dużo z nich powstało właśnie tam. Najważniejsze w tych rozważaniach są: obserwacja, poszukiwanie i analiza, gdyż – jak to stwierdził Sokrates i Platon –  prawdę poznać można tylko poprzez rozum.</p>
<p>Książka ta, dotycząca problematyki komunikacyjnej tej starożytnej wyspy, powstała m.in. w oparciu o badania znawców przedmiotu, takich jak: R. L. Beaumont, St. Xanthoudides, J. Wolski, A. L. Strauss, W. S. Siergiejew, B. Rutkowski, P. Ricoeur, L. Press, J. D. S. Pendlebury, K. Obuchowski, G. Mensching, K. Majewski, G. Kranz, A. Kłosowska, F. Jacoby, T. Hawkes, P. Guiraud, D. Fimen, M. Eliade,<i> </i>U. Eco, J. Chadwick, H. Boyd-Hawes, B. E. Williams, J. Berger, P. Attallah, E. Aronson, J. Amstutz, T. Goban-Klas, J. Clottes, J. K. Kozłowski, J. Gąssowski, Z. Krzak, H. von den Boom, A. P. Kowalski, M. Kwapiński, J. Skoczylas, M. Żyromski, T. Wujewski, D. Forstner, G.P. Stone, H. A. Farberman, H. Blumer, E. Hałas, B. Harrell, C. Gibson, M. Lurker, J. Amstutz, H. Kessler, M. Vereno, M. Lurker, A. Evans i in. oraz własne badania autora prowadzone na terenie Krety od roku 2009, jak również na podstawie obserwacji i wyników konfrontacji z wynikami badań wybitnych uczonych. Jej napisanie nie byłoby możliwe bez oparcia się na podstawach merytorycznych dzieł znanych specjalistów z zakresu archeologii, antropologii, filozofii, historii, sztuki, psychologii, językoznawstwa i komunikacji społecznej. Zadziwiający w tej kwestii stał się fakt, że w przypadku archeologii, antropologii i sztuki wiele niezbędnych informacji i dowodów wykorzystanych przy analizie oraz interpretacji podejmowanych problemów, pochodzi z materiałów, które powstały na początku ubiegłego stulecia i do dzisiaj służą jako analityczne podstawy dotyczące tamtych czasów i obszarów.</p>
<p>W pracy wykorzystane zostały następujące metody badawcze: obserwacja, analiza, interpretacja, sondaż. Pozwoliło to na interdyscyplinarne podejście do problemu. Na podstawie zagadnień z zakresy komunikacji społecznej, historii, filozofii, sztuki, językoznawstwa, archeologii, semiotyki, psychologii oraz zgromadzonych materiałów ikonograficznych stworzyć można było podstawy do omawianego problemu, a następnie wyciągnąć wnioski. Praca więc, w niektórych jej częściach, oparta została na metodologii Leopolda von Ranke<a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftn5"><sup><sup>[5]</sup></sup></a>, który uważał i twierdził, że badanie jest nierozerwalnie związane z przedstawianiem faktów, co powoduje wydobywanie nowych informacji na dany temat.</p>
<p>Narzędziami badawczymi w tym przypadku stały się: schemat oraz kwestionariusz ankiety, która pozwoliła na zastosowanie metody skalowania (skala Likerta), polegającej na przypisaniu cechy badanego obiektu do określonego stopnia skali (skala pięciostopniowa) oraz na ocenie określonej cechy obiektu za pomocą skali, w której poddane badaniu zostały stopnie natężenia badanej cechy i jej oddziaływania. Badania za pomocą skalowania polegały więc na gromadzeniu obiektywnych opinii grupy ludzi (100 osób), reprezentatywnej dla określonej populacji, a następnie na ich przeanalizowaniu. Hipotetyczne założenia, wynikające z postawionych problemów badawczych, zmieszczone i rozstrzygnięte zostały w ostatnim rozdziale książki. Przytoczyć w tym miejscu jednak należy same hipotezy.</p>
<p>Hipotetycznie założono więc, że:</p>
<p>1. Związek dzieł sztuki i przedmiotów oraz procesów komunikacyjnych dotyczył w zamierzchłych czasach zawartych w nich znaków i oznaczeń w postaci symboli, ikon itp.</p>
<p>2. Symbolika zawarta w tych wizualnych obrazach pełniła wśród społeczeństwa rolę przewodnika. Jej wpływy uwidoczniały się przede wszystkim w kultowych rytuałach, strojach i ogólnie, w stosunkach międzyludzkich.</p>
