<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>&#34;SILVA RERUM&#34; &#187; media</title>
	<atom:link href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/tag/media-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl</link>
	<description>Wydawnictwo Naukowe</description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Mar 2024 09:46:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.8.1</generator>
	<item>
		<title>Dr K. Piróg: Uczestnictwo osób niepełnosprawnych w mediach pod lupą naukowców z Rzeszowa</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-k-pirog-uczestnictwo-osob-niepelnosprawnych-w-mediach-pod-lupa-naukowcow-z-rzeszowa/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-k-pirog-uczestnictwo-osob-niepelnosprawnych-w-mediach-pod-lupa-naukowcow-z-rzeszowa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Aug 2021 10:30:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[K. Piróg]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawność]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeszów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=5532</guid>
		<description><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z dr. Krzysztofem Pirógiem z Uniwersyt</strong>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z dr. Krzysztofem Pirógiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który z grupą naukowców przeanalizował udział osób niepełnosprawnych w mediach. </strong></p>
<p><strong>Jest Pan współautorem publikacji pt. „NIEPEŁNOWIDZIALNI. Reprezentacje niepełnosprawności w filmach, serialach i programach telewizyjnych dla dzieci i młodzieży”. Projekt badawczy pn. Niepełnowidzialni – reprezentacje niepełnosprawności w filmach, serialach i programach TV dla dzieci i młodzieży zrealizowany został przez Uniwersytet Rzeszowski przy współfinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ramach konkursu „Reprezentacje niepełnosprawności w kulturze i edukacji”. Do kogo adresowana jest ta publikacja?</strong></p>
<p>Dążyliśmy do takiego opracowania publikacji, by była ona przystępna dla możliwie szerokiego grona odbiorców, czyli nie tylko dla środowiska naukowego zajmującego się badaniami nad niepełnosprawnością, socjologów, medioznawców, pedagogów czy psychologów, ale także dla twórców programów telewizyjnych, seriali oraz filmów, przedstawicieli świata mediów oraz organizacji pozarządowych. Publikacja powinna być interesująca także dla każdego, kto jest zainteresowany tym, w jaki sposób media ukazują niepełnosprawność.</p>
<p><strong>Kto stanowił zespół badawczy, realizujący projekt?</strong></p>
<p>Zespół badawczy składał się z siedmiorga osób, spośród których każda była zaangażowana w opracowanie koncepcji badania oraz prowadzenie analiz. Ja miałem zaszczyt i przyjemność pełnić funkcję koordynatora projektu. Za koordynację prac zespołu badawczego odpowiadał ks. dr hab. Witold Jedynak, prof. UR. Dr Sławomir Wilk koordynował sprawy organizacyjne oraz odpowiadał za działania informacyjno-promocyjne. Zespół badawczy uzupełniało czworo znakomitych analityków: dr Agata Kotowska, dr Marek Motyka, dr Magdalena Pokrzywa oraz dr Anna Witkowska-Paleń.</p>
<p><strong>Analizowaliście Państwo postawy społeczne wobec osób niepełnosprawnych, jak ludzie reagują na osoby niepełnosprawne? Jak osoby niepełnosprawne odnajdują się społecznie w życiu prywatnym, zawodowym?</strong></p>
<p>Ze względu na przedmiot badań nie analizowaliśmy, jak ludzie reagują na osoby niepełnosprawne, lecz jakie postawy wobec osób z niepełnosprawnościami występują w przekazach medialnych takich jak filmy, seriale oraz programy telewizyjne. Wiele osób z niepełnosprawnościami potrafi bardzo dobrze odnajdywać się w życiu prywatnym i zawodowym. Niestety z przeprowadzonych przez nas analiz wynika, że w mediach bardzo rzadko jest ukazywane życie codzienne osób z niepełnosprawnościami.</p>
<p><strong>Jakie media i programy zostały objęte badaniami?</strong></p>
<p>Przenalizowaliśmy dwadzieścia najczęściej oglądanych przez dzieci i młodzież seriali i programów telewizyjnych emitowanych w stacjach telewizji naziemnej, a także dwadzieścia filmów. Analizowane materiały mogły być wyprodukowane nie wcześniej niż w 2010 r. W przypadku seriali oraz programów telewizyjnych zdecydowaliśmy się na objęcie analizą materiałów emitowanych od początku września do końca listopada 2020 r. Selekcja została dokonana na podstawie wyników oglądalności otrzymanych od Nielsen Audience  Measurement Poland oraz na podstawie danych Box Office. W wyniku dokonanej selekcji analizie zostały poddane następujące programy telewizyjne i seriale: „19+”, „Czytanie przed spaniem, czyli cala Polska czyta dzieciom”, „Galileo”, „Gliniarze”, „Koło Fortuny”, „Masterchef”, „Masza i Niedźwiedź”, „Milionerzy”, „Miraculum: Biedronka i Czarny Kot”, „Mój rycerz i ja”, „Nasz nowy dom”, „Ninja Warrior Polska”, „Przyjaciółki”, „Ricky Zoom”, „Sprawiedliwi Wydział Kryminalny”, „Szkoła”, „The Voice of Poland”, „Top Model”, „Twoja twarz brzmi znajomo” oraz „Wydarzenia”. Zastosowane podejście pozwoliło na poddanie analizie bardzo obszernego materiału obejmującego ok. 500 godzin nagrań.</p>
<p><strong>Jakie rodzaje niepełnosprawności zostały omówione w publikacji? Na ile są one reprezentatywne w polskim społeczeństwie?</strong></p>
<p>Niepełnosprawność jest zagadnieniem wieloaspektowym, co sprawia, że już samo jej zdefiniowanie jest zadaniem bardzo trudnym. Dlatego w naszych badaniach postanowiliśmy podejść szeroko do tego zagadnienia, czyniąc przedmiotem różne rodzaje niepełnosprawności, w tym niepełnosprawność ruchową, narządu wzroku, słuchu, mowy, niepełnosprawność intelektualną, choroby neurologiczne, choroby psychiczne, choroby układu oddechowego i układu krążenia, nowotwory, schorzenia metaboliczne, choroby układu moczowo-płciowego, choroby genetyczne i rzadkie. Analizie poddaliśmy także mniej oczywiste rodzaje niepełnosprawności jak chociażby otyłość. W analizowanych materiałach zdecydowanie najczęściej była obecna niepełnosprawność ruchowa, co może wynikać ze specyfiki medium audiowizualnego, jakim jest telewizja.</p>
<p><strong>Jak medialnie przedstawiane są osoby niepełnosprawne?</strong></p>
<p>Z przeprowadzonych analiz niestety wynika, że osoby z niepełnosprawnościami są prezentowane często stereotypowo. Z jednej strony jako superbohaterowie zasługujący na podziw przez to, że pokonują swoje słabości. Z drugiej zaś jako osoby niesamodzielne, wymagające opieki lub pomocy wraz z ukazywaniem niepełnosprawności jako tragedii życiowej. Zaobserwowaliśmy także przypadki ukazywania niepełnosprawności w sposób karykaturalny, prześmiewczy. Niekiedy niepełnosprawność była ukazywana jako atrybut złoczyńców. Dość często niepełnosprawność była łączona ze starością. Osoby z niepełnosprawnościami niestety są bardzo rzadko ukazywane jako pełnoprawni uczestnicy życia społecznego, mogący np. wypowiadać się jako eksperci w sprawach niezwiązanych ze swoją niepełnosprawnością.</p>
<p><strong>Badaliście także tzw. poziom nasycenia treściami dotyczącymi niepełnosprawności, czyli jak często i jak długo pokazywane w programach są osoby z niepełnosprawnościami. Jakie są wyniki tych badań i jakie wnioski z nich płyną?</strong></p>
<p>Bardzo trudno jest wypracować adekwatną metodę pozwalającą na precyzyjne określenie poziomu nasycenia treściami dotyczącymi niepełnosprawności, ale także jakimikolwiek innymi treściami będącymi elementami przekazów medialnych, dlatego poziom nasycenia treściami dotyczącymi niepełnosprawności postanowiliśmy zmierzyć na trzy sposoby: (1) jako stosunek liczby odcinków zawierających reprezentacje niepełnosprawności do liczby przeanalizowanych odcinków, (2) jako  stosunek  liczby odcinków zawierających reprezentacje niepełnosprawności eksponowane dłużej niż minutę do liczby przeanalizowanych odcinków oraz (3) jako stosunek łącznego czasu ekspozycji reprezentacji niepełnosprawności do całkowitego czasu emisji analizowanych materiałów. Zapewne nietrudno się domyśleć, że w zależności od przyjętego sposobu pomiaru uzyskaliśmy różne wyniki. O ile poziom nasycenia określony za pomocą pierwszego sposobu wyniósł ok. 14%, o tyle za pomocą trzeciego sposobu było to już zaledwie ok. 1%. Dzięki zastosowaniu tych trzech sposobów pomiaru można stwierdzić, że niepełnosprawność jest obecna w analizowanych materiałach, ale zazwyczaj w sposób epizodyczny.</p>
<p><strong>Wśród postaci ukazywanych w jak najbardziej pozytywnym świetle są niepełnosprawne osoby występujące np. w Tańcu z gwiazdami czy sportowcy. To wzór do naśladowania i zarazem poprzez swoją aktywność ukazują, że osoba niepełnosprawna może być prawdziwym wyczynowcem, akrobatą czy po prostu aktywnym i wysportowanym człowiekiem. Kogo konkretnie przedstawiliście w swoim opracowaniu naukowym?</strong></p>
<p>Treści ukazujące osoby z niepełnosprawnościami jako superbohaterów niosą pod pewnymi względami niewątpliwie pozytywny przekaz, że niepełnosprawność nie musi stanowić przeszkody w realizacji własnych pasji czy w odnoszeniu sukcesów. Niestety nadmierne akcentowanie przełamywania niepełnosprawności przez tak kreowanych superbohaterów może powodować instrumentalizację osób z niepełnosprawnościami oraz wzmacniać przekonanie, że niepełnosprawność jest czymś nienormalnym, niezwyczajnym, czymś, co nie może być zaakceptowane i co wymaga przezwyciężania. Instrumentalizacja przejawia się także w tym, że kreowane na superbohaterów osoby z niepełnosprawnościami mają inspirować pełnosprawnych widzów, na zasadzie „skoro osoba niepełnosprawna potrafi przełamywać swoje słabości, to ty też możesz”. W studiach nad niepełnosprawnością zjawisko ukazywania osób z niepełnosprawnościami jako superbohaterów mających być inspiracją dla osób pełnosprawnych jest określane jako „<em>inspiration porn</em>”.</p>
<p><strong>Niepełnosprawność stanowi jednak sporą barierę do pokonania, zwłaszcza w obliczu bezdusznego systemu, co też stanowiło przedmiot badań. Jakie potrzeby osób niepełnosprawnych są tymi najbardziej naglącymi, dramatycznymi, wciąż nierozwiązanymi w warunkach polskiej rzeczywistości?</strong></p>
<p>Zakres tych potrzeb jest niewątpliwie bardzo szeroki, jednak w kontekście przekazów medialnych za jedną z ważniejszych potrzeb jest ukazywanie osób z niepełnosprawnościami jako pełnoprawnych uczestników życia społecznego bez akcentowania niepełnosprawności tych osób. Media mogą odegrać bardzo ważną rolę w procesie dekonstrukcji niepełnosprawności, czyli piętnowania wszelkich przypadków wykluczania osób z niepełnosprawnościami z życia społecznego, a także ukazywania różnego rodzaju tzw. dobrych praktyk, czyli rozwiązań umożliwiających osobom z niepełnosprawnościami jak najbardziej swobodne uczestniczenie w życiu społecznym.</p>
<p><strong>Sprawność maleje także z wiekiem. Seniorzy wymagają wsparcia, a mimo szeroko zakrojonych programów pomocowych sytuacja wciąż nie wygląda dobrze i optymistycznie. Czy to potwierdziły badania przekazów medialnych?</strong></p>
<p>Sprawność oczywiście z wiekiem maleje. Jest to uwarunkowane biologicznie i trudno z tym faktem polemizować, ale sprawność związana z wiekiem jest także warunkowana kulturowo, co wynika chociażby z postępu medycznego, podniesienia jakości życia oraz zmiany stylu życia. Coraz więcej seniorów cieszy się dobrym zdrowiem i sprawnością fizyczną. Z drugiej strony przemiany zachodzące w strukturze demograficznej powodują, że osoby starsze stanowią coraz większą część społeczeństwa. W związku z tym najbardziej uzasadnione wydaje się nie tylko wdrażanie szeroko zakrojonych programów pomocowych dla seniorów, ale dążenie do gruntownego przeformułowania sposobu postrzegania osób starszych jako pełnoprawnych uczestników życia społecznego. Bardzo istotną rolę w tym zakresie mogą odegrać media. Niestety wyniki przeprowadzonych przez nas badań nie napawają optymizmem. W analizowanych materiałach niepełnosprawność względnie często była łączona ze starością, co można zarazem uznać za przykład wykorzystywania niepełnosprawności jako narzędzia mającego ukazać starość jako okres życia o obniżonej jakości. Takie stereotypowe ukazywanie starości w powiązaniu z niepełnosprawnością może powodować u widzów postrzeganie seniorów jako obciążenie społeczne i ekonomiczne. Natomiast w przypadku przekazów oglądanych przez dzieci i młodzież może powodować przekonanie, że niepełnosprawność jest typowa dla seniorów, a co za tym idzie, nie dotyczy bezpośrednio osób młodych.</p>
<p><strong>Niepełnosprawność często oznacza dramat życiowy, tragedię, biedę, niemoc i bezsilność. Te problemy podejmowane są zwykle przez programy interwencyjne. Poprzez media można poznać życie naznaczone chorobą, cierpieniem, inwalidztwem. Czy, Pana zdaniem, państwo i instytucje pomocowe spełniają swoje zadania w sposób właściwy?</strong></p>
<p>Już samo istnienie tego typu programów interwencyjnych skłania do udzielenia odpowiedzi, że państwo i instytucje pomocowe nie spełniają swojego zadania w sposób właściwy. Oczywiście należy mieć na uwadze, że tego typu programy koncentrują się na pojedynczych przypadkach, podczas gdy wsparciem państwa i instytucji pomocowych są objęte setki tysięcy osób. Niestety w analizowanych materiałach nie brakowało treści ukazujących przypadki, w których system ewidentnie zawiódł. Nagłaśnianie tego typu spraw można uznać za bardzo ważny aspekt społecznej misji mediów. Zauważenia jednak wymaga, że prezentowanie tego typu treści wymaga bardzo dużej wrażliwości, czułości (używając wyrażenia zaproponowanego przez Olgę Tokarczuk), ponieważ niewłaściwe ukazywanie krzywd osób z niepełnosprawnościami może prowadzić do instrumentalizacji tych osób jako „godnych pożałowania ofiar”.</p>
<p><strong>Podjęliście też perspektywę ciekawą, mianowicie przeanalizowaliście, w jaki sposób ukazana jest niepełnosprawność w odniesieniu do symboliki zła. Jeden z przykładów to wizerunek z bajki złej wiedźmy, a w rzeczywistości – starej, zgarbionej i zniszczonej kobiety. Niepełnosprawność jako atrybut złoczyńców? To utrwala stereotyp, że młody i piękny jest dobry, a stary i brzydki, zły.</strong></p>
<p>Ukazywanie niepełnosprawności jako atrybutu złoczyńców jest głęboko zakorzenione w przekazach kulturowych. Przykładem tego jest ukazywanie osób chorych psychicznie jako niezrównoważonych emocjonalnie i niepotrafiących odróżnić dobra od zła, przez co nieprzewidywalnych i budzących lęk. Z kolei akcentowanie niepełnosprawności fizycznej miało za zadanie wywoływać poczucie odrazy. Wzbudzanie lęku oraz odrazy można z kolei uznać z główne funkcje bohaterów negatywnych. Chociaż taki sposób postrzegania niepełnosprawności wydaje się archaiczny, to niestety w analizowanych przekazach zaobserwowaliśmy również przypadki wykorzystywania niepełnosprawności w celu ukazywania złoczyńców jako bardziej odrażających i przerażających.</p>
<p><strong>Publikację kończycie postulatami działań w zakresie reprezentacji niepełnosprawności w filmach, serialach i programach telewizyjnych. Jakie są te postulaty?</strong></p>
<p>Sformułowaliśmy sześć głównych postulatów. Proponujemy: (1) stworzenie inicjatywy organizacji pozarządowych zrzeszających osoby z różnymi niepełnosprawnościami w celu dbania o włączenie tematyki niepełnosprawności do nurtu głównych mediów i promowanie pozytywnej reprezentacji i integracji społeczności osób z niepełnosprawnościami, (2) organizację szkoleń dla pracowników mediów i producentów na temat równości osób z niepełnosprawnościami oraz ich reprezentacji w mediach; (3) zachęcanie do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami w głównych organizacjach medialnych na wszystkich poziomach. Tam, gdzie to możliwe, wszystkie role niepełnosprawnych postaci  w mediach powinny być  odtwarzane przez aktorów z niepełnosprawnościami; (4) przedstawianie osób z niepełnosprawnościami jako ekspertów z różnych dziedzin. Przedstawianie osób z niepełnosprawnościami jako „zwykłych/typowych” osób, w sytuacjach, w których podmiotowość, a nie niepełnosprawność jest cechą definiującą. Ukazywanie społecznego uczestnictwa osób z niepełnosprawnościami (wspólnie z innymi osobami) bez jakiegokolwiek podkreślania niepełnosprawności w taki sposób, by niepełnosprawność była przedstawiana jako coś zwykłego, niewymagającego komentarza; (5) oddanie głosu osobom z niepełnosprawnościami. Unikanie mówienia o niepełnosprawności, osobach z niepełnosprawnościami wyłącznie przez osoby trzecie. Osoby z niepełnosprawnościami powinny mówić same o swoich doświadczeniach, życiu; (6) wprowadzenie do programów szkolnych elementów edukacji medialnej z uwzględnieniem tematyki prezentacji niepełnosprawności.</p>
<p><strong>Co powinno się stać, by pokonać tę barierę dzielącą ludzi z niepełnosprawnościami z  resztą społeczeństwa? Bo to wciąż dla tak wielu stanowi poważny problem, który tkwi w naszych głowach. A media mogą tu wykonać naprawdę dobrą robotę, tylko czy tak się dzieje?&#8230;</strong></p>
<p>Kluczowe jest „oswajanie” niepełnosprawności. Ukazywanie jej jako czegoś zwyczajnego. Brak kontaktu z osobami z niepełnosprawnością może skutkować brakiem zrozumienia, czym jest niepełnosprawność, a nawet poczuciem zakłopotania czy lęku wynikającego z poczucia niepewności, jak się zachować wobec osoby z niepełnosprawnością. Jeżeli jednak osoby z niepełnosprawnościami są w niewielkim stopniu obecne w życiu społecznym, ponieważ są z tego życia wykluczane, to jest zarazem niewiele okazji na wspomniane „oswojenie” niepełnosprawności. Dlatego rola mediów jako tzw. okna na świat jest tak bardzo ważna w procesie „oswajania” niepełnosprawności. Ważne jest zatem, by niepełnosprawność była nie tylko obecna w przekazach medialnych, ale by była prezentowana w odpowiedni sposób. Dobrym przykładem takiego „oswojenia” niepełnosprawności jako czegoś zwyczajnego jest obecność w przekazach medialnych osób noszących okulary. Wada wzroku korygowana za pomocą okularów bez wątpienia może być uznana za pewną formę niepełnosprawności. Osoby w okularach pojawiają się w przekazach medialnych relatywnie często, jednak noszenie okularów zazwyczaj nie jest akcentowane w przekazach medialnych. Tylko niekiedy jest łączone np. z zajmowaniem wysokiej pozycji społecznej, posiadaniem wiedzy lub z drugiej strony z niezdarnością. Dlatego w analizowanych materiałach noszenie okularów zazwyczaj nie było nawet uznawane przez nas za reprezentację niepełnosprawności.</p>
<p>Bardzo dużo zależy także od wrażliwości odbiorców. Pod tym względem bardzo skuteczne narzędzie wywierania presji stanowią media społecznościowe. Pojawiające się na fanpage’ach seriali lub programów telewizyjnych reakcje wyrażające oburzenie i sprzeciw wobec przypadków stereotypowego, instrumentalizującego lub stygmatyzującego ukazywania niepełnosprawności może skutecznie zniechęcać twórców takich programów lub seriali do umieszczania tego typu reprezentacji w przyszłości.</p>
<p><strong>Gdzie można zdobyć Państwa publikację? Gdzie ona jest dostępna? </strong></p>
<p>Publikacja jest dostępna bezpłatnie w wersji elektronicznej na stronie internetowej projektu Niepełnowidzialni.pl w zakładce „Raport z badań”. Publikacja została przygotowana w sposób umożliwiający zapoznanie się z nią także przez osoby z niepełnosprawnością wzroku.</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p><strong>Pytania zadawała Paulina M. Wiśniewska</strong></p>
<p>Na zdjęciu: okładka publikacji, wydanej z audiodeskrypcją</p>
<p><a href="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/08/Przechwytywanie-2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5534" src="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2021/08/Przechwytywanie-2.jpg" alt="" width="1208" height="832" /></a></p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-k-pirog-uczestnictwo-osob-niepelnosprawnych-w-mediach-pod-lupa-naukowcow-z-rzeszowa/' data-emailit-title='Dr K. Piróg: Uczestnictwo osób niepełnosprawnych w mediach pod lupą naukowców z Rzeszowa'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-k-pirog-uczestnictwo-osob-niepelnosprawnych-w-mediach-pod-lupa-naukowcow-z-rzeszowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prof. K. Wolny-Zmorzyński: Gorzka prawda o współczesnym dziennikarstwie polskim</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/prof-k-wolny-zmorzynski-gorzka-prawda-o-wspolczesnym-dziennikarstwie-polskim/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/prof-k-wolny-zmorzynski-gorzka-prawda-o-wspolczesnym-dziennikarstwie-polskim/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2021 10:09:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[K. Wolny-Zmorzyński]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[medioznawstwo]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[przyzwoitość]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=5149</guid>
		<description><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z prof. zw. dr hab. Kazimierzem Wolnym-Z</strong>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rozmowa z prof. zw. dr hab. Kazimierzem Wolnym-Zmorzyńskim, naukowcem, medioznawcą, badaczem i teoretykiem literatury, pisarzem. </strong></p>
<ul>
<li><strong> Źle się dzieje w państwie duńskim, czyli we współczesnym dziennikarstwie polskim? Czy raczej – jest dobrze?</strong></li>
</ul>
<p>Zależy jak na tę sprawę spojrzeć. Z jednej strony wydaje się, że jest bardzo źle, z drugiej, że nie tak źle. Źle, gdy przyglądamy się tytułom brukowym, portalom plotkarskim, gdzie sensacja goni sensację, nie liczy się rzetelność ani prawda tylko gonitwa dziennikarzy za głupotą nieodpowiedzialnych i często niedokształconych ludzi, głupotą, która pociąga za sobą masy. Nie jest dobrze, gdy źródłem informacji dla dziennikarzy są tylko politycy, którzy grają wyłącznie na siebie i swoje interesy, a dziennikarz nie sprawdzi tego, czego się od polityka dowiedział. Źle się dzieje, gdy dziennikarze publikują niesprawdzone informacje nawet w mediach opiniotwórczych, informacje, którymi robią krzywdę innym, o których piszą. Ale czy to są dziennikarze? Nie, to bez charakteru, bez godności, najdelikatniej rzecz ujmując, by nie powiedzieć dosadnie &#8211; pismaki w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale tacy ludzie bez charakteru byli, są i będą, jak wszędzie, w każdym zawodzie. Wystarczy sięgnąć do historii dziennikarstwa, by uświadomić sobie, że sensaci, mąciwody, piszący pod czyjeś dyktando to nie tylko domena współczesności Na przykład nijaki Ferdynand Hauser, dziennikarz „Le Journal” 4 listopada 1911 roku napisał obrzydliwy, pełen zmyślonych informacji tekst na temat Marii Curie, w którym oskarżył uczoną o to, że oderwała profesora Paula Langevin`a od rodziny, mimo że od ponad roku już był w separacji ze swoją żoną. Tą plotką chciał przedstawić profesor Marię Curie w złym świetle, nawet umniejszyć jej wartości, wskazując na to, że taka niemoralna kobieta nie zasługuje na Nobla. Hauser historię rozpętał tuż przed wręczeniem jej tej nagrody. Ale nie musimy szukać daleko. Stefan Żeromski zauważył w 1907 roku w „Krytyce”, że w Polsce wyroki wydaje wściekłość partyjna i co gorsze, dziennikarskie oszczerstwo, gdzie się po „pismach ścinają, mordują nożami i wieszają aż do śmierci nienawidzący się wzajem rodacy”. Reporter Przemysław Semczuk, w nowym, uzupełnionym, tegorocznym wydaniu swojego reportażu pt. <em>Wampir z Zagłębia </em>pokazuje, jak niektórzy poważni dziennikarze, wydawałoby się naówczas autorytety dziennikarskie, pisali pod dyktando władzy i milicji wszystko, byle tylko pokazać, że Marchwicki jest winny, ale byli i tacy, którzy woleli nic nie pisać, bo nie wierzyli ani milicji, ani prokuraturze, ani sądowi. To, co czytamy, o czym słyszymy, co widzimy w mediach w wydaniu dziennikarzy, to nie nowość. Szkoda tylko, że niczego ci dziennikarze, którzy nie przestrzegają zasad etyki, nie zapamiętują, o czym my, nauczyciele akademiccy, im do głowy wkładaliśmy podczas wykładów. Rzucają się na głęboką wodę, idą z nurtem, a nie pod prąd. Jest jednak spora grupa dziennikarzy rzetelnych, niepoddających się nienawiści, ulewaniu politycznej żółci. Jednak tych dziennikarzy oraz ich podejścia do świata, tego jak mówią o problemach, się nie eksponuje. Zawsze bierze górę jakiś „skandalik”, nawet najmniejszy, to on przyciąga uwagę tłumu, masy, bo i media są dzisiaj dla mas. One królują. A kim jest masa, co sobą reprezentuje? Wiadomo.</p>
<ul>
<li><strong> Stawiając diagnozę dotyczącą kondycji współczesnego dziennikarstwa polskiego, gdzie upatruje Pan Profesor przyczyn istniejącego stanu rzeczy?</strong></li>
</ul>
<p>Dużo zależy od tego skąd nasz ród, co wynieśliśmy z domu, kim jesteśmy, jaką atmosferą nasiąkliśmy, do czego przyzwyczajali nas rodzice, dziadkowie, czego nauczyli w domu. Dziś nie ma „kindersztuby”, wszystko każdemu wolno, dobre obyczaje są niemile widziane, są <em>passe.</em> O czym tu mówić? W szkole, na uniwersytetach zdobędziemy wiedzę, ale nie wychowanie. Może trochę szlifu towarzyskiego nabędziemy, ale to nie wystarczy. Dom, dom i jeszcze raz dom. To umiejętność wzajemnego szanowania siebie, zwracania się do siebie, dobrego zachowania w każdej sytuacji, z wyczuciem, taktem. Nie chcę upraszczać, ale takie dziennikarstwo, jakie czasy. Nie liczy się dobre zachowanie, przestrzeganie zasad dobrych obyczajów, wiedza, ale – przepraszam za dosadność &#8211; chamstwo, które wkradło się „na salony”. Ale o jakich dzisiaj salonach można mówić? Granice pod każdym względem się rozmyły, nikt nikogo nie dyscyplinuje, jest złe pojmowanie wolności. Chcę zaznaczyć, że są też wyjątki, ale bardzo nieliczne.</p>
<ul>
<li><strong> Jak ocenia Pan Profesor stan wiedzy o Polsce i świecie współczesnym polskich dziennikarzy?</strong></li>
</ul>
<p>Rzetelne dziennikarstwo to tytuły opinii, chcę podkreślić: poważne tytuły, a nie brukowce, które niestety też kształtują opinię, ogólnopolskie redakcje radiowe, telewizyjne. Tu nie jest najgorzej. Redakcje regionalne też mobilizują dziennikarzy do zgłębiania wiedzy, ciągłego doskonalenia warsztatu, ale z tym jest różnie. Liczy się tzw. „bieżączka”, byle szybciej i właśnie pobieżnie. Gdy byłem jeszcze do niedawna przewodniczącym jury konkursu „Tygodnika Angora” dla dziennikarzy regionalnych i lokalnych, miałem możliwość przyglądania się pracy tych dziennikarzy z bliska. Niestety musieliśmy zakończyć coroczny konkurs, bo nie było już za co nagradzać tych dziennikarzy. Pisali coraz gorzej. Tej mizerii nie dało się czytać. Podobnego zdania są eksperci skupiający się wokół Kliniki Dziennikarstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, której jestem kierownikiem. Próbujemy uleczyć to dziennikarstwo polskie, wskazujemy na błędy dziennikarzy, ich zachowanie. Wierzymy, że uda się nam coś zmienić na lepsze. W końcu to Klinika!</p>
<ul>
<li><strong> Czy dziennikarze potrafią poruszać się we współczesnych gatunkach dziennikarskich, czy korzystają z nich świadomie i poprawnie?</strong></li>
</ul>
<p>Mówię z pełną odpowiedzialnością: nie! Nie umieją odróżnić raportu od reportażu, wszystko dla nich jest albo artykułem albo felietonem. Nie wiedzą, czym się felieton charakteryzuje, jakie są jego cechy dystynktywne. Najgorsze jest to, że tacy dziennikarze też nauczają na uniwersytetach i robią młodzieży wodę z mózgu. Niedawno ukazała się książka Magdaleny Ślawskiej z Uniwersytetu Śląskiego o świadomości gatunkowej dziennikarzy. Każdy z przywoływanych tam dziennikarzy podawał swoją teorię danego gatunku, nawet ciekawą, bo każdy ma prawo do teoretyzowania. Jednak żadna teoria, definicja nie była trafna, nikt z nich nie ma pojęcia o fundamentach gatunku, które są <em>constans</em> i zmieniać ich nie wolno. Można, a nawet należy eksperymentować, modyfikując formę, by może i nowy gatunek powstał, ale korzenie muszą być zawsze jednakowe.</p>
<ul>
<li><strong> Jaka forma dziennikarska stanowi dla młodych adeptów dziennikarstwa najtrudniejsze wyzwanie i dlaczego?</strong></li>
</ul>
<p>Gdy się dobrze poprowadzi młodego dziennikarza, powie, jak co napisać, podpowie wzory to –bazując na moich doświadczeniach z moimi studentami &#8211; muszę powiedzieć, że wszystko młody adept potrafi napisać i to dobrze, z polotem, nawet zachwycić odbiorcę. Powtarzam – wszystko napisze poprawnie. Gorzej może jest z pisaniem felietonu, bo nie każdy potrafi cały czas wprowadzać odbiorcę w dobry nastrój, bawić, śmieszyć, ośmieszać coś. Ja mam bardzo dobre doświadczenia z moimi studentami, których uczyłem i uczę redagowania poszczególnych gatunków dziennikarskich. Na każde zajęcia warsztatowe są znakomicie przygotowani i „rozpisani”. Wielu z byłych moich studentów to znani dziennikarze prasowi, radiowi, telewizyjni, także pracujący w portalach internetowych. Jak obserwuję ich poczynania, radzą sobie ze wszystkimi gatunkami znakomicie i świetnie się w nich realizują.</p>
<ul>
<li><strong> Polszczyzna, zdaniem Pana Profesora, to mocna czy słaba strona dziennikarzy?</strong></li>
</ul>
<p>Zależy jak na problem spojrzeć. Jedni są znakomici, drudzy beznadziejni, niedokształceni. Najgorzej jest z tymi, którzy nie znają pojęć, znaczeń polskich słów, nie znają podstaw gramatyki języka polskiego. Kiedyś jeden z dziennikarzy wrocławskich, kiedy chciał przeprowadzić ze mną wywiad, zaczął od pytania: „Jak się panu profesorowi kolaboruje z dziennikarstwem wrocławskim?” Zamarłem! Gdy doszedłem po chwili do siebie, z kolei ja zapytałem: „A gdzie pan kończył dziennikarstwo?”. Usłyszałem krótką odpowiedź. „Jestem samoukiem!” Nie rozmawiałem dalej z tym panem, bo bałem się, że poprzekręca moje wypowiedzi.</p>
<ul>
<li><strong> A może to, że dziennikarze nie posługują się (a przynajmniej nie wszyscy) poprawną piękną polszczyzną, nie potrafią odnaleźć w gatunkach dziennikarskich, zupełnie nie przeszkadza współczesnemu odbiorcy? Może właśnie chodzi o wiarygodność i zrównanie erudycyjne nadawcy z odbiorcą, bo przez to przekaz staje się nie tylko bardziej czytelny, ale właśnie wiarygodny w efekcie dociera do odbiorcy?</strong></li>
</ul>
<p>Odbiorcy to nie przeszkadza, bo skąd ma on wiedzieć, jakie są granice gatunków i czym się one charakteryzują? Odbiorca zastanawia się tylko nad tym, czy przekaz jest czytelny, czy nie i czego się dowiedział o prezentowanej rzeczywistości. Może tylko powiedzieć „to jest dobre, albo nie, podoba mi się, albo mi się nie podoba”. Źle jest, gdy nadawca – dziennikarz chce się zrównać z odbiorcą. Zawsze powinien być o krok do przodu przed nim, jego wiedza ma być bogatsza. Ale jest i tak, że odbiorca jest mądrzejszy od nadawcy, wie więcej i lepiej, bo dziennikarz „nie doczytał”. Jeśli nie doczytał, sam się kompromituje, dlatego ważne jest pogłębianie źródeł informacji. Wracając do równania się nadawcy z odbiorcą: dziennikarz o sprawach skomplikowanych, specjalistycznych ma mówić, pisać tak, by każdy go zrozumiał, ale to jest możliwe tylko wtedy, gdy sam dziennikarz dobrze zrozumie problem, a jak go zrozumie to i bez problemu klarownie, nawet o fizyce jądrowej opowie, co udowodnił dawno temu Kazimierz Dziewanowski swoimi reportażami w tomie pt. <em>Reportaż o szkiełku i oku.</em></p>
<ul>
<li><strong> Jakie kierunki studiów, zdaniem Pana Profesora, najskuteczniej przygotowują do tego zawodu – studia politologiczne czy polonistyczne, a może inne?</strong></li>
</ul>
<p>Każde, nazwijmy to wprost &#8211; dobrze odbyte studia, zgodne z zainteresowaniami danej osoby. Ktoś po maturze idzie na wymarzone studia, pogłębia wiedzę, kończy je po pięciu latach rzetelnego studiowania i dopiero wtedy powinien pójść na roczne, może półtoraroczne podyplomowe dziennikarstwo, które nie powinno być kierunkiem studiów tylko przygotowaniem do zawodu. Programy studiów dziennikarskich częściowo przygotowują do zawodu, ale jak mają dobrze przygotować, gdy na studiach dziennikarskich jest tylko pobieżne zapoznawanie studenta z problemami kultury, historii, polityki, socjologii, gospodarki? „Wszystkiego po trochu”. Swoim studentom zawsze powtarzam, pogłębiajcie wiedzę w tej dziedzinie, która was interesuje, rozwijajcie zainteresowania, stawajcie się specjalistami w czymś jednym, a nie bądźcie „doktorami besserwisserami”. Jeśli chodzi o polonistykę, dawniej studia polonistyczne przygotowywały do zawodu dziennikarza. Taki absolwent polonistyki umiał bezbłędnie pisać, mówić, był oczytany, znał gramatykę, kulturę i stylistykę języka polskiego. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby dziennikarstwo było przy polonistyce tak jak jest teraz, np. na Uniwersytecie Rzeszowskim czy Zielonogórskim, też dziennikarstwo wrocławskie wyłoniło się z polonistyki. Doskonałe dziennikarstwo, jedno z pierwszych w powojennej Polsce było też przy polonistyce na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież dziennikarstwo narodziło się z literatury. Natomiast dziennikarstwo przy politologii to nieporozumienie. To prawdziwa kuźnia „inżynierów dusz”, naginanych i kształtowanych pod kątem przekonań politycznych. Dobrym krokiem było powołanie w 2015 roku pierwszego w Polsce Wydziału Dziennikarstwa i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz odłączenie się w 2018 roku dziennikarstwa od politologii na Uniwersytecie Śląskim.</p>
<ul>
<li><strong> Jakość współczesnego dziennikarstwa polskiego zależy też od warunków pracy dziennikarzy. A ci bardzo często pracują na umowach tzw. śmieciówkach, nie mają stabilnych umów o pracę, a jeśli już to np. na jedną szesnastą etatu. O takich wartościach przekonałam się pracując przed laty jako dziennikarka w oddziale lokalnej telewizji. Większość dziennikarzy i tak była zatrudniona na podstawie umowy-zlecenia, potem zostali zmuszeni do założenia własnej działalności gospodarczej. W prasie z kolei wyznacznikiem poziomu zarobków jest zwykle nie umowa etatowa, lecz tzw. wierszówka. Kiedy dziennikarz zachoruje, otrzymuje niewiele, bo na takie warunki zatrudnienia się zgodził. A musiał, żeby w ogóle mieć tę swoją wymarzoną pracę. Czy studenci dziennikarstwa zdają sobie sprawę z tego, co ich czeka?</strong></li>
</ul>
<p>Tak, wiedzą o tym, ale nie zniechęcają się niczym. Odnoszę wrażenie, że wierzą w sukces, są przekonani, że noszą – jak mawiał Napoleon o swoich żołnierzach – buławę marszałka w tornistrze i każdemu się uda. Miejmy nadzieję, że w przyszłości coś się zmieni na ich korzyść.</p>
<ul>
<li><strong> Kiedy dziennikarz nabędzie umiejętności, stanie się profesjonalistą, co przychodzi z wiekiem, to się okazuje, że jest już za stary. Mamy niewielu dziennikarzy, zwłaszcza dziennikarek, po 45. czy 50. roku życia. Jak można mówić o profesjonalizacji zawodu, skoro to młodzież zajmuje stanowiska dziennikarskie, a doświadczonych żurnalistów się zwalnia?</strong></li>
</ul>
<p>Szkoda, że u nas faktycznie nie szanuje się doświadczonych dziennikarzy. W Niemczech dziennikarze seniorzy są nauczycielami młodej kadry, mają w redakcjach swoje gabinety, uczestniczą w kolegiach redakcyjnych, służą radą, doświadczeniem. Myśmy się pogubili w tej zmianie pokoleń. Szkoda!</p>
<ul>
<li><strong>  A może właśnie o to chodzi, żeby skutecznie zmanipulować młodego niedoświadczonego dziennikarza, żeby był bardziej dyspozycyjny, choćby nieświadomie?</strong></li>
</ul>
<p>Pewno tak. Na dodatek, gdy młody człowiek będzie myślał tylko o karierze, która się rozwija dzięki „wstawiennictwu i opiece” przełożonych, podda się i zrobi dla szefa wszystko, by być sławnym. Kosztem honoru. To jest chore, ale prawdziwe.</p>
<ul>
<li><strong> Kiedy pracowałam w poznańskiej prasie, masowo zwalniano starsze dziennikarki. Szczytem ich marzeń stawało się pozyskanie stanowiska rzecznika prasowego jakiejś dużej firmy. Dziennikarze jakoś się ostawali. Głośna przed laty stała się też sprawa, kiedy dziennikarki były odsuwane od czytania serwisów radiowych, ponieważ uznano ich głosy za mniej wiarygodne niż męskie tenory i barytony. Czy zauważa Pan Profesor dyskryminację płciową w zawodzie dziennikarza?</strong></li>