<p>3. Symboliczne znaki komunikowały władzę, bóstwa, kapłaństwo, stosunki międzyludzkie, przyrodę, sztukę, architekturę, ale również wymianę handlową.</p>
<p>4. Wiele z tych symbolicznych znaków wykorzystywanych jest obecnie na Krecie pod różnego rodzaju postaciami i w różnych miejscach.</p>
<p>Praca składa się z sześciu rozdziałów. W rozdziale pierwszym – <i>Komunikowanie społeczne</i> – omówiono teoretyczne zagadnienia komunikacji oraz ich specyfikę, prezentując również wybrane schematy komunikacyjne. W kolejnym drugim rozdziale – <i>Historia, kultura i sztuka starożytnej Krety</i> – opisano dzieje starożytnej Krety oraz dokonano charakterystyki kultury minojskiej. W rozdziale tym nie zabrakło również opisu sztuki minojskiej. Trzeci rozdział pracy – <i>Semiotyczna analiza przekazu</i> – zawiera opis i omówienie sensu i symboliki komunikacji w nawiązaniu do symbolicznej interakcji. Rozdział czwarty – <i>W perspektywie pisma</i> – dotyczy językowych uwarunkowań podejmowanej problematyki. Podjęto w nim próbę opisania i przeanalizowania podejmowanych problemów z uwzględnieniem pisma minojskiego oraz próbę przedstawienia i przeanalizowania zagadnień, odnoszących się do samego pisma i znaków. Kolejny piąty rozdział – <i>Psychologiczno-poznawcze aspekty procesów komunikacyjnych</i> – dotyczy kodów orientacji i emocji w procesie komunikacyjnym oraz analizy metodologicznej materiałów wizualnych. Znajduje się w nim również analiza symboliczno-poznawcza sztuki minojskiej. Ostatni szósty rozdział – <i>Wpływ minojskiej symboliki na walory komunikacyjne współczesnych Kreteńczyków</i> – jest częścią pracy <i>stricte</i> badawczą, w której zaprezentowane zostały problemy i hipotezy oraz wyniki badań dotyczące wpływu minojskiej symboliki na współczesnych Kreteńczyków. Całość książki dopełniona została materiałem ikonograficznym, którego zadaniem jest przybliżenie omawianych problemów.</p>
<p>Należy również zaznaczyć, że praca nie powstałaby bez pomocy i wsparcia takich znawców przedmiotu jak: prof. S. Gruszewska, prof. R. Kowalczyk, prof. G. Łukomski, prof. M. Szczot, którym bardzo dziękuję za uwagi merytoryczne i techniczne przy pisaniu książki.</p>
<div></div>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftnref1">[1]</a> A. Vassilakis, <i>Minoisches Kreta. Vom Mythos zur Geschichte</i>, Athen 2001, s. 15.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftnref2">[2]</a> Ibidem, s. 29.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftnref3">[3]</a> K. Majewski, <i>Knossos i Mykeny. U kolebki cywilizacji europejskiej</i>, Wrocław-Warszawa 1948, s. 7-19.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftnref4">[4]</a> Gliniane odciski pieczęci na towarach, znaleźć można w dużej ilości w miejscowości Zakros na wschodniej Krecie.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/Silva%20Rerum/Desktop/Robert%20-%20Kreta/Robert%20-%20Ksi%C4%85%C5%BCka%20po%20korekcie%20jezykowej%20(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)%20wersja%20-%2003.04.2016.doc#_ftnref5">[5]</a> L. von Ranke, <i>Geschichte der romanischen und germanischen Völker von 1494 bis 1514</i>, Leipzig 1984, s. VIII.</p>
</div>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/robert-grochowski-komunikacja-spoleczno-symboliczna-starozytnej-krety-proba-charakterystyki-okresu-minojskiego/' data-emailit-title='Robert Grochowski: Komunikacja społeczno-symboliczna starożytnej Krety. Próba charakterystyki okresu minojskiego'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/robert-grochowski-komunikacja-spoleczno-symboliczna-starozytnej-krety-proba-charakterystyki-okresu-minojskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