</ul>
<p>Naprawdę nie zauważam, albo o czymś nie wiem, co też jest możliwe.</p>
<ul>
<li><strong> Odrębną kwestię w polskiej rzeczywistości politycznej stanowi swoiste „upolitycznienie” mediów. Można to ująć słowami – powiedz mi, jakie czytasz czy oglądasz media, a powiem ci, jak głosujesz. O obiektywne media trudno, choć każde z nich dowodzi, że właśnie takie jest, ale jednocześnie każde z nich przekazuje obraz zupełnie innej Polski. Zwolennicy obozu władzy /dodajmy – każdej kolejnej/ utwierdzają się w swojej wizji rzeczywistości, oglądając „swoje” rządowe media, a opozycji – „swoje”. W obrazie medialnym od lat funkcjonują dwie Polski, absolutnie skrajne. I wygląda na to, że jedna drugiej nie potrzebuje. Jeżeli ktoś ogląda różne media, uzyskuje schizofreniczny, niespójny obraz rzeczywistości. Potrafi Pan Profesor wyjaśnić ten fenomen, ten całkowity brak dialogu, budowania pomostów i szukania porozumienia na gruncie medialnym i poprzez media?</strong></li>
</ul>
<p>Mówi Pani o rządowych mediach, czyli nie bójmy się tego słowa &#8211; publicznych. Obecna partia opozycyjna powiedziała nareszcie prawdę o telewizji publicznej. Za rządów obecnej opozycji radio i telewizja publiczne też były rządowe, tylko nikt tak tego głośno nie nazywał. Obserwuję od dawna rynek mediów polskich i co się na nim dzieje oraz to, jak partie polityczne zabiegają szczególnie o radio i telewizję publiczną, więc sobie nie dam wody z mózgu zrobić. Drażni mnie fałsz polityków i głupota, brak wiedzy, nieznajomość historii ludzi, którzy dają sobą manipulować. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dziennikarze też poddają się wpływom polityków, bo są niedokształceni, nie znają historii Polski i jej kultury, zwyczajów, dają sobie wmówić wszystko i nie mając dobrych korzeni, znajomości historii ani źródeł danych zdarzeń czy zachowań, pobieżnie naświetlają różne sytuacje. Mówią tak, jak każe mówić właściciel, zwolennik danej partii politycznej. Nie liczy się prawda ani wiedza, ale liczą się wyłącznie korzyści towarzyskie, majątkowe, a z tymi ostatnimi łączą się polityczne. A dzisiaj w mediach nie chodzi o dialog tylko o transmisję informacji: od góry do dołu, tak jak ją pojmował Lenin, twórca i wyznawca leninowskiej teorii prasy socjalistycznej. Transmisja zawsze idzie w jedną stronę, ale to problem szerszy. Zaznaczę tylko, że dzisiaj w ta idea leninowska znakomicie wpisuje się w nasze czasy, czasy postmodernizmu, w ten chaos medialny. Niewielu to zauważa, nawet gdy zauważa, nie powie tego głośno, bo nie wypada. Ale ja mówię głośno! W to się jeszcze wpisuje kultura ponowoczesna. Każdy ma rację, każdy ma swoją prawdę, każdy może mówić, co chce. Czy dzięki temu mamy schizofreniczny obraz rzeczywistości? Nie. Taki obraz mają ci, co nie znają kontekstów, zapomnieli o podstawowych faktach z historii, nie mają wiedzy i takimi ludźmi najłatwiej manipulować. Gdy ktoś potrafi zdystansować się do tego, co przekazują dziennikarze, a ma wiedzę, nawet podstawową, jakieś pojęcie o etyce, wtedy szybko zorientuje się, o co chodzi, kto ma rację. Ja czytam prawie wszystkie tytuły prasowe, oglądam prawie wszystkie serwisy informacyjne różnych stacji telewizyjnych, bo zajmuję się mediami. Nawet oglądałbym programy nadawane przez diabła, bym wiedział, co on nadaje. Faktycznie od czasów transformacji ustrojowej niewiele się w mediach i stylu nadawania u nas zmieniło. Zmieniła się i rozwinęła technika, ale dziennikarze dalej serwują wiadomości idealizowane, gdy kogoś darzą sympatią, wartościujące – w zależności od tego komu mają przyłożyć lub go pochwalić, wreszcie selektywne – wybierają te, które im pasują do kontekstu. To, czego nie napisze o kimś jedna gazeta, napisze inna. Byśmy otrzymali pełny obraz rzeczywistości musimy czytać oglądać wszystko, ale to jest niemożliwe. Wniosek z tego taki, że dziennikarze nie są obiektywni, ani nawet w miarę obiektywni, nie uczą, a powinni, demokracji, bo sami są pod butem swoich pracodawców. Ale co my o demokracji możemy mówić? Nasza demokracja jest stosunkowo młoda, zabory przetrąciły nam kręgosłup kulturalny i moralny. Po odzyskaniu niepodległości tylko dwadzieścia lat wolności i ciągłych kłótni o władzę, następnie wojna światowa, a po niej krwawa wojna domowa wyklętych z władzą ludową, potem fałszywa „prawomyślność partyjna”, po 1989 roku chwila jedności i wolności, a potem znowu walka o władzę i dzisiaj nie liczy się to, kto ma rację, tylko kto jest przy władzy i liczy się dbanie o własne interesy. Żeby to wszystko pojąć trzeba się uczyć historii z dobrych, obiektywnych podręczników, np. prof. Wojciecha Roszkowskiego czy prof. Andrzeja Nowaka.</p>
<ul>
<li><strong> A może jest tak, że media obiektywne nie są potrzebne, bo nie budują „swojej” grupy odbiorców, utwierdzając ich w jedynie słusznej wizji świata? Przecież lubimy mieć rację, być utwierdzanym we własnych sądach i przekonaniach. BBC długo torowało sobie drogę do niezależności, ale też dzieje tamtejszej demokracji są dłuższe niż tej naszej, całkiem niedawno wywalczonej. Może my, polscy widzowie, wcale nie chcemy obiektywnych, niezależnych mediów? Bo przecież gdyby zaistniała taka potrzeba rynkowa, to taki produkt w postaci niezależnych mediów by zafunkcjonował na rynku usług?</strong></li>
</ul>
<p>Każdy potrzebuje obiektywnego przekazu o świecie i takiego przekazu oczekuje od dziennikarzy. Taki produkt, jak Pani ładnie to nazwała, na pewno zafunkcjonowałby na rynku, ale to „pobożne życzenia” Tylko, że dziennikarze nie są wolni, są zależni od swoich pracodawców, którzy kierują się wyłącznie biznesem, a nie dobrem odbiorców, na których – nie bójmy się tego słowa – żerują. To gorzka prawda. Dodam więcej, mówi się, że nie ma cenzury. Jest! Tylko wewnętrzna. Dziennikarz jest narzędziem w rękach pracodawców. Musi mówić tak, jak właściciel czy pracodawca każe. Komfortową sytuacją jest ta, gdy dziennikarz pracuje w takiej redakcji, której <em>credo</em> i jemu odpowiada, gdy jest inaczej, męczy się i męczy innych, jest sfrustrowany, niewiele może, źle się z tym czuje.</p>
<ul>
<li><strong> Kształci Pan Profesor studentów, przyszłych dziennikarzy. Jacy są ci młodzi ludzie, marzący o zawodzie dziennikarza?</strong></li>
</ul>
<p>Część jest wrażliwa i pełna ideałów, ale duża większość to młodzi ludzie, którzy nie kryją tego, że muszą zrobić karierę i to tylko w telewizji, bo chcą być rozpoznawalni, znani. Nieważne, co mają do powiedzenia, co umieją. Chcą, muszą być sławni. Tylko sława się liczy. Podkreślam, i nie kryją tego, nawet nie udają, że jest inaczej.</p>
<ul>
<li><strong> Co stara się im Pan Profesor przekazać, a przed czym przestrzega?</strong></li>
</ul>
<p>W zeszłym roku wydałem książkę <em>Biblia a korzenie reportażu</em>. Ostatni rozdział poświęciłem temu, jak dziennikarze powinni postępować, skąd czerpać wzory w swojej pracy. Zrobiłem wypisy z listów apostolskich. Te listy to znakomity etyczny kodeks dziennikarski. Należy postępować uczciwie i nie traktować kogoś drugiego, jakbyśmy sami nie chcieli być potraktowani. Wystarczy się wczytać i zastanowić chwilę, jak głębia jest w nich zawarta, to gotowa recepta na dobre postępowanie. Nawet komentarze do tych listów są zbędne. Ich treść broni się sama, jest prosta w przekazie, trafia w sedno i doskonale pasuje do współczesności. O dziwo, studenci przyznali mi rację, nawet ci, którzy podkreślali, że są niewierzący, że to kodeks etyczny, którego powinni przestrzegać. Zaznaczam, że religii nie uczę, daję wolność wyboru, do niczego nie nakłaniam. Jako nauczyciel akademicki wskazuję tylko drogę, wzory. Właściwe zasady postępowania, sprawdzone, promujące dobro nikomu nie zaszkodziły. Mówię studentom, by byli uczciwi wobec siebie i swoich odbiorców to będzie wszystko w porządku, sami będą szanowani przez innych i będą uchodzić za autorytety epistemiczne i moralne, a w przyszłości i deontyczne.</p>
<ul>
<li><strong> I wierzy Pan, że im się uda?</strong></li>
</ul>
<p>Tym, którzy nawet, gdy będą pracować w mediach środowiskowych, tak – uda się im i jestem tego pewny. Będą szczęśliwi, że robią coś ważnego, pomagają, informują, dzielą się swoimi przemyślanymi opiniami, wiedzą. Bo chodzi o uczciwe traktowanie odbiorców, którymi manipulować nie wolno.</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę i poświęcony czas.</strong></p>
<p><strong>Rozmawiała Paulina M. Wiśniewska</strong></p>
<p>Na zdjęciu: prof. K. Wolny-Zmorzyński</p>
<p>Fot. Renata Misz-Zmorzyńska</p>
<p>https://wydawnictwo-silvarerum.eu/produkt/k-wolny-zmorzynski-sekret-sabiny-powiesc/</p>
<p>https://wydawnictwo-silvarerum.eu/produkt/k-wolny-zmorzynski-czas-kwarantanny-powiesc/</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/prof-k-wolny-zmorzynski-gorzka-prawda-o-wspolczesnym-dziennikarstwie-polskim/' data-emailit-title='Prof. K. Wolny-Zmorzyński: Gorzka prawda o współczesnym dziennikarstwie polskim'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/prof-k-wolny-zmorzynski-gorzka-prawda-o-wspolczesnym-dziennikarstwie-polskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dr M. Talarczyk: Kobieca sylwetka w społeczno-kulturowym gorsecie</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-kobieca-sylwetka-w-spoleczno-kulturowym-gorsecie/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-kobieca-sylwetka-w-spoleczno-kulturowym-gorsecie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2021 14:28:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[dapro]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[M. Talarczyk]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[stereotyp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://wydawnictwo-silvarerum.eu/?p=4669</guid>
		<description><![CDATA[<p><strong>Kobiety częściej niż mężczyźni były i s</strong>&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kobiety częściej niż mężczyźni były i są muzami czy modelkami artystów. Czy określone sylwetki kobiet malowano, bo takie podobały się malarzom, czy to kobiety „rzeźbiły” swoje ciała, by się podobać, nie tylko artystom? Czy kobiece kształty były dla sztuki inspiracją, czy też  sztukę były kreowane? Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, to dziedzina artystów, historyków sztuki i antropologów. Od czasu powstania kina, telewizji, a później Internetu media mają znaczny udział w promowaniu określonego wizerunku kobiecej aparycji, bo wyglądem zewnętrznym mężczyzn szczególnie się nie interesują.</strong></p>
<p>Kontekst kulturowy opisywany z perspektywy konstruktywizmu społecznego wskazuje, że wizerunek kształtu kobiecej sylwetki zmieniał się wraz ze zmianami historycznymi. Podobnym zmianom ulegało myślenie, rozumienie i podejście do zaburzeń odżywiania. Preferencje kulturowe dotyczące kobiecej sylwetki oddają dzieła sztuki literackiej i malarskiej. W klasyce malarskich dzieł sztuki, abstrahując od charakterystycznego dla danego okresu stylu malowania postaci i portretów, uwiecznione są typy wizerunku kobiecej sylwetki. Obrazy renesansowe (np. „Wenus z Urbino” Tycjana) czy barokowe (np. „Trzy gracje” Rubensa) prezentują sylwetki o obfitych kształtach. Z dzisiejszej perspektywy można by stwierdzić nadwagę uwiecznionych kobiecych sylwetek. W XVII wieku obraz „Madam de Pompadur” Buchnera ukazuje już szczupłą sylwetkę z wyraźnie podkreśloną talią. Natomiast lata 20. i 30. XX stulecia sylwetki są jeszcze szczuplejsze, o ołówkowej linii, którą prezentowały gwiazdy kina tamtych lat Greta Garbo i Marlena Dietrich. Z kolei w latach 50. kanon kobiecej sylwetki kreowały aktorki Marlin Monroe czy Rita Hayworth, a w późniejszym okresie także Sophia Loren. Z kolei lata 60. preferowały dodatkowo dwa nowe typy szczupłej sylwetki: jedna to wysportowana, promowana przez aktorkę Jane Fondę, a druga – „dziecięco-dziewczęca”, z widoczną niedowagą, modelki Twiggy. Medialnemu promowaniu tej ostatniej sylwetki przypisuje się zapoczątkowanie wzrostu zachorowań na anoreksję. Lata 90. to ponownie kobieca sylwetka np. Moniki Bellucci, a im bliżej dzisiejszych czasów, tym większy wpływ środowiskowy na różnorodność pożądanego wyglądu zewnętrznego kobiet. Bo są środowiska, w których oczekiwane i szczególnie atrakcyjne są trzeciorzędowe cechy płciowe, takie jak np. biust, co powoduje, że te części ciała są medycznie modyfikowane, powiększane. Ale są też środowiska, na przykład szkoły baletowe czy modeling, w których im niższa masa ciała i mniej kobiecych wypukłości, tym lepiej. Z mojej praktyki terapeutycznej wiem, że dla wielu nastolatek wzorem sylwetki jest obecnie modelka Anja Rubik. Jako wzorce kobiecej sylwetki przytaczam tu przykłady aktorek i modelek, bo to osoby popularne medialnie, a nie pisarki, malarki, badaczki, lekarki czy nauczycielki, kreują „trendy” kobiecego wyglądu.</p>
<p><strong>Kreatorzy trendów kobiecej sylwetki</strong></p>
<p>Nasuwa się pytanie: kto kreuje medialne zapotrzebowanie na określony typ kobiecej sylwetki, czy kobiety kreują go same, czy są z zewnątrz kreowane? Jak wiadomo, to agencje artystyczne czy modelek, w których pracują także mężczyźni, poszukują odpowiednich aparycji kobiet. A w przypadku kobiet-aktorek wydaje się, że przez lata talent był drugoplanowy, za wyglądem i typem urody. W modelingu, jak wiadomo, dominują sylwetki bardzo szczupłe lub wręcz wychudzone. Znany przed laty był apel o walkę z anoreksją w modelingu nieżyjącej już modelki Isabelle Caro, która przez 15 lat zmagała się z anoreksją. Inne modelki także o to apelowały, m.in. zmarła w 2006 roku Ana Carolina Reston. Część z nich chorowała lub choruje na anoreksję, niektóre zapłaciły za niedowagę życiem. Te wydarzenia i apele przyczyniły się do wprowadzenia w 2017 roku tzw. „prawa modelek”, czyli przepisów przyjętych we Francji o minimalnym poziomie indeksu masy ciała (BMI 18), co w założeniu ma zwalczać anoreksję i celowe odchudzanie się młodych kobiet, by stanąć na wybiegu.</p>
<p>Można zastanowić się, z jakich powodów w branży modelowej wymaga się niskiej wagi kobiet. Można na ten temat mieć kilka hipotez, oczywiście niesprawdzonych. Pierwsza – kreatorami mody jest wielu mężczyzn o homoseksualnej orientacji, więc sylwetki modelek pozbawione trzeciorzędowych cech płciowych mogą być mile widziane. Druga hipoteza – niedowaga sprawia, że unifikują się rozmiary ciała, w tym też ubrań, więc ta sama kreacja podobnie prezentuje się na każdej modelce. Hipoteza trzecia – ekonomiczna – dotyczy zużycia materiału i ewentualnych przeróbek, które są zbędne przy niedowadze wszystkich modelek. Drugim środowiskiem, w którym pożądana jest niedowaga, są szkoły baletowe; w gronie moich pacjentek są także uczennice szkół baletowych. Przed laty prowadziłam zajęcia grupowe z uczennicami szkoły baletowej, choć na podstawie tych zajęć, bez wywiadu z rodzicami i rozmowy indywidualnej z dziewczynką, nie mogłabym postawić diagnozy, ale u wszystkich dziewczynek, które w ramach zajęć rysowały swoją sylwetkę, widoczne było zaburzenie spostrzegania swojego ciała. A jest to jedno z czerech kryteriów diagnostycznych jadłowstrętu psychicznego według klasyfikacji ICD-10. Od uczennic tego typu szkół niejednokrotnie słyszę, że nauczyciele oczekują od nich nie tylko skrajnej szczupłości ale czasami także niedowagi. Branża modelowa i szkoły baletowe to przykłady, jak obowiązujące wymagania dotyczące masy ciała nie tylko mogą się przyczynić do rozwoju zaburzeń odżywiania się, ale jak będąc „normami” w mikrospołeczności, przenikają do innych środowisk, stając się społeczno-kulturowym wzorem czy wymogiem.</p>
<p>Do kreatorów kobiecego wyglądu zaliczyć można także projektantów i twórców dziecięcych zabawek, bo przeznaczone dla dziewczynek lalki zawsze były „ładne”, miały długie włosy, długie rzęsy i zwykle uśmiech na plastikowej twarzy. Symbolem takiej kreacji jest lalka Barbie, choć w jej przypadku to nie tylko kreacja wyidealizowanej sylwetki, z przerysowanym podkreśleniem cech kobiecych, to też często obiekt męskich preferencji. Jak podaje Wikipedia, Barbie to lalka produkowana przez przedsiębiorstwo Mattel, jedna z najlepiej sprzedających się zabawek i jednocześnie najbardziej znanych ikon kultury masowej. Barbie została stworzona przez Ruth Handler w 1958 roku na podstawie przeznaczonej dla dorosłych niemieckiej lalki Lilli. Barbie zadebiutowała 9 marca 1959 na nowojorskich targach zabawek, po wykupieniu praw do Lilli przez założone przez Ruth i Elliotta Handlerów przedsiębiorstwo Mattel. Nazwa Barbie jest zdrobnieniem od imienia córki Ruth Handler, Barbary, dla której Ruth kupiła egzemplarz Lilli podczas pobytu w Szwajcarii. Pełne nazwisko lalki to Barbara Millicent Roberts. Stanowi ono tylko część wymyślonej biografii, w której występują między innymi chłopak Barbie – Ken – i jej przyjaciółki – Midge i Teresa. Barbie ma również trzy młodsze siostry o imionach Skipper, Stacie i Chelsea [1]. Czyli „zabawka” służąca wcześniej mężczyznom, po modyfikacji, oddana (tj. sprzedana) została dziewczynkom jako „wzór kobiecości”. A imię Ken wybrane zostało przez twórców, bo tak na imię miał ich syn. Można się zastanowić, czy dobranie lalki o męskim wyglądzie wynikało z powodów rodzinnych małżeństwa, które stworzyło Barbie, powodów parytetowych czy innych? Bo dla chłopców nie ma zabawek modelujących ich wygląd, co najwyżej terminator, który nie jest symbolem wyglądu, lecz mocy i siły. W każdym razie sylwetka lalki Barbie, o długich, szczupłych nogach, wcięciu w talii, kształtnym biuście i długich, gęstych włosach stała się niedoścignionym wzorcem kobiecej atrakcyjności, wpędzając w kompleksy wiele nastolatek i młodych kobiet.</p>
<p><strong>Między zdrowiem a chorobą</strong></p>
<p>Na określoną budowę i sylwetkę ciała składa się kilka czynników: geny, aktywność fizyczna oraz odżywiane się, a także modne od jakiegoś czasu modyfikowanie wyglądu zewnętrznego poprzez chirurgię plastyczną. Pracując ponad 30 lat w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, prowadziłam terapię grupową grup heterogenicznych, czyli pacjentów z rozpoznaniem różnych zaburzeń, w tym też z rozpoznaniem zaburzeń odżywiania się – anoreksji i bulimii oraz grupy homogeniczne, czyli takie, w których uczestniczyli tylko pacjenci z zaburzeniami odżywiania. Z moich obserwacji wynika, że dziewczynki niezależnie od rozpoznania myślą, że będą ładnie wyglądały z wagą w dolnej granicy normy lub niedowagą, natomiast chłopcy są odmiennego zdania – nie podoba im się zbyt niska masa ciała u dziewczynek. Z podobnymi poglądami spotykam się, prowadząc terapie rodzinne pacjentek z rozpoznaniem anoreksji psychicznej, gdzie mamy chorych córek skłonne są akceptować jako docelową, wagę na granicy normy, natomiast ojcowie oczekują by córka ważyła kilka kilogramów więcej. Można więc zadać pytanie, z jakich powodów dziewczęta i kobiety chcą być szczuplejsze, niż oczekiwaliby tego od nich chłopcy i mężczyźni? Hipotetycznie można by założyć, że być może kobiety w myśleniu o swoim wyglądzie są niezależne od bliskich im mężczyzn – ojców, braci czy sympatii i partnerów, ale nasuwa się też druga hipoteza: czy nie są zależne od obcych czy anonimowych kreatorów kobiecych sylwetek i mody? Pojawia się też kolejne pytanie: czy wymagania społeczno-kulturowe, zarówno te w skali mikro, jak i makro, dotyczące wyglądu zewnętrznego i masy ciała, mogą wywołać zaburzenia odżywiania? Anoreksja i bulimia są zaburzeniami o wieloczynnikowej etiologii, do których zalicza się czynniki indywidualne, w tym osobowościowe, czynniki rodzinne oraz czynniki społeczno-kulturowe. Ponadto wyodrębnia się czynniki predysponujące, wyzwalające i podtrzymujące zaburzenia odżywiania się. Czynniki społeczno-kulturowe pełnią więc istotną funkcję, bo kreując standardy dotyczące sylwetki, mogą być czynnikiem wyzwalającym zaburzenia odżywiania, przy istniejących predyspozycjach osoby i jej rodziny. Mimo upływającego czasu i w różnych obszarach zachodzących zmian kulturowych od blisko 30 lat niezmienne pozostaje, że pacjentki z rozpoznaniem jadłowstrętu psychicznego (polskie określenie anoreksji) w początkowym okresie procesu psychoterapii są przekonane, że „chudość” jest nie tylko ładna, ale gwarantuje też szczęście i sukces.</p>
<p><strong>Wnioski</strong></p>
<p>Podsumowując: kobieca sylwetka w przeszłości była i nadal pozostaje w społeczno-kulturowym gorsecie. Jak długo tak będzie, nie zależy wyłącznie od kobiet będących w różnych rolach: matek, nauczycielek, kreatorek fitness i mody, ale i od wizji przyszłości, w tym biznesu, kreowanej także, a może przede wszystkim, przez mężczyzn.</p>
<p><strong> Małgorzata Talarczyk</strong></p>
<p><strong>Źródła:</strong></p>
<ol>
<li><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbie">https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbie</a></li>
</ol>
<p>Dr Małgorzata Talarczyk – specjalista psychologii klinicznej, certyfikowany psychoterapeuta, terapeuta rodzinny, konsultant psychologii klinicznej dziecka.</p>
<p><a href="http://www.system-terapia.pl/">www.system-terapia.pl</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-kobieca-sylwetka-w-spoleczno-kulturowym-gorsecie/' data-emailit-title='Dr M. Talarczyk: Kobieca sylwetka w społeczno-kulturowym gorsecie'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/dr-m-talarczyk-kobieca-sylwetka-w-spoleczno-kulturowym-gorsecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uczniowie poznają tajniki skutecznego PR i kulisy pracy dziennikarza</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/uczniowie-poznaja-tajniki-skutecznego-pr-i-kulisy-pracy-dziennikarza/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/uczniowie-poznaja-tajniki-skutecznego-pr-i-kulisy-pracy-dziennikarza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Feb 2020 12:33:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=5793</guid>
		<description><![CDATA[<div>
<h1>Dziennikarstwo i PR podczas zajęć dla ucznió</h1>&#8230;</div>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<div>
<h1>Dziennikarstwo i PR podczas zajęć dla uczniów z Ostrowa Wlkpl.</h1>
</div>
<div>
<div>
<div title="Dziennikarstwo i PR podczas zajęć dla uczniów z Ostrowa Wlkpl."><img alt="87369237_2622231628056199_1189771357638885376_o" src="https://wydawnictwo-silvarerum.eu/wp-content/uploads/2020/02/87369237_2622231628056199_1189771357638885376_o.jpg" width="960" height="720" /></div>
</div>
</div>
<div>
<div>
<div>
<div>
<div>
<div>
<div>
<h5 data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;C&quot;}">Nieoceniona dr Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza edukowała w czasie ferii zimowych uczniów z klasy patronackiej w Ostrowie Wielkopolskim, przekazując także książki naszego wydawnictwa. Publikujemy wpis ze strony FB autorki.</h5>
<h5 id="u_jsonp_9_u" data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;C&quot;}"><a title="Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak" href="https://www.facebook.com/magdalena.zdrowickawawrzyniak?__tn__=lC-R&amp;eid=ARAN4xEp7_IBHxshyIQQQg6yXa4GcfhdptFEWysrEbFR3Tz5oNgaPe23Uq7CpEnnCd_oqi51FgtMJQO8&amp;hc_ref=ARRJ0NW9fByIz-5tkzwNd31H0O6df1HrbPdMDMyErP8WvUKfRiaMgpkZY9Fn6AjeYbg&amp;ref=nf_target&amp;__xts__%5B0%5D=68.ARArmarrlTeUoxqlk85Qjh4TDSVm-JgpmDw6feCPwtJ1Q492Tb0KU4CiwkyEwlO6wovvLkafeCG80ksUSg5B2us-1YVndFiRXujfO02awUwNXQ9FSFE7IEiXWW_GDJAIEC0iTZDjRoq5sNljd0Sm9EKknd-Bv-yS5VGofZCN-Or0DosoBh2DuARA9kBxyTukfIhEiaT56Y5wydZgwOusPZOBpJv9LMrOMqepD9tyfzZPZSN4Ar56B-Ma0e5W20PMKqalQ3n-ObnQg2MZZTMMfS_LdUGkqEKtJ9XhSsHi3T4-oPJYLwoJaDZglORXUuZ2I66YaBk" data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;l&quot;}" data-hovercard="/ajax/hovercard/user.php?id=100004971346167&amp;extragetparams=%7B%22__tn__%22%3A%22%2CdlC-R-R%22%2C%22eid%22%3A%22ARAN4xEp7_IBHxshyIQQQg6yXa4GcfhdptFEWysrEbFR3Tz5oNgaPe23Uq7CpEnnCd_oqi51FgtMJQO8%22%2C%22hc_ref%22%3A%22ARRJ0NW9fByIz-5tkzwNd31H0O6df1HrbPdMDMyErP8WvUKfRiaMgpkZY9Fn6AjeYbg%22%2C%22ref%22%3A%22nf_target%22%7D" data-hovercard-prefer-more-content-show="1" data-hovercard-referer="ARRJ0NW9fByIz-5tkzwNd31H0O6df1HrbPdMDMyErP8WvUKfRiaMgpkZY9Fn6AjeYbg">Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak</a></h5>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
<div id="js_ek" data-testid="post_message" data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;K&quot;}">
<p>Pracowity koniec ferii (jakie ferie?). Dziś prowadziłam zajęcia dla klasy patronackiej z Ostrowa Wielkopolskiego, która przyjeżdża na WP-A z panią dr <a title="Justyna Żulicka" href="https://www.facebook.com/justyna.zulicka?__tn__=K-R&amp;eid=ARAp42vRvBy--D-ywR8gOUcf-04LoRKufUmH27HRO8HsfFSeB7uV9uKLKEx3KZwlBqSPoJZHcfCoxQO4&amp;fref=mentions&amp;__xts__%5B0%5D=68.ARArmarrlTeUoxqlk85Qjh4TDSVm-JgpmDw6feCPwtJ1Q492Tb0KU4CiwkyEwlO6wovvLkafeCG80ksUSg5B2us-1YVndFiRXujfO02awUwNXQ9FSFE7IEiXWW_GDJAIEC0iTZDjRoq5sNljd0Sm9EKknd-Bv-yS5VGofZCN-Or0DosoBh2DuARA9kBxyTukfIhEiaT56Y5wydZgwOusPZOBpJv9LMrOMqepD9tyfzZPZSN4Ar56B-Ma0e5W20PMKqalQ3n-ObnQg2MZZTMMfS_LdUGkqEKtJ9XhSsHi3T4-oPJYLwoJaDZglORXUuZ2I66YaBk" data-hovercard="/ajax/hovercard/user.php?id=100001656906747&amp;extragetparams=%7B%22__tn__%22%3A%22%2CdK-R-R%22%2C%22eid%22%3A%22ARAp42vRvBy--D-ywR8gOUcf-04LoRKufUmH27HRO8HsfFSeB7uV9uKLKEx3KZwlBqSPoJZHcfCoxQO4%22%2C%22fref%22%3A%22mentions%22%7D" data-hovercard-prefer-more-content-show="1">Justyna Żulicka</a>. Rozmawialiśmy o dziennikarstwie i PR, w ramach ćwiczeń licealiści pisali testy dziennikarskie lub PR, których motywem przewodnim był… gorący obecnie w środkach społecznego przekazu temat klasy o profilu disco polo. Najlepsi autorzy zostali nagrodzeni publikacjami SILVA RERUM Wydawnictwo Naukowe i Literackie.</p>
</div>
</div>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/uczniowie-poznaja-tajniki-skutecznego-pr-i-kulisy-pracy-dziennikarza/' data-emailit-title='Uczniowie poznają tajniki skutecznego PR i kulisy pracy dziennikarza'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/aktualnosci/uczniowie-poznaja-tajniki-skutecznego-pr-i-kulisy-pracy-dziennikarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>K. Kakareko, T. Kononiuk, J. Sobczak: Fundamenty zawodu dziennikarza</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/k-kakareko-t-kononiuk-j-sobczak-fundamenty-zawodu-dziennikarza/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/k-kakareko-t-kononiuk-j-sobczak-fundamenty-zawodu-dziennikarza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2019 07:55:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Politologia]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarz]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=5188</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/fzd-okladka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5248" alt="fzd okladka" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/fzd-okladka-300x212.jpg" width="300" height="212" /></a></p>
<p>ISBN</p>
<p>978-83-66353-25-1  - Książka w mięk&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/fzd-okladka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5248" alt="fzd okladka" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/fzd-okladka-300x212.jpg" width="300" height="212" /></a></p>
<p>ISBN</p>
<p>978-83-66353-25-1  - Książka w miękkiej oprawie &#8211; cena 59,00</p>
<p>978-83-66353-26-8  - Publikacja elektroniczna tylko do ściągnięcia</p>
<p><strong>Fragment recenzji:</strong></p>
<p>Znakomici prawnicy i medioznawcy: Ksenia Kakareko, Jacek Sobczak, Tadeusz Kononiuk &#8211; autorzy książki pt. <i>Fundamenty zawodu dziennikarza</i> nie tylko wskazują w swej pracy na korzenie dziennikarstwa, ale porządkują wiedzę o nim, mówią o jego współczesnej kondycji. Powiedzieć o tej książce, że jest interesująca i potrzebna dla dziennikarzy oraz studentów dziennikarstwa to za mało. To prawdziwa BIBLIA &#8211; w najlepszym tego słowa znaczeniu &#8211; dla osób zajmujących się dziennikarstwem w czasach, gdy przestały się liczyć dobre obyczaje, rzetelne zbieranie materiału, informowanie, a górę biorą pośpiech, kompilatorstwo, niezdrowa konkurencja, uleganie przez dziennikarzy wpływom polityków. Autorzy w przystępny sposób omawiają problemy, z którymi nie umieją sobie poradzić dziennikarze, zagubieni we współczesnym świecie, niemający pojęcia jak odróżnić dobro od zła. To solidne studium prawno-medioznawcze oparte na bogatej literaturze przedmiotu, orzecznictwie sądowym, a przede wszystkim na praktyce i doświadczeniu zawodowym Autorów.</p>
<p>Prof. zw. dr hab. Kazimierz Wolny-Zmorzyński, Uniwersytet Śląski</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Spis treści</strong></p>
<p>Wprowadzenie</p>
<p>Rozdział 1</p>
<p>Dziennikarz jako twórca</p>
<p>Rozdział 2</p>
<p>Nauka społeczna Kościoła wobec problemów wolności słowa w środkach społecznego przekazu</p>
<p>Rozdział 3</p>
<p>Czy dziennikarstwo to zawód?</p>
<p>Rozdział 4</p>
<p>Zawód dziennikarza w nowej architekturze mediów</p>
<p>Rozdział 5</p>
<p>Unia Europejska wobec problemów Koncentracji i pluralizmu środków przekazu</p>
<p>Rozdział 6</p>
<p>Standardy zawodu dziennikarskiego w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka</p>
<p>Rozdział 7</p>
<p>Język przekazu dziennikarskiego wobec zjawisk tabloidyzacji środków społecznego przekazu</p>
<p>Rozdział 8</p>
<p>Przestępstwa prasowe</p>
<p>Rozdział 9</p>
<p>Odpowiedzialność moralna dziennikarza</p>
<p>Rozdział 10</p>
<p>Nowy model dziennikarstwa</p>
<p>Bibliografia</p>
<p>Informacja wydawcy</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Wprowadzenie</span></b></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Rola środków społecznego przekazu we współczesnym świecie stale rośnie. Prasa drukowana, która zresztą już dawno przestała być „drukowaną”, a rozpowszechniana jest za pośrednictwem internetu, a oprócz niej telewizja, radio odgrywają coraz większą rolę w życiu społeczeństwa informacyjnego<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn1" name="_ftnref1"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[1]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>. Począwszy od Johna Goddarda i Manuela Castellsa, podkreśla się, że społeczeństwo informacyjne to w gruncie rzeczy społeczeństwo sieciowe, internetowe, w którym informacja ma charakter pierwszoplanowy, strategiczny, a techniki telekomunikacyjne i komputery umożliwiają operowanie jej treścią<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn2" name="_ftnref2"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[2]</span></span><!--[endif]--></span></a>. Prasa dawno przestała już pełnić rolę informatora bądź komentatora, a zaczęła pełnić nową rolę – podmiotu kreującego rzeczywistość. Zgodzić się wypada z tezą Jürgena Habermasa, że w chwili obecnej rządy i podmioty gospodarcze bardzo dbają o rzetelne i użyteczne dla siebie informacje, ale obywatele mają coraz mniej możliwości korzystania z informacji publicznej oraz wyrażania swoich opinii na forum publicznym. Według Habermasa nie można już dzisiaj sensownie mówić o wolności prasy, gdyż została ona zawłaszczona przez korporacje kapitałowe. Środki przekazu to wielkie kapitalistyczne przedsiębiorstwa, które dla własnych celów dokonują manipulacji opinią publiczną, umiejętnie korumpując dziennikarzy i kupując środki przekazu. Niezależna od rządu, autonomiczna sfera publiczna, nastawiona na racjonalną debatę polityczną, której powstanie było powodem dumy i chwały Wielkiej Brytanii, ulega zniszczeniu. Opinia publiczna nie powstaje w wyniku ścierania się poglądów na arenie społecznej w sferze publicznej, lecz jest obiektem skomplikowanych działań manipulacyjnych. Niskiej jakości, niepełne informacje, podawane w sposób niezgodny z rzeczywistością, prowadzą do nietrafnych decyzji, wytwarzają określone stereotypy, leżą u podstaw wielu uprzedzeń<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn3" name="_ftnref3"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[3]</span></span><!--[endif]--></span></a>.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif; mso-bidi-font-weight: bold;">Zawód dziennikarza ukazywany jest jako zaszczytna służba, a sam żurnalista – jako osoba spełniająca ważną misję, działająca z powołania, która bezinteresownie służy społeczeństwu, dobru publicznemu, a przede wszystkim – prawdzie, prawu i sprawiedliwości. W praktyce wielokrotnie można się przekonać, że jest inaczej. </span><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Większość wśród dziennikarzy stanowią obecnie reprezentujący młodsze pokolenie ludzie, dla których potrzeba sprostania standardom aksjologicznym jest bez znaczenia, podkreślający, że w tym zawodzie liczy się profesjonalizm<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn4" name="_ftnref4"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[4]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>, szybkość zdobycia informacji i umiejętność jej przekazania. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Informacja nie istnieje sama dla siebie. Jest ona tworzona przez ludzi i dla ludzi. Częstokroć bywa i tak, że nie jest przekazem dotyczącym rzeczywistych zdarzeń, lecz jest kreowana przez swojego twórcę w jakimś konkretnym celu wybranym przez niego lub wskazanym przez zleceniodawców, od których taki twórca informacji jest zależny. Ma ona wywołać przerażenie, gniew, niepokój, nienawiść lub chociażby tylko zainteresowanie. Tego typu przekazy o zmyślonych zdarzeniach, nieistniejących faktach, określa się w tej chwili, za charakterystyczną dla Polaków modą odwoływania się do wyrażeń obcojęzycznych, mianem <i>fake news’ów</i>. W przeszłości, w okresie staropolskim, chętnie uciekano się do określeń łacińskich, potem włoskich, nawet przejściowo tureckich, wreszcie francuskich i nieco wstydliwie niemieckich i rosyjskich, gdyż nie wypadało przyznawać się do zapożyczeń z języka zaborcy, definiowanego jeszcze długo po odzyskaniu niepodległości jako pogardzanego wroga. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><i><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Fake news’y</span></i><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;"> to fałszywe wiadomości, często o charakterze sensacyjnym, publikowane w środkach społecznego przekazu z intencją wprowadzenia w błąd. Częstokroć żerują one na niskich instynktach, emocjach, dotyczą różnych treści i są rozpowszechniane w rozmaitych środkach przekazu, najczęściej jednak przy udziale internetu. Niekiedy są to wiadomości błędne, niesprawdzone, rozpowszechniane bez złej intencji, tak jak to ostatnio zdarzyło się niektórym środkom przekazu, które informowały o śmierci Adama Słodowego, niezapomnianego twórcy jednego z programów telewizyjnych. Czasami <i>fake news’y</i> zasadzają się na łączeniu prawdziwych faktów z ilustracjami, które z tymi faktami nie mają nic wspólnego. Materiał ikonograficzny służy tu do wzmocnienia przekazu językowego. Sytuację taką można było zaobserwować przy okazji informacji o toczących się działaniach wojennych między Rosją a Ukrainą<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn5" name="_ftnref5"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[5]</span></span><!--[endif]--></span></a>. Sytuacja taka może wynikać z pospiechu, braku staranności, bezmyślności, ale może być to działanie intencjonalne z zamiarem zaszkodzenia komuś lub wprowadzenia w błąd. Oczywiście, twórca <i>fake news’a</i> może całkowicie sfabrykować przekaz, może zmanipulować jego treść, może także prawdziwą treść umieścić w fałszywym kontekście. Pamiętać należy, że tego typu przekazy mogą mieć i mają cele polityczne bądź gospodarcze. Nie ulega wątpliwości, że od zarania dziejów państwa chętnie uciekały się do kolportowania fałszywych informacji w celu zdezawuowania wrogich potencji<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn6" name="_ftnref6"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[6]</span></span><!--[endif]--></span></a>. Z podobnych przyczyn do identycznych środków sięgały zwalczające się koterie, a później partie polityczne. Działania takie opisywali już autorzy starożytni, w średniowieczu zaś Machiavelli. W dzisiejszych czasach rozwój techniki jedynie ułatwia tworzenie i rozpowszechnianie takich fałszywych, dezinformujących przekazów. Mechanizmy technologiczne umożliwiają także dzisiaj personalizowanie treści, co zwiększa szanse na to, że odbiorca łatwiej zinternalizuje <i>fake news’a</i> jako informację prawdziwą i wiarygodną.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Pojawia się pytanie czy twórcy <i>fake news’ów</i> to dziennikarze, czy jednak nie? Nie da się zaprzeczyć, że wprawdzie nie spełniają oni niezbyt wygórowanych standardów zawodu dziennikarskiego, ale sami uważają się za dziennikarzy, nie widząc niczego złego lub choćby tylko niestosownego w tym, że sprzedają swoje umiejętności techniczne, talenty, sprawność w operowaniu słowem swoim pracodawcom lub mocodawcom. Niekiedy jednak działają na „własny rachunek”, czerpiąc sadystyczną przyjemność z faktu, że poniżyli kogoś w opinii publicznej, ukazując go w złym świetle, przeinaczając kontekst wydarzeń, w których ktoś uczestniczył, lub jedynie pomijając pewne ich elementy. Chęć dokuczenia jakiejś osobie wydaje się być przemożnym motywem działania osób komentujących w internecie jakieś informacje. Nie cofają się przy tym przed użyciem inwektyw, obelg, zniewag. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Pojawić się w tym miejscu musi pytanie o fundamenty zawodu dziennikarskiego, który wydaje się być zawodem szczególnym, zważywszy, że dziennikarz dokonuje skomplikowanych operacji na świadomości odbiorców, urabiając ich, mniej lub bardziej świadomie dla określonych celów. W pięknej i ważnej przypowieści, zawartej zarówno w ewangelii według św. Mateusza, jak i w ewangelii według św. Łukasza, mowa o człowieku roztropnym, który zbudował swój dom na fundamentach utwierdzonych w skale, i domu tego nie zmyła powódź. Jego przeciwieństwem w tej przypowieści jest człowiek nierozsądny, który postawił dom na piasku bez fundamentów. Kiedy nadeszła powódź, dom ten runął<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn7" name="_ftnref7"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[7]</span></span><!--[endif]--></span></a>. W przekonaniu autorów oddawanego w ręce Czytelników niniejszego tomu fundamentem zawodu dziennikarskiego jest prawo i etyka. Oczywiście, można prowadzić spory, czy elementy etyki mają charakter ważniejszy, czy mniej ważny od prawa. Nie ulega jednak dla nikogo wątpliwości, że człowiek nieetyczny, mający prawo za nic lub ewentualnie za nieuprawnioną przeszkodą w uprawianiu zawodu dziennikarskiego, nie powinien podejmować trudu jego wykonywania. Nie przesądzamy w zamieszczonych tekstach tego, który ze wspomnianych dwóch fundamentalnych elementów zawodu dziennikarskiego jest ważniejszy. Wydaje się, że oba pełnią jednakowo doniosłą rolę. Nie da się zaprzeczyć, że dobry dziennikarz powinien także posiadać chociażby szczyptę talentu w posługiwaniu się środkami, które wybrał dla swojej działalności. Sam talent jednak nie wystarczy. Utalentowany blagier nie będzie nigdy dobrym dziennikarzem, chociaż może, zwłaszcza na początku swojej drogi życiowej, spotkać się z zainteresowaniem, a nawet podziwem odbiorców. Dziennikarstwo nie jest tylko sprawnym przekazywaniem informacji, nie polega na kuglarskich sztuczkach wiadomościami, lecz jest, o czym zwykle się zapomina, służbą społeczeństwu. Dziennikarz ma do spełnienia pewną misję i dlatego przy wykonywaniu swojej pracy musi pamiętać nie tylko o tym, czego żądają jego mocodawcy, lecz także o tym, jaka jest treść i charakter tej misji. Przypomnieć tu należy postać Alfonsa de Beauchamp z <i>Hrabiego Monte Christo</i> Aleksandra Dumasa, który wezwany przez wicehrabiego Alberta de Morcerf do wycofania opublikowanego artykułu, godzącego w Ferdynanda Mondego, godzi się na to, ale sprawdza prawdziwość zamieszczonych w nim treści. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Powyższe zmusza do postawienia pytania, czym jest obecnie dziennikarstwo? Rewolucja informacyjna, procesy globalizacji, zmiany w sposobie życia i wzajemnego komunikowania się, zwiększające niezależność komunikacyjną obywateli, radykalnie zmieniły oblicze dziennikarstwa. Amerykański teoretyk komunikowania, Clay Shirky, pisze: „Społeczeństwo nie potrzebuje gazet. To, czego nam potrzeba, to dziennikarstwo”<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn8" name="_ftnref8"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[8]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>. Czym jednak jest dziennikarstwo, jaka są jego ideologia, rola społeczna, zadania, metody pracy, prawa i obowiązki? Na te pytania nie ma prostych i łatwych odpowiedzi. Dziennikarstwo to bez wątpienia zawód stawiający coraz więcej wyzwań i problemów, którym niełatwo sprostać. Zamysłem autorów jest próba wskazania odpowiedzi na te wyzwania i dylematy, w obliczu których staje każdy dziennikarz.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Można wymienić różne typy dziennikarstwa: tradycyjne, publiczne, interaktywne, partycypujące, obywatelskie, i różne modele definicyjne dziennikarstwa<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn9" name="_ftnref9"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[9]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>. Polskie prawo prasowe w art. 7 ust. 2 pkt 2 stanowi definicję formalną, stwierdzając: „Dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji”. Medioznawca, Denis McQuail, formułuje definicję funkcjonalną, wskazując, że dziennikarstwo to „publikowanie wiadomości o współczesnych wydarzeniach, okolicznościach i osobach, mogących mieć znaczenie dla publiczności lub ją interesować, na podstawie informacji uznanych za rzetelne”<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn10" name="_ftnref10"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[10]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>. Funkcjonalna definicja McQuaila zawiera elementy jakościowe (wydarzenia mają dotyczyć rzeczy ważnych) i normatywne (informacja ma być rzetelna). Wskazuje to, że dziennikarza obowiązują pewne normy prawne i zasady etyczne, stanowiące fundament zawodu. Definicja formalna zawarta w prawie prasowym określa, czym się dziennikarz zajmuje, koncentrując się przede wszystkim na kwestiach instytucjonalnych. Stąd też określana jest definicją organizacyjną, chroniącą korporację przed osobami z zewnątrz<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn11" name="_ftnref11"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[11]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Problem fundamentów dziennikarstwa był przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, który w jednym ze swoich orzeczeń stwierdził, że ustawodawca zobowiązuje dziennikarza w art. 12 ust. 1 pr. pr. do szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i korzystaniu z materiałów prasowych, nakłada na niego powinność sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości. Staranność to: dokładność, pilność, sumienność, troskliwość, gorliwość, dbałość o szczegóły. Przez pojęcie ‘rzetelność’ należy rozumieć: uczciwość, solidność, obowiązkowość, konkretność, odpowiedzialność za słowo<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftn12" name="_ftnref12"><sup><!--[if !supportFootnotes]--><sup><span style="font-size: 12.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[12]</span></sup><!--[endif]--></sup></a>. Prof. Ewa Nowińska, odnosząc się do tych kwestii, wielokrotnie w swoich tekstach dowodziła, że kluczowa jest odpowiedź na pytanie, czy dziennikarz dopełnił swoich obowiązków, a w szczególności czy wykazał się starannością zawodową. Przyznaje jednak, że wykazanie w toku procesu sądowego realizacji tego obowiązku przez dziennikarza bywa niekiedy niezwykle trudne. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Uznając, że etyka i prawo są fundamentem dziennikarskiego zawodu, należy stwierdzić, że w ten sposób dookreślono istotę i przedmiot badań ujętych w prezentowanym zbiorze. Rozważania te koncentrują się na analizie elementarnych reguł prawnych, zasad etycznych, standardów warsztatowych, procesów mediamorficznych, tworzących ten zawód i decydujących o unikalnej pozycji dziennikarzy w społeczeństwie. Słowo ‘fundamenty’ użyte w tytule pracy jest pojęciem wieloznacznym. W monografii wskazano na dualistyczny charakter obowiązków dziennikarza. Obowiązki te pojmowane są jako „wytwór”, czyli efekt działania legislatywy, i jako proces, czyli to, co powinno być przedmiotem egzekutywy. Nie można przy tym traktować tych pierwszych wyłącznie jako standardów sformułowanych w normach prawnych, a więc tych, które tworzy ustawodawca. „Wytworem” są także, co najmniej w równej mierze, normy etyczne, niedoceniane przez samych dziennikarzy, zwłaszcza młodszego pokolenia, które z natury rzeczy powstają w sposób bardziej spontaniczny i niezależny od jakichkolwiek ingerencji zewnętrznych. Ciekawy jest także mechanizm umownie określony jako system egzekutywy, pod którym nie należy rozumieć wyłącznie reakcji organów państwowych na sprzeczne z prawem postępowanie dziennikarzy, lecz w pierwszym rzędzie sposób rozliczania ich przez społeczeństwo i środowisko zawodowe. To ostatnie, wbrew pozorom, wcale nie łatwo wybacza błędy, pomyłki, niedoróbki czy zwykłe niechlujstwo. Profesjonalizm jest wymogiem twardo egzekwowanym wobec kolegów, niezależnie od różnic dzielących środowisko dziennikarzy.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Dziennikarz nie działa w próżni społecznej, lecz w określonym systemie prawnym, etycznym, politycznym i rynkowym. Przekonanie o tym legło u podstaw wyboru problematyki podjętych badań i ich konceptualizacji. Uzasadnia też użycie w tytule monografii nie tylko terminu ‘fundamenty’, lecz także ‘zawód dziennikarza’. Autorzy mają świadomość, że niektórym wydawać się może, że w przestrzeni medialnej nie istnieją żadne reguły i zasady. Tymczasem one są wyraźne i dostrzegalne nie tylko w warstwie normatywnej. Koniecznością jest stosowanie się do nich w codziennej pracy redakcyjnej. Dlatego też na poziomie najbardziej ogólnym podstawowym problemem badawczym we wszystkich tekstach stała się analiza norm, zasad, standardów, wartości i idei, określających fundamenty zawodu dziennikarza. Realizując wspomniany problem badawczy, uznano za potrzebne wykazywanie rudymentarnego znaczenia praw i obowiązków dziennikarza, gdyż właśnie one są istotą tego zawodu i decydują o jego szczególnej pozycji w społeczeństwie. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Książka jest dziełem współautorskim i analizuje problematykę fundamentów zawodu dziennikarza z różnych perspektyw badawczych wynikających z doświadczeń naukowych i zawodowych jej autorów. Ksenia Kakareko, której rozdział otwiera monografię, bada status prawnoautorski dziennikarza jako twórcy. W kolejnym rozdziale analizuje dorobek nauki społecznej Kościoła związany z wolnością słowa w środkach społecznego przekazu. W trzecim rozdziale Jacek Sobczak eksploruje problem zmieniających się definicji i koncepcji dziennikarstwa jako zawodu. Tadeusz Kononiuk, w rozdziale czwartym, analizuje, jak nowa architektura mediów i model zmiany medialnej wpływają na coraz bardziej złożoną strukturę rynku medialnego i zawodu dziennikarza.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">W piątym rozdziale Ksenia Kakareko i Jacek Sobczak zauważają, że w wielopodmiotowym środowisku medialnym problem koncentracji i pluralizmu środków społecznego przekazu powinien być analizowany z perspektywy współzależności między systemem politycznym i medialnym, korelacji między wolnością polityczną i wolnością mediów, ponieważ czynniki te mają decydujący wpływ na kształt rynku medialnego.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">W bardzo ważnym dla dziennikarzy rozdziale szóstym Jacek Sobczak omawia, na podstawie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, standardy zawodu dziennikarza. Siódmy rozdział, autorstwa Kseni Kakareko i Jacka Sobczaka, dotyczy fundamentalnej transformacji języka i komunikacji społecznej spowodowanych złożonym oddziaływaniem presji konkurencyjnej i rynkowej związanych z tabloidyzacją prasy. W następnym rozdziale Jacek Sobczak analizuje, w sposób profesjonalny i głęboko erudycyjny, problem przestępstw prasowych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Tadeusz Kononiuk w rozdziale dziewiątym omawia problem odpowiedzialności moralnej dziennikarzy, która jest najbardziej osobistą i niezbywalną z ludzkich wolności i najcenniejszym z ludzkich praw. Książkę zamyka tekst Jacka Sobczaka, który, na podstawie swoich badań naukowych i praktyki sądowej, proponuje nowy model dziennikarstwa.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.45pt; line-height: 150%;"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Autorzy mają nadzieję, że monografia <i>Fundamenty zawodu dziennikarza</i> pozwoli czytelnikom lepiej zrozumieć, dlaczego zawód dziennikarza nie jest zajęciem dla dyletantów, lecz wymaga posiadania kompetencji merytorycznych, warsztatowych i etycznych. Społeczeństwo demokratyczne może normalnie funkcjonować tylko wówczas, gdy dziennikarze służą społeczeństwu, dostarczając mu rzetelnych informacji. Taki status wymaga od nich utrzymywania wysokich standardów profesjonalnych będących fundamentem zawodu dziennikarza.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; line-height: 150%;" align="right"><b><i><span style="font-family: 'Times New Roman',serif;">Ksenia Kakareko, Tadeusz Kononiuk, Jacek Sobczak</span></i></b></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; line-height: 150%;" align="right"><span style="font-family: 'Times New Roman',serif; mso-bidi-font-weight: bold; mso-bidi-font-style: italic;">Warszawa, 1 sierpnia 2019 r<a name="_GoBack"></a>oku</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<div><!--[if !supportFootnotes]--><br clear="all" /></p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<p><!--[endif]--></p>
<div id="ftn1">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref1" name="_ftn1"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[1]</span></span><!--[endif]--></span></a> Termin ‘społeczeństwo informacyjne’ to określenie stosunkowo młode. Jako pierwszy miał się nim posłużyć w 1963 roku Tadeo Umesamo, pisząc o japońskiej gospodarce zdominowanej przez informacje i technologie i zastanawiając się nad ewolucyjną teorią społeczeństwa opartego na przemysłach informacyjnych. Określenie to zostało następnie spopularyzowane przez Kenichi Koyamę w rozprawie <i>Introduction to Information Theory</i> w 1968 roku. Do Europy koncepcja społeczeństwa informacyjnego zawitała w roku 1978, kiedy to Simon Nor i Allain Minc omówili ją w raporcie przedstawionym prezydentowi Francji. Nieco później, bo w początkach lat osiemdziesiątych, koncepcja społeczeństwa informacyjnego dociera do USA, robiąc w tamtejszych ośrodkach naukowych zawrotną karierę. Por. w tym przedmiocie: T. Goban-Klas, <i>Społeczeństwo informacyjne i jego teoretycy</i>, [w:] J. Lubacz (red.), <i>W drodze do społeczeństwa informacyjnego</i>, Warszawa 1999, s. 29–30; także J. Sobczak, <i>Dylematy społeczeństwa informacyjnego</i>, [w:] M. Sokołowski (red.), <i>Oblicza Internetu. Internet w przestrzeni komunikacyjnej XXI wieku</i>, Elbląg 2006, s. 13–36; tenże, <i>Problemy społeczeństwa informacyjnego w dobie globalizacji</i> [w:] T. Wallas (red.), <i>Bariery rozwoju na progu XXI wieku. Wybrane problemy</i>, Warszawa 2007, s. 193–13; tenże, <i>Społeczeństwo informacyjne w dobie globalizacji</i>, [w:] M. Domagała, J. Iwanek (red.), <i>Demokracja w dobie globalizacji</i>, t. 2, <i>Aspekty teoretyczne</i>, Katowice 2008, s. 52–79; K. Doktorowicz, <i>Europejski model społeczeństwa informacyjnego. Polityczna strategia Unii Europejskiej w kontekście globalnych problemów wieku informacji, </i>Katowice 2005.</p>
</div>
<div id="ftn2">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref2" name="_ftn2"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[2]</span></span><!--[endif]--></span></a> K. Krzysztofek, <i>Wizje społeczeństwa informacyjnego</i>, [w:] tegoż, <i>Cywilizacja – dwie optyki</i>, Warszawa 1991, <i>passim</i>; tenże, <i>Teoria społeczeństwa informacyjnego. Geneza, założenia, ewolucja</i>, [w:] A. Jamróz (red.), <i>Przemiany współczesnego kapitalizmu</i>, Katowice 1988; zob. <span lang="EN-US">M. Piore, Ch. Sabel, <i>The Second Industrial Divide: Possibilities for Prosperity</i>, New York 1984, s. 37; M. Castells, <i>The Rise of the Network Society</i>, Oxford 1996, s. 213 i n., s. 326 i n.; tenże, <i>End of Millennium</i>, Oxford 1998, s. 335 i n.</span></p>
</div>
<div id="ftn3">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref3" name="_ftn3"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[3]</span></span><!--[endif]--></span></a><span lang="EN-US"> J. Habermas, <i>The Structural Transformation of the Public Sphere</i>, Cambridge 1989, s. 5–10; A. Szahaj, <i>Główne idee kompetencji komunikacyjnej Jürgena Habermasa</i>, Poznań 1987, s. 73; A. Kaniowski, <i>Filozofia społeczna Jürgena Habermasa</i>, Warszawa 1990, s. 112 i n.</span></p>
</div>
<div id="ftn4">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref4" name="_ftn4"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[4]</span></span><!--[endif]--></span></a> W języku potocznym profesja to praca zawodowa, stałe zatrudnienie, zajęcie, fach, zawód. Może mieć ona charakter zaszczytny, ale także haniebny. Wskazuje się, że termin ‘profesja’ odnosi się do zawodu nauczyciela, aktora bądź muzyka. Profesjonalista to specjalista, fachowiec w jakiejś dziedzinie, człowiek dobrze znający swój zawód, zawodowiec. Profesjonalizacją jest przekształcanie się jakichś zainteresowań bądź czynności w zawód. Zob. M. Szymczak (red.), <i>Słownik języka polskiego</i>,<i> </i>t. 2,<i> </i>Warszawa 1978, s. 929–930; S. Dubisz (red.), <i>Uniwersalny słownik języka polskiego</i>,<i> </i>t. 3, Warszawa 2003, s. 565.</p>
</div>
<div id="ftn5">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref5" name="_ftn5"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[5]</span></span><!--[endif]--></span></a> J. Sobczak, M. Gołda-Sobczak, <i>Wojna na Ukrainie a wolność prasy. Czy ukraińskie prawo prasowe spełnia standardy międzynarodowe w warunkach wojny propagandowej z Rosją?</i>, „Studia Prawnicze KUL” 2015, nr 2, s. 31–76.<i></i></p>
</div>
<div id="ftn6">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref6" name="_ftn6"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[6]</span></span><!--[endif]--></span></a> W literaturze pięknej, w zapominanej już powieści Aleksandra Dumasa <i>Hrabia Monte Christo</i>, pojawia się interesujący przykład manipulacji przekazem, kiedy główny bohater, Edmund Dantes, przekupuje telegrafistę, aby ten nadał wiadomość doprowadzającą do ruiny finansowej jego osobistego wroga – barona Danglarsa. Przypomnieć także wypada mistrzowską manipulację, dokonaną przez kanclerza Otto von Bismarcka, który pragnąc sprowokować Francję do wypowiedzenia wojny Prusom, przeredagował depeszę króla pruskiego (depesza emska), odmawiającego żądaniom Francji, że Prusy w przyszłości nie wysuną kandydatury Leopolda Hohenzollerna do tronu hiszpańskiego, w taki sposób, że treść depeszy była obraźliwa dla Francji. W efekcie Francja 19 lipca 1870 roku wypowiedziała wojnę Prusom, którą przegrała.</p>
</div>
<div id="ftn7">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref7" name="_ftn7"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[7]</span></span><!--[endif]--></span></a><span lang="EN-US"> Zob. Mt 7, 21, 24–26; Łk 6, 43–49.</span></p>
</div>
<div id="ftn8">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref8" name="_ftn8"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[8]</span></span><!--[endif]--></span></a> <span lang="EN-US" style="mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; color: #2d2d2d; mso-ansi-language: EN-US; mso-fareast-language: PL;">C. Shirky, <i>Newspapers and Thinking the Unthinkable</i>, http://www.shirky.com/weblog/2009/03/newspapers-and-thinking-the-unthinkable/ [dostęp: 7.07.2019].</span></p>
</div>
<div id="ftn9">
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref9" name="_ftn9"><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif;"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[9]</span></span><!--[endif]--></span></span></a><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; color: #2d2d2d; mso-fareast-language: PL;">K. Jakubowicz, <i>Nowa ekologia mediów</i>, Warszawa 2011, s. 185–186. </span></p>
</div>
<div id="ftn10">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref10" name="_ftn10"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[10]</span></span><!--[endif]--></span></a> <span lang="EN-US" style="mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; color: #2d2d2d; mso-ansi-language: EN-US; mso-fareast-language: PL;">D. McQuail, <i>Journalism as a public occupation: alternative images</i>, [w:] N. Carpentier (and oth.) (eds.), <i>Democracy, Journalism and Technology: New Developments in an Enlarged Europe</i>, Tartu 2008, s. 47–59.</span></p>
</div>
<div id="ftn11">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref11" name="_ftn11"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[11]</span></span><!--[endif]--></span></a> <span style="mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; color: #2d2d2d; mso-fareast-language: PL;">K. Jakubowicz, <i>Nowa ekologia…</i>, s. 186–187.</span></p>
</div>
<div id="ftn12">
<p class="MsoFootnoteText"><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/AppData/Local/Microsoft/Windows/INetCache/Content.Outlook/DAYE84V3/Wprowadzenie.doc#_ftnref12" name="_ftn12"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[if !supportFootnotes]--><span class="MsoFootnoteReference"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: 'Times New Roman',serif; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;">[12]</span></span><!--[endif]--></span></a> <span style="mso-fareast-font-family: 'Times New Roman'; color: #2d2d2d; mso-fareast-language: PL;">Wyrok SN z 28 września 2000 r., V KKN 171/98, OSNKW 2001, nr 3/4, poz. 31.</span></p>
</div>
</div>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/k-kakareko-t-kononiuk-j-sobczak-fundamenty-zawodu-dziennikarza/' data-emailit-title='K. Kakareko, T. Kononiuk, J. Sobczak: Fundamenty zawodu dziennikarza'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/k-kakareko-t-kononiuk-j-sobczak-fundamenty-zawodu-dziennikarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kinga Przybysz-Polakowska: Świeckie czy wyznaniowe? Wizja państwa polskiego w prasie katolickiej w latach 2005–2015</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/kinga-przybysz-polakowska-swieckie-czy-wyznaniowe-wizja-panstwa-polskiego-w-prasie-katolickiej-w-latach-2005-2015/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/kinga-przybysz-polakowska-swieckie-czy-wyznaniowe-wizja-panstwa-polskiego-w-prasie-katolickiej-w-latach-2005-2015/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2019 07:18:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki humanistyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Politologia]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[państwo]]></category>
		<category><![CDATA[prasa katolicka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=5183</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/świeckie_okładka_cała.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5185" alt="świeckie_okładka_cała" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/świeckie_okładka_cała-300x211.jpg" width="300" height="211" /></a></p>
<p><strong>ISBN </strong></p>
<p><strong>978-83-66353-21-3 </strong>- książka w miękki&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/świeckie_okładka_cała.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5185" alt="świeckie_okładka_cała" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/09/świeckie_okładka_cała-300x211.jpg" width="300" height="211" /></a></p>
<p><strong>ISBN </strong></p>
<p><strong>978-83-66353-21-3 </strong>- książka w miękkiej oprawie &#8211; cena 44,00 zł</p>
<p><strong>978-83-66353-22-0 </strong>- e-book</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Recenzja</strong>: Prof. dr hab. Iwona Hofman</p>
<p><strong>Opis</strong>: W przestrzeni publicznej coraz wyraźniej słychać głosy diagnozujące pęknięcie Polski na dwie części: odłam liberalny i konserwatywny. Wygląda na to, że nadal aktualne pozostaje pytanie zadane w wierszu przez Juliusza Słowackiego: Szli krzycząc „Polska! Polska” (…) / Wtem Bóg z mojżeszowego pokazał się krzaka / Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”1. Powyższa indagacja poety stała się jednym z ważniejszych przyczynków do podjęcia badań opisanych w pracy. Autorka wyszła z założenia, że odpowiedzi na pytanie Słowackiego warto poszukiwać także w dyskursie prasy katolickiej, a więc w środkach przekazu kształtujących światopogląd pokaźnej części polskiego społeczeństwa.</p>
<p><strong>Fragment recenzji:</strong><br />
Kinga Przybysz-Polakowska podjęła interesujący problem badawczy, będący jak dotąd w niewielkim stopniu eksplorowany całościowo. Za oryginalnością pracy przemawia próba skonstruowania medialnego obrazu państwa polskiego w prasie katolickiej. Dobór metod i realizację badań oceniam bardzo dobrze. Na podkreślenie zasługuje obszerność materiału źródłowego, szczegółowa klasyfikacja tego materiału i konsekwentne stosowanie przyjętych kryteriów analizy. Podział pracy na część teoretyczną i empiryczną, chociaż nie jest częstą praktyką w naukach o polityce, znajduje uzasadnienie ze względu na interdyscyplinarność badania.<br />
Prof. dr hab. Iwona Hofman</p>
<p><strong>Spis treści</strong></p>
<p>WSTĘP</p>
<p>ROZDZIAŁ 1<br />
RAMY TEORETYCZNE PRACY<br />
1.1. III RP jako państwo demokratyczne<br />
1.2. Państwo świeckie a państwo wyznaniowe<br />
1.3. Polska: spór o świeckość państwa. Wybrane zagadnienia<br />
1.4. Państwo i demokracja w myśli katolickiej</p>
<p>ROZDZIAŁ 2<br />
KOŚCIÓŁ KATOLICKI W POLSCE<br />
2.1. Uwarunkowania historyczne: Kościół katolicki po 1989 roku<br />
2.2. Akty prawne regulujące stosunki między III RP a Kościołem katolickim<br />
2.3. Wybrane problemy w relacjach między Kościołem katolickim a III RP<br />
2.4. Media katolickie w Polsce: charakterystyka badanej prasy</p>
<p>ROZDZIAŁ 3<br />
METODOLOGIA BADAŃ WŁASNYCH<br />
3.1. Analiza dyskursu: zagadnienia teoretyczne<br />
3.2. Wybór i charakterystyka przyjętej metodologii badań<br />
3.3. Hipotezy badawcze<br />
3.4. Gromadzenie i klasyfikacja materiału badawczego – warsztat pracy</p>
<p>ROZDZIAŁ 4<br />
WYNIKI BADAŃ<br />
4.1. „Gość Niedzielny”<br />
4.1.1. Pierwszy blok tematyczny – finansowanie Kościoła katolickiego<br />
4.1.2. Drugi blok tematyczny – edukacja<br />
4.1.3. Trzeci blok tematyczny – bioetyka<br />
4.1.4. Wnioski<br />
4.2. „Przewodnik Katolicki”<br />
4.2.1. Pierwszy blok tematyczny – finansowanie Kościoła katolickiego<br />
4.2.2. Drugi blok tematyczny – edukacja<br />
4.2.3. Trzeci blok tematyczny – bioetyka<br />
4.2.4. Wnioski<br />
4.3. „Niedziela”<br />
4.3.1. Pierwszy blok tematyczny – finansowanie Kościoła katolickiego<br />
4.3.2. Drugi blok tematyczny – edukacja<br />
4.3.3. Trzeci blok tematyczny – bioetyka<br />
4.3.4. Wnioski<br />
4.4. „Tygodnik Powszechny”<br />
4.4.1. Pierwszy blok tematyczny – finansowanie Kościoła katolickiego 169<br />
4.4.2. Drugi blok tematyczny – edukacja<br />
4.4.3. Trzeci blok tematyczny – bioetyka<br />
4.4.4. Wnioski</p>
<p>PODSUMOWANIE I WNIOSKI</p>
<p>SPIS TABEL I WYKRESÓW</p>
<p>BIBLIOGRAFIA<br />
Źródła<br />
Akty prawne<br />
Opracowania<br />
Materiały prasowe<br />
Inne</p>
<p><strong> WSTĘP</strong></p>
<p>Podejmowany temat porusza zagadnienia istotne zarówno z punktu widzenia analiz natury politologicznej, jak i medioznawczej. Rozprawa dotyka bowiem problematyki związanej ze świeckim oraz wyznaniowym charakterem państwa, realizując jednocześnie autorski plan badawczy wykorzystujący analizę zawartości najbardziej poczytnych tytułów prasy katolickiej. Wybór tematu i konstrukcja pracy są odpowiedzią na istniejącą, zdaniem autorki, społeczną i akademicką potrzebę naukowej eksploracji w tym zakresie.</p>
<p>We współczesnej Polsce, począwszy od ukonstytuowania się III RP, trwają debaty wprost lub pośrednio odnoszące się do relacji między państwem a Kościołem katolickim. Od lat niezmienne pozostają też osie sporu biegnące wzdłuż kwestii związanych z finansami, edukacją oraz bioetyką. Jednocześnie w przestrzeni publicznej coraz wyraźniej słychać głosy diagnozujące pęknięcie Polski na dwie przeciwstawiane sobie części: odłam liberalny i konserwatywny. Konstrukty te przyjmowały już różne nazwy: mówiono m.in. o Polsce solidarnej i liberalnej<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn1">[1]</a>, o Polsce A i B<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn2">[2]</a>, a także o Polsce racjonalnej i radykalnej<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn3">[3]</a>. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by w tej kwestii miały nastąpić zmiany. Najnowsze wydarzenia zwiastują raczej dalsze zaostrzanie różnic między „Polskami”. Wygląda na to, że nadal aktualne pozostaje pytanie zadane w wierszu przez Juliusza Słowackiego:<i> Szli krzycząc „Polska! Polska” (…) / Wtem Bóg z mojżeszowego pokazał się krzaka / Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn4">[4]</a><i>. </i>Powyższa indagacja poety stała się jednym z ważniejszych przyczynków do podjęcia badań opisanych w pracy. Autorka wyszła z założenia, że odpowiedzi na pytanie Słowackiego warto poszukiwać także w dyskursie prasy katolickiej, a więc w środkach przekazu kształtujących światopogląd pokaźnej części polskiego społeczeństwa oraz reprezentujących naukę Kościoła katolickiego. Zrekonstruowanie wizji państwa prezentowanej na łamach katolickich periodyków powinno umożliwić, przynajmniej w pewnej mierze, udzielenie odpowiedzi na pytanie postawione przez wieszcza epoki romantyzmu.</p>
<p>Należy wskazać, że temat rozprawy doktorskiej umocowuje ją na gruncie dwóch obszarów badawczych: z jednej strony zakotwicza w obrębie badań politologicznych (myśl polityczna, stosunki państwo – Kościół), z drugiej zaś odwołuje się też do badań medioznawczych. Aktualny stan wiedzy w obu dziedzinach pozwolił zbudować warstwę teoretyczną pracy, stając się jednocześnie inspiracją do własnych poszukiwań badawczych.</p>
<p>Zagadnienie stosunków między państwem a Kościołem doczekało się pokaźnej literatury przedmiotu, niezależnie od tego, czy mowa o ogólnych modelach relacji państwo – Kościół, czy o ich konkretnych realizacjach. Warto dodać, że tematyka ta podejmowana jest bodaj najczęściej na łonie nauk prawnych oraz politologicznych. Na szczególną uwagę zasługują rozważania na temat świeckości i wyznaniowości państwa podejmowane zarówno przez rodzimych, jak i zagranicznych badaczy. Dorobek badawczy w tym zakresie został szczegółowo omówiony w rozdziale pierwszym niniejszego opracowania. Tu, tytułem wprowadzenia, wypada odwołać się do dzieła Guya Haarschera, <i>Laickość: Kościół, państwo, religia</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn5">[5]</a> czy zbiorowej publikacji pod redakcją Jarosława Szymanka, <i>Państwo wyznaniowe. Doktryna, prawo i praktyka</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn6">[6]</a>. Niebagatelną rolę w przygotowaniu rozprawy odegrały publikacje poświęcone prawu wyznaniowemu, które wyposażają odbiorcę w podstawowy aparat pojęciowy i pokazują, w jaki sposób litera prawa organizuje ład wyznaniowy w państwie. Jest to o tyle istotne, że poszczególne przepisy są rozproszone między różnymi aktami prawnymi, co może utrudniać ich interpretację. Polskie prawo wyznaniowe doczekało się co najmniej kilku cenionych, regularnie aktualizowanych opracowań, by wspomnieć chociażby <i>Prawo wyznaniowe</i> Michała Pietrzaka<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn7">[7]</a> czy publikację o tym samym tytule przygotowaną przez Artura Mezglewskiego, Henryka Misztala i Piotra Stanisza<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn8">[8]</a>. Pozostając w obszarze polskiego prawa wyznaniowego, należy zauważyć, że zostało ono (podobnie zresztą jak relacje państwo – Kościół katolicki) poddane w literaturze gruntownej analizie i krytyce. O problemach w relacjach między państwem polskim a Kościołem katolickim mówi i pisze się od lat, co zostało doskonale ujęte w pracach: Pawła Boreckiego, <i>Elementy konfesjonalizacji państwa we współczesnej Polsce</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn9">[9]</a>, Ryszarda M. Małajnego, <i>Neutralność a bezstronność światopoglądowa państwa. Uwagi na tle polskiej praktyki konstytucyjnej po 1989 r.</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn10">[10]</a>,<i> </i>czy Michała Szewczyka, <i>Wybrane problemy związane z realizacją konstytucyjnej zasady rozdziału Kościoła od państwa w III Rzeczypospolitej</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn11">[11]</a>. Ten obszar tematyczny ma niebagatelne znaczenie dla całej niniejszej rozprawy, gdyż to właśnie problemy związane ze stosunkami państwo – Kościół stały się kluczowym punktem odniesienia badań.</p>
<p>Jak wspominano powyżej, praca koresponduje także z dorobkiem badawczym gromadzonym na gruncie medioznawstwa. Badania polskiego rynku medialnego, tak jak dyskursu publicznego, znajdują się w fazie rozwojowej i wciąż wiele jest zagadnień godnych gruntownej analizy, a z uwagi na dynamikę charakteryzującą system medialny ciągle przybywa tematów interesujących z punktu widzenia badawczego. Polska prasa katolicka stała się przedmiotem wielu naukowych opracowań, zwłaszcza jeżeli chodzi o środki przekazu należące do konglomeratu ojca Tadeusza Rydzyka, w którego skład wchodzą m.in.: radio (Radio Maryja), telewizja (TV Trwam), dziennik („Nasz Dziennik”) oraz miesięcznik („W Naszej Rodzinie”). Warto tutaj wspomnieć o opracowaniu Ewy Bobrowskiej, <i>Obrazowanie społeczeństwa w mediach. Analiza radiomaryjnego dyskursu</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn12">[12]</a>, która na podstawie materiału badawczego zebranego między czerwcem a lipcem 2004 r. sformułowała wnioski dotyczące sposobu obrazowania rzeczywistości w „Naszym Dzienniku” i stylu, w jakim tytuł ten uczestniczy w dyskursie publicznym. Autorka doszła do wniosku, że w dyskursie tego pisma dominują uproszczone schematy poznawcze (my vs. oni), które w jakiś sposób konserwują schematy wyniesione z czasów PRL. Ponadto na łamach dziennika zaobserwowano też tendencję do bezwarunkowej afirmacji grupy własnej i daleko posuniętą niechęć w stosunku do pozostałych „zewnętrznych” grup oraz skłonność do poszukiwania wrogów. Radiomaryjny dyskurs okazał się też zamknięty – w tym sensie, że nie było w nim miejsca na tolerowanie innego światopoglądu niż tego przyjętego z góry. Z kolei Ireneusz Krzemiński w książce <i>Czego nas uczy Radio Maryja</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn13">[13]</a><i> </i>przeprowadził i opisał badanie radiomaryjnej audycji <i>Rozmowy niedokończone</i>. Jeden z głównych wniosków wyciągniętych przez autora dotyczył formy religijności prezentowanej na antenie radia – była to religijność ściśle złączona z kwestiami narodowymi i historycznymi. Autor zwrócił też uwagę, że ojcowi Rydzykowi udało się skonstruować wyraźną tożsamość słuchacza Radia Maryja, który stanowi jednocześnie część dobrze zorganizowanej wspólnoty.</p>
<p>Katolickie środki masowego przekazu przywołane zostały także w obszernym zbiorowym opracowaniu, <i>Media a demokracja</i>, wydanym w Lublinie w 2007 r. W tym zbiorze na uwagę zasługują w szczególności artykuły Katarzyny Pokornej-Ignatowicz, która opisała wkład mediów katolickich w rozwój polskiej demokracji<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn14">[14]</a>, oraz Katarzyny Bernat, która skupiła się na obrazie demokracji kreowanym przez Radio Maryja oraz „Tygodnik Powszechny”. Bernat doszła do wniosku, że toruńskie radio jest konserwatywne i negatywnie odnosi się do liberalnych wartości, natomiast „Tygodnik Powszechny” reprezentuje bardziej ekumeniczne podejście, akcentując wartość wolności w demokracji<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn15">[15]</a>. To jednak nie wszystko – religijnym pismom, stacjom telewizyjnym i radiowym poświęca się również całe opracowania. Jednym z nowszych przykładów są <i>Media religijne i wyznaniowe w Polsce i na świecie</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn16">[16]</a>,<i> </i>przygotowane pod redakcją Jacka Sobczaka oraz Jędrzeja Skrzypczaka. Opracowanie to zajmuje się m.in. fenomenem Radia Maryja i TV Trwam, specyfiką Radia Emaus, a także zagadnieniem wolności słowa na przykładzie procesu prasowego, który wytoczono „Gościowi Niedzielnemu”.</p>
<p>W kontekście katolickich środków przekazu interesującą i nader aktualną pozycją jest publikacja Damiana Guzka, <i>Media katolickie w polskim systemie medialnym</i>, będąca owocem badań lustrujących środki masowego przekazu przez pryzmat teorii systemowej. Autor, poddawszy analizie katolickie środki masowego przekazu, doszedł do wniosku, że stanowią one podsystem polskiego systemu medialnego i – w przeciwieństwie do jego reszty – rozwijają się na zasadzie koncentryczności, a nie koncentracji. Oznacza to, że media katolickie posiadają kilka centrów napędzających ich rozwój (Warszawę, Toruń, Poznań, Częstochowę, Katowice). Stanowi to kontrast z resztą systemu medialnego, którego gracze orientują się raczej na stolicę Polski<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn17">[17]</a>.</p>
<p>Tytułem podsumowania należy zauważyć, że większość badań podejmowanych w obszarze mediów katolickich (skądinąd bardzo wartościowych) ma najczęściej charakter wycinkowy, niekoniecznie wnikający w meandry kilku prasowych dyskursów naraz. Zdaniem autorki udział prasy katolickiej w dyskursie publicznym zasługuje na szersze opracowanie porównawcze, które uwzględniałoby najważniejsze wydawane obecnie tytuły prasowe i objęłoby swoim zasięgiem dłuższy okres. Przemawia za tym nie tylko wciąż mocna pozycja Kościoła katolickiego w Polsce, lecz także fakt, że katolickie środki masowego przekazu stanowią istotną część pejzażu medialnego i nie można utożsamiać ich tylko ze znanymi mass mediami toruńskiego redemptorysty.</p>
<p>Warto zauważyć, że<i> </i>kwerenda biblioteczna spełniła, <i>summa summarum</i>, dwie funkcje: pomogła zbudować warstwę merytoryczną pracy oraz zaprojektować kierunek badań, tak by mogły one poszerzyć stan wiedzy we wskazanych dziedzinach nauki. Głównym problemem badawczym rozprawy jest wizja państwa konstruowana na łamach polskiej prasy katolickiej. Precyzując, należy dodać, że przedmiot badań stanowi wizja państwa polskiego prezentowana na łamach czterech największych tygodników katolickich: „Gościa Niedzielnego”, „Tygodnika Powszechnego”, „Niedzieli” oraz „Przewodnika Katolickiego” w latach 2005–2015. Słowo „wizja” rozumiane jest w pracy zgodnie ze swoją słownikową definicją, która przedstawia ją jako <i>wyobrażenie, jakie ktoś ma o kimś lub o czymś</i><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn18">[18]</a>. Ten sam słownik wskazuje, że wizję rozpatrywać należy jako wytwór działań intelektualnych człowieka, który dotyczyć może nie tylko przyszłości <i>in genere</i>, lecz także konkretnych obszarów życia, np. polityki czy społeczeństwa<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn19">[19]</a>. Mając na uwadze konieczność ograniczenia objętości rozprawy, a przez to i zakresu podejmowanych badań, wizja państwa rozpatrywana jest w kontekście trzech kontrowersyjnych społecznie zagadnień: kwestii finansowania Kościoła katolickiego przez państwo, edukacji (lekcji religii i szkolnej edukacji seksualnej) oraz bioetyki (aborcji, <i>in vitro</i>, eutanazji). Autorka proponuje również, by kategorię wizji państwa traktować w sposób nieco rozszerzający, tj. jako wypadkową dwóch komponentów – „ocennego”, dotyczącego teraźniejszości, oraz „postulatywnego”, odnoszącego się do przyszłości. Za przyjęciem takiego podejścia przemawia troska o rzetelność i kompleksowość badań – wizja państwa będzie rekonstruowana na podstawie dyskursów medialnych, dlatego też uwzględnienie obu jej wymiarów pozwoli uzyskać pełniejszy obraz rzeczywistości, a przez to potwierdzić lub sfalsyfikować przyjęte hipotezy badawcze.</p>
<p>Zakres czasowy rozprawy obejmuje okres między 2005 a 2015 r. – horyzont badawczy otwierają i zamykają dwa wydarzenia istotne dla Polski oraz Kościoła katolickiego. 2 kwietnia 2005 r. zmarł papież Polak, Jan Paweł II – dla Kościoła w Polsce oznaczało to utratę wieloletniego przewodnika i konieczność samodzielnego stawiania czoła nowym wyzwaniom<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn20">[20]</a>. Z kolei w maju 2015 r. zakończyły się wybory prezydenckie, które okazały się najbardziej zaskakującym głosowaniem ostatnich lat – po intensywnej kampanii Andrzej Duda, kandydat Prawa i Sprawiedliwości, nieznacznie pokonał w drugiej turze urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego, popieranego przez Platformę Obywatelską<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn21">[21]</a>. Zwycięstwo Andrzeja Dudy można rozpatrywać jako pewien przełom w rodzimej polityce. Jego triumf jednoznacznie przełamał pasmo wyborczych porażek PiS, pokazał też, że przy odpowiednio prowadzonej kampanii wyborczej można relatywnie szybko wypromować niezbyt znanego wcześniej kandydata<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn22">[22]</a>. Z punktu widzenia niniejszej rozprawy istotne jest także to, że kandydat PiS eksponował w kampanii swoje przywiązanie do Kościoła katolickiego, otwarcie deklarując, że np. w kwestii uregulowania procedury <i>in vitro</i> podziela zdanie Episkopatu<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn23">[23]</a>. W opinii części obserwatorów Andrzej Duda cieszył się też sympatią hierarchów Kościoła, która mogła mu pomóc w osiągnięciu wyborczego sukcesu<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn24">[24]</a>.</p>
<p>Należy podkreślić, że głównym celem pracy jest weryfikacja przyjętych hipotez badawczych poprzedzona rekonstrukcją wizji państwa prezentowanej na łamach wybranych tygodników katolickich. Pobocznym celem opracowania jest także krytyczne spojrzenie na dyskurs katolickich tygodników. Autorka zamierza przy tym zweryfikować trzy hipotezy badawcze – jedną ogólną i dwie szczegółowe. Ogólna hipoteza zakłada, że dyskurs prasy katolickiej zmierzał do poszerzenia bądź utrzymania wpływów Kościoła katolickiego w odniesieniu do trzech konfliktogennych obszarów (tj. finansowania Kościoła, edukacji, zagadnień bioetycznych)<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn25">[25]</a>. W swojej istocie dyskurs ten konstruował wizję państwa <i>de facto</i> wyznaniowego – tak w literaturze określa się formalnie świeckie państwo, które uprzywilejowuje określoną konfesję<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn26">[26]</a>. Pierwsza hipoteza szczegółowa zakłada, że przekaz tworzony przez analizowane media charakteryzować będzie spójność relacji, a jedynym tytułem, który prezentować będzie mniej restrykcyjną linię redakcyjną, okaże się „Tygodnik Powszechny”. Druga hipoteza szczegółowa odnosi się do warstwy językowej. Autorka przyjęła, że język analizowanego dyskursu charakteryzować będzie konfrontacyjna retoryka bazująca na negatywnym wartościowaniu odmiennych poglądów i prezentowaniu katolickiego światopoglądu jako jedynie słusznego.</p>
<p>Metodologia badań bazowała na krytycznej analizie dyskursu (KAD), która ze względu na swoją interdyscyplinarność oraz elastyczność doskonale sprawdza się w przypadku badania zawartości prasy, zwłaszcza jeżeli elementem rozważań jest władza w jej szerokim rozumieniu<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn27">[27]</a>. Trzeba zauważyć bowiem, że zdolność do narzucenia określonej wizji państwa można rozpatrywać w kategorii władzy symbolicznej<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn28">[28]</a>. Precyzując, autorkę interesowały dwa wymiary dyskursu: konstruowanie obrazu rzeczywistości (ocena aktualnej sytuacji) oraz wyobrażenie pożądanej przyszłości (formułowane postulaty). Wymiary dyskursu korespondowały zatem bezpośrednio z istotną dla tej pracy dwuskładnikową koncepcją wizji państwa (element ewaluacyjny tego „jak jest” splata się z oczekiwaniami wobec tego „jak powinno być”).</p>
<p>Korzystając z elastyczności KAD, autorka uwzględniła w badaniach również założenia pierwszego oraz drugiego stopnia <i>agenda setting</i>, koncepcji wyczerpująco opisanej przez Maxwella McCombsa i objaśniającej zależność między obecnością pewnych kwestii w mediach a społecznym postrzeganiem ich ważności<a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftn29">[29]</a>. Badania przyjęły zatem jakościowy oraz ilościowy charakter: analiza dyskursu uzupełniona została danymi liczbowymi obrazującymi intensywność, z jaką dane tygodniki zajmowały się newralgicznymi zagadnieniami, istotnymi nie tylko dla społeczeństwa, lecz także dla relacji między państwem a Kościołem katolickim.</p>
<p>W wymiarze praktycznym badania składały się z dwóch zasadniczych etapów: pierwszy krok objął tworzenie korpusu badawczego, drugi zaś – jego analizę. Należy przy tym zwrócić uwagę, że etap pierwszy podzielony został na dwie procedury, czyli po pierwsze, identyfikację materiałów prasowych, które wpisują się w któryś z trzech bloków tematycznych, a po drugie, wstępną klasyfikację materiałów na trzech poziomach: (1) ze względu na reprezentowany przez nie blok tematyczny, (2) ze względu na reprezentowany gatunek dziennikarski oraz (3) ze względu na dział pisma, w którym umieszczono materiał. Z korpusu badawczego wyłączone zostały regionalne wkładki diecezjalne, wkładki specjalne, krótkie notki prasowe, a także materiały odnoszące się wyłącznie do innych państw (przedmiotem badań jest wizja państwa polskiego). Wyniki badań przedstawiono osobno dla każdego z tygodników, niemniej jednak uwzględniony został też komentarz porównawczy, odnoszący się do wszystkich badanych tytułów.</p>
<p>Opracowanie składa się z czterech rozdziałów uzupełnionych wstępem oraz podsumowaniem. Rozdział pierwszy poświęcono w całości ramom teoretycznym pracy. Autorka przybliża w nim najważniejsze dla rozprawy doktorskiej kategorie związane z demokracją czy koncepcją państwa świeckiego i wyznaniowego. W tym rozdziale omówiona została również koncepcja państwa w myśli katolickiej. W rozdziale drugim umieszczono węzłowe zagadnienia odnoszące się do pozycji Kościoła katolickiego w Polsce. Obejmuje on historyczne oraz współczesne uwarunkowania relacji państwo – Kościół ze szczególnym uwzględnieniem tego, co w tych relacjach najtrudniejsze, budzące największe zainteresowanie opinii publicznej. W tej części pracy znalazł się także podrozdział poświęcony mediom katolickim w Polsce, charakteryzujący tygodniki poddane badaniom. Rozdział trzeci rozprawy kumuluje wszystkie zagadnienia metodologiczne związane z pracą i przebiegiem badań – autorka, odwołując się do teorii analizy dyskursu, uzasadnia w nim wybór metodologii badań, formułuje hipotezy badawcze, przedstawiając jednocześnie własny warsztat pracy. Ostatni, czwarty rozdział stanowi prezentację wyników badań poszczególnych tygodników, jest zatem owocem i ukoronowaniem procesu badawczego.</p>
<div><br clear="all" /></p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref1">[1]</a> A. Figiel, <i>Języki IV RP. Podziały społeczno-polityczne w dyskursie polityki</i>, Poznań 2009, s. 110-114.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref2">[2]</a> A. Klich,<i> Polska A i B. Ostatnie wagony pełne ludzi</i>, „Gazeta Wyborcza”, 18.01.2010, dostęp online: http://wyborcza.pl/1,76842,7460474,Polska_A_i_B__Ostatnie_wagony_pelne_ludzi.html, dostęp: 14.06.2015 r.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref3">[3]</a> Milo, kaien, jk, <i>Polska radykalna czy Polska racjonalna? Nałęcz o apelu prezydenta: nie wprowadza podziału, tylko opisuje rzeczywistość</i>, TVP Info, 23.03.2015, dostęp online: http://www.tvp.info/19367889/polska-radykalna-czy-polska-racjonalna-nalecz-o-apelu-prezydenta-nie-wprowadza-podzialu-tylko-opisuje-rzeczywistosc, dostęp: 14.06.2015 r.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref4">[4]</a> J. Słowacki, <i>Szli krzycząc: „Polska! Polska”</i>,<i> </i>[w:] <i>Przypowieści i epigramaty, </i>XXXV, w. 1-6.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref5">[5]</a> G. Haarsscher, <i>Laickość</i>, Warszawa 2004.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref6">[6]</a> <i>Państwo wyznaniowe. Doktryna, prawo i praktyka</i>,<i> </i>red.<i> </i>J. Szymanek, Warszawa 2011.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref7">[7]</a> M. Pietrzak, <i>Prawo wyznaniowe</i>, Warszawa 2010.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref8">[8]</a> A. Mezglewski, H. Misztal, P. Stanisz, <i>Prawo wyznaniowe</i>, Warszawa 2011.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref9">[9]</a> P. Borecki, <i>Elementy konfesjonalizacji państwa we współczesnej Polsce</i>, [w:] <i>Państwo wyznaniowe. Doktryna, prawo i praktyka</i>, red. J. Szymanek, Warszawa 2011, s. 148-164.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref10">[10]</a> R.M. Małajny, <i>Neutralność a bezstronność światopoglądowa państwa (uwagi na tle polskiej praktyki konstytucyjnej po 1989 r.)</i>, [w:] <i>Bezstronność religijna, światopoglądowa i filozoficzna władz Rzeczypospolitej Polskiej</i>, red. T.J. Zieliński, Warszawa 2009, s. 71-92.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref11">[11]</a> M. Szewczyk, <i>Wybrane problemy związane z realizacją konstytucyjnej zasady rozdziału Kościoła od państwa w III Rzeczypospolitej</i>, „Przegląd Prawa Konstytucyjnego” 2013, nr 2, s. 91-118.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref12">[12]</a> E. Bobrowska, <i>Obrazowanie społeczeństwa w mediach. Analiza radiomaryjnego dyskursu</i>, Kraków 2007, s. 133-172.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref13">[13]</a> I. Krzemiński, <i>Czego na uczy Radio Maryja?</i>, Warszawa 2009, s. 116-133.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref14">[14]</a> K. Pokorna-Ignatowicz, <i>Media katolickie w III RP i ich wkład w budowę polskiej demokracji</i>, [w:] <i>Media a demokracja</i>, red. L. Pokrzycka, W. Mich, Lublin 2007, s. 119-130.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref15">[15]</a> K. Bernat, <i>Konserwatyzm czy liberalizm? Obraz demokracji lansowany w Radiu Maryja i „Tygodniku</i></p>
<p><i>Powszechnym”</i>, [w:] <i>Media a demokracja</i>, red. L. Pokrzycka, W. Mich, Lublin 2007, s. 131-142.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref16">[16]</a> <i>Media religijne i wyznaniowe w Polsce i na świecie</i>,<i> </i>red. J. Sobczak, J. Skrzypczak, Poznań 2015, s. 216-248.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref17">[17]</a> D. Guzek, <i>Media katolickie w Polskim systemie medialnym</i>, Toruń 2016, s. 163-234.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref18">[18]</a> <i>Wielki Słownik Języka Polskiego</i>, Instytut Języka Polskiego PAN, dostęp online: http://wsjp.pl/index.php?id_hasla=39894&amp;id_znaczenia=3954813&amp;l=26&amp;ind=0., dostęp: 8.12.2016.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref19">[19]</a> Ibidem.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref20">[20]</a> T. Królak, <i>10. rocznica śmierci Jana Pawła II</i>, KAI.pl, 2.04.2015, dostęp online: https://ekai.pl/rocznica-smierci-sw-jana-pawla-ii/, dostęp: 4.07.2016.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref21">[21]</a> M. Wilgocki, <i>Wybory prezydenckie 2015. PKW oficjalnie: Andrzej Duda prezydentem</i>,<i> </i>„Gazeta Wyborcza”, 25.05.2015, dostęp online: http://wyborcza.pl/1,75478,17982503,Wybory_prezydenckie_2015__PKW_oficjalnie__Andrzej.html, dostęp: 4.07.2015.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref22">[22]</a> Maw, <i>Kim jest Andrzej Duda?</i>, „Newsweek”, 06.08.2015, http://polska.newsweek.pl/andrzej-duda-kim-jest-duda-nowy-prezydent-rp-przeczytaj-syylwetke-newsweek-pl,artykuly,358435,1.html, dostęp: 4.07.2015.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref23">[23]</a> Łk,<i> Wybory prezydenckie</i>. <i>Kandydaci a kwestie światopoglądowe</i>, eKai, 2.05.2015, dostęp online:http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x88748/wybory-prezydenckie-kandydaci-a-kwestie-swiatopogladowe/, dostęp: 4.07.2015.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref24">[24]</a> K. Wiśniewska, <i>Czy Kościół pomógł Dudzie?</i>, „Gazeta Wyborcza”, 26.05.2015, dostęp online: http://wyborcza.pl/1,75968,17983010,Czy_Kosciol_pomogl_Dudzie_.html, dostęp: 4.07.2015.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref25">[25]</a> Pojęcie <i>wpływu</i> będzie tu rozumiane zgodnie z definicją zaproponowaną przez R.A. Dahla i B. Stinebricknera: <i>[Wpływ] to taki stosunek między ludźmi, w którym potrzeby, pragnienia, preferencje czy intencje jednej lub więcej osób oddziaływają na postępowanie lub predyspozycje do działania jednej lub wielu osób w kierunku zgodnym z potrzebami, preferencjami lub intencjami wywierających wpływ.</i> Zob. R.A. Dahl, B. Stinebrickner, <i>Współczesna analiza polityczna</i>, Warszawa 2007, s. 37.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref26">[26]</a> <i>Państwo wyznaniowe. Doktryna</i>&#8230;, , s. 9-50.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref27">[27]</a> M. Kopytowska, Ł. Kumięga, <i>Krytyczna analiza dyskursu: konteksty, problemy, kierunki rozwoju</i>, [w:] <i>Analiza dyskursu publicznego. Przegląd metod i perspektyw badawczych</i>, Warszawa 2017, s. 177-210.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref28">[28]</a> Zob. B. Jabłońska, <i>Krytyczna analiza dyskursu: refleksje teoretyczno-metodologiczne</i>, „Przegląd Socjologii Jakościowej” 2006, t. 2, nr 1, s. 53-67.</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="file:///C:/Users/SilvaRerum/Desktop/K.%20Przybysz%20%C5%9Awieckie/Rozdzia%C5%82y%201-2,%2029.08.2019.doc#_ftnref29">[29]</a> M. McCombs, <i>Ustanawianie agendy. Media masowe i opinia publiczna</i>, Kraków 2008, s. 41-59.</p>
</div>
</div>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/kinga-przybysz-polakowska-swieckie-czy-wyznaniowe-wizja-panstwa-polskiego-w-prasie-katolickiej-w-latach-2005-2015/' data-emailit-title='Kinga Przybysz-Polakowska: Świeckie czy wyznaniowe? Wizja państwa polskiego w prasie katolickiej w latach 2005–2015'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/kinga-przybysz-polakowska-swieckie-czy-wyznaniowe-wizja-panstwa-polskiego-w-prasie-katolickiej-w-latach-2005-2015/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W poszukiwaniu pomysłu&#8230; Moda na gotowanie. Medialne i kulturowe wizerunki jedzenia</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/studio-graficzne/w-poszukiwaniu-pomyslu-moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/studio-graficzne/w-poszukiwaniu-pomyslu-moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2019 08:28:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Studio Graficzne]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[okładka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=4399</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czasem projektowanie graficzne, to żmudny pro&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem projektowanie graficzne, to żmudny proces, któremu towarzyszy prawdziwie wyboista droga przez mękę tworzenia. Zanim projekt w wersji ostatecznej zostanie zatwierdzony przez autora czy redaktorów tomu, toczy się ożywiona dyskusja, a ostateczna wersja okładka rodzi się w prawdziwych bólach twórczych.</p>
<p>Temat, wydawałoby się, prosty. W dodatku apetyczny. Jednak graficzne połączenie medialnego przekazu gotowania &#8211; już nie okazało się ani proste, ani łatwe. Poszukiwania odpowiedzi, tej ostatecznej, okazały się bardzo żmudne i trudne. 45 wersji projektowych nie znalazło uznania osób decyzyjnych. Nadesłano nam własny projekt graficzny, autorstwa Mateusza Bartkowiaka, który prezentujemy poniżej.</p>
<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/ModaProjektMateuszBartkowiak.pdf">ModaProjektMateuszBartkowiak</a></p>
<p>Na tej bazie przygotowaliśmy kolejne koncepcje /kliknij w projekty/:</p>
<ol>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-A.pdf">Moda A</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-B.pdf">Moda B</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-C.pdf">Moda C</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-D.pdf">Moda D</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-E.pdf">Moda E</a></li>
</ol>
<p>Ostatecznie wybrana została wersja opracowana przez samego autora projektu i ona będzie tą docelową.</p>
<p>Oto ten projekt, jeszcze w wersji roboczej, trzeba przyznać &#8211; znakomity:</p>
<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-projekt.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4490" alt="Moda - projekt" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-projekt-300x217.jpg" width="300" height="217" /></a></p>
<p>Dodajmy tylko, że w trakcie trwania prac wydawniczych zmianie ulec może jeszcze tytuł czy podtytuł, które na początku traktuje się jako wersję roboczą.</p>
<p>Autorką wykorzystanego logo konferencji naukowej na temat gotowania, która odbyła się na UAM w Kaliszu, jest Joanna Tyszkowska-Walczak.</p>
<p>A oto projekty, które wyznaczyły tę drogę graficznych prób /kliknij w poszczególne projekty/.</p>
<ol>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-1.pdf">Gotowanie_ (1)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-2.pdf">Gotowanie_ (2)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-3.pdf">Gotowanie_ (3)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-4.pdf">Gotowanie_ (4)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-5.pdf">Gotowanie_ (5)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-6.pdf">Gotowanie_ (6)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-7.pdf">Gotowanie_ (7)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-8.pdf">Gotowanie_ (8)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-9.pdf">Gotowanie_ (9)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-10.pdf">Gotowanie_ (10)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-11.pdf">Gotowanie_ (11)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-12.pdf">Gotowanie_ (12)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-13.pdf">Gotowanie_ (13)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-14.pdf">Gotowanie_ (14)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-15.pdf">Gotowanie_ (15)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Gotowanie_-16.pdf">Gotowanie_ (16)</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda1.pdf">Moda1</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda2.pdf">Moda2</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda3.pdf">Moda3</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda4.pdf">Moda4</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda4a.pdf">Moda4a</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda4b.pdf">Moda4b</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda4c.pdf">Moda4c</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda4d.pdf">Moda4d</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda6.pdf">Moda6</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda8.pdf">Moda8</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda5.pdf">Moda5</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda6a.pdf">Moda6a</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda8b.pdf">Moda8b</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda9.pdf">Moda9</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda10.pdf">Moda10</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda11.pdf">Moda11</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda12.pdf">Moda12</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda13.pdf">Moda13</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda13a.pdf">Moda13a</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda13b.pdf">Moda13b</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda14.pdf">Moda14</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda15.pdf">Moda15</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda16.pdf">Moda16</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda17.pdf">Moda17</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda18.pdf">Moda18</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda18b.pdf">Moda18b</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda19.pdf">Moda19</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda20.pdf">Moda20</a></li>
<li><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda20a.pdf">Moda20a</a></li>
</ol>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/studio-graficzne/w-poszukiwaniu-pomyslu-moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/' data-emailit-title='W poszukiwaniu pomysłu&#8230; Moda na gotowanie. Medialne i kulturowe wizerunki jedzenia'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/studio-graficzne/w-poszukiwaniu-pomyslu-moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moda na gotowanie. Medialne i kulturowe wizerunki jedzenia</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2019 08:15:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki humanistyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=4396</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/moda-ok.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4711" alt="moda ok" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/moda-ok-300x197.jpg" width="300" height="197" /></a>ISBN</p>
<ul>
<li>978-83-65697-70-7  /druk/</li>
<li>978-83-65697</li></ul>&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center"><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/moda-ok.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4711" alt="moda ok" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/moda-ok-300x197.jpg" width="300" height="197" /></a>ISBN</p>
<ul>
<li>978-83-65697-70-7  /druk/</li>
<li>978-83-65697-71-4  /e-book/</li>
<li>Cena 54,00 /druk/</li>
<li>stron 338</li>
<li>oprawa miękka format 17&#215;24</li>
</ul>
<p style="text-align: left;" align="center">Projekt okładki &#8211; Mateusz Bartkowiak.</p>
<p style="text-align: left;" align="center">Autor znaku graficznego &#8211; Joanna Tyszkowska-Walczak</p>
<p style="text-align: left;" align="center">Plik demo do pobrania - <a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Moda-na-gotowanie-e-demo.pdf">Moda na gotowanie e demo</a></p>
<p style="text-align: left;" align="center"><b><i>Spis treści</i></b><b><i> </i></b></p>
<p><b>Słowo wstępne</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Waldemar Kuligowski <b></b></p>
<p><b>Zgniły pochrzyn i święte psy. </b><b>Kształtowanie się antropologicznej refleksji nad jedzeniem jako praktyką kulturową</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>I</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak <b></b></p>
<p><b>Gotowanie na ekranie. Słów kilka o nieustającej popularności programów kulinarnych w telewizji</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dominika Narożna <b></b></p>
<p><b>Co jeść? – telewizyjne audycje na temat żywienia. Studium przypadku</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Magdalena Szulc<b></b></p>
<p><b>Cooking is the new black, czyli przepis na najmodniejszy post w blogosferze</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Marta Miaskowska<b></b></p>
<p><b>Wideo w mediach społecznościowych – substytut relacji międzyludzkich czy nowa rzeczywistość?</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ramona Ślusarczyk, Katarzyna Kopecka-Piech<b></b></p>
<p><b>Instagram jako technologia intruzywna i „epistemiczna tapeta”. Mediatyzacja życia codziennego w obszarze tzw. zdrowego odżywiania</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sebastian Latocha<b></b></p>
<p><b>Retoryka zdrowia. Jedzenie i magia na łamach „Men’s Health”. Portret (z negatywu) samopoczucia współczesnego mężczyzny</b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Robert Grochowski<b></b></p>
<p><b>Zasady i normy przekazu komunikatu reklamowego środków spożywczych (żywieniowych), a prawa człowieka</b><b></b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Bartosz Kowalczyk<b></b></p>
<p><b>Wielki głód albo jak smakuje ludzka wątroba</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>II</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Samanta  Kowalska<b></b></p>
<p><b>Kuchnia  smaków  przyprawiona  paragrafem. Ochrona  dziedzictwa  kulinarnego – wybrane  aspekty  prawnomiędzynarodowe</b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Paulina Wiśniewska <b></b></p>
<p><b>Moda na gotowanie w kontekście problematyki konsumpcjonizmu, głodu na świecie, zatruwania żywności i cierpienia zwierząt hodowlanych &#8211; jako wyzwań z zakresu bezpieczeństwa społecznego współczesnego świata </b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Michał Jarnecki <b></b></p>
<p><b>W pogoni za tożsamością lub jej iluzją w turystyce kulinarnej . Kuchnia a tożsamość narodowa.</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Arkadiusz Bednarczuk<b></b></p>
<p><b>Muzeum sztuki kulinarnej jako medium pamięci zbiorowej</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Barbara Borzyszkowska (Koszela)<b></b></p>
<p><b>W nurcie kulinarnej festiwalizacji kultury na przykładzie<br />
imprezy plenerowej – Imieniny Borowej Ciotki w Zagrodzie Styp-Rekowskich w Płotowie</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Alina Werochowska<b></b></p>
<p><b>Kaszubskie tradycje kulinarne – medialny zamęt, czy udane próby ich ocalenia?</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Justyna Kubik<b></b></p>
<p><b>Kulinaria a rozrywka społeczności lokalnych – na podstawie lokalnego przekazu medialnego</b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Karol Walczak<b></b></p>
<p><b>Wizerunek ludowego jedzenia na przykładzie wybranych przekazów medialnych.</b><b></b></p>
<p><b> </b></p>
<p><b> </b></p>
<p><b>III</b><b></b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Piotr Łuszczykiewicz<b></b></p>
<p><b>O liryczności jedzenia (od antycznej Grecji do peerelowskiej Polski)</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Eliza Gajzler<b></b></p>
<p><b>Z umiarem o umiarze. Kilka uwag Ignacego Krasickiego o jedzeniu i piciu.</b><b></b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Juliusz Grzybowski<b></b></p>
<p><b>O niecodziennych zwyczajach kulinarnych tebańskich kobiet</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Abstrakty</b><b></b></p>
<p><b>Noty o autorach</b></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><strong>Słowo wstępne</strong><br />
Jedzenie to jedna z potrzeb podstawowych człowieka, potrzeba naturalna, element biologii. Jednakże, poza sytuacjami ekstremalnymi, to, co jemy, jak to czynimy, stanowi wynik kulturowych, a zatem arbitralnych rozstrzygnięć. Tradycyjnie człowiek odżywiał się w taki sam sposób jak pozostali członkowie grupy czy warstwy społecznej, do której przynależał i z którą się w pełni identyfikował. Można przyjąć, że w obrębie takiej grupy wszyscy jadali podobnie, jeśli nie tak samo, a różnice wynikały jedynie z zamożności jednostek czy rodzin i to jedynie w przypadku, gdy logika kulturowa takie zróżnicowanie dopuszczała. Jakkolwiek definiowana kulturowo dieta czerpała z dość wąskiej grupy lokalnych i najczęściej sezonowych produktów.<br />
Obecnie bogate społeczeństwa późnokapitalistycznego, ponowoczesnego Zachodu stają wobec sytuacji nadmiaru ogólnodostępnych produktów spożywczych, a co równie istotne – nadmiaru form ich konsumpcji. Preferencje co do samych produktów, jak też sposobów ich przygotowania i spożywania, w nieporównywalnie większym stopniu są dziś efektem panujących mód, ideologii, przewartościowań religijnych czy światopoglądowych, jakim poddają się jednostki (bądź są im poddawane) w ramach swojego życia.<br />
W upowszechnianiu tych kulturowych wzorów (stylów życia), „filozofii” odżywiania się, konkretnych produktów i potraw pierwszoplanową rolę odgrywają media. Główny temat niniejszego opracowania stanowi zatem nie tyle jedzenie ani nawet zwyczaje żywieniowe, ale ich medialny wizerunek i oprawa. Uznaliśmy, że takie właśnie przemieszane, nieortodoksyjne spojrzenie na kulturę poprzez jej medialny obraz daje szansę poszerzenia obszarów badawczych antropologii kulturowej, medioznawstwa czy socjologii, skorzystania z innego rodzaju źródeł czy zestawu narzędzi interpretacyjnych.</p>
<p>Pracę otwiera tekst Waldemara Kuligowskiego wprowadzający w zagadnienia badań nad jedzeniem jako elementem kultury człowieka, a w konsekwencji w antropologiczne teorie interpretacji żywieniowych zachowań człowieka.<br />
Niemal cały pozostały materiał zdecydowaliśmy się podzielić na dwie części.<br />
Na pierwszą składają się autorskie relacje z różnych form obecności jedzenia w przestrzeni medialnej; a więc: analizy telewizyjnych programów kulinarnych (Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak, Dominika Narożna) i blogów internetowych poświęconych kuchni (Magdalena Szulc), również takich, w których transmisja wideo staje się namiastką wspólnego biesiadowania (Marta Miaskowska), studia nad platformami społecznościowymi (Ramona Ślusarczyk, Katarzyna Kopecka-Piech), materiałami prasowymi (Sebastian Latocha), za pomocą których ustalane są znaczenia konkretnych praktyk kucharskich czy żywieniowych. Z przywołanymi zagadnieniami łączy się tekst Roberta Grochowskiego dotyczący praw człowieka w kontekście reklam produktów spożywczych.<br />
Pierwszą część zamyka Bartosz Kowalczyk wywodem na temat symbolicznego kanibalizmu – immanentnej cechy człowieka jako zwierzęcia kulturowego, który doskonale wyraża się w sztuce czasem zwanej wysoką innym razem popularną.<br />
W drugiej części pracy autorzy skupiają się głównie na konsekwencjach, jakie moda na gotowanie i jej stała medialna obecność wywołuje w innych, „sąsiadujących” obszarach kultury. Konsekwencje te mogą dotyczyć prawnych aspektów ochrony dziedzictwa kulinarnego (Samanta Kowalska), wytwarzania tożsamości lokalnych i narodowych (Barbara Borzyszkowska, Justyna Kubik, Arkadiusz Bednarczuk, Michał Jarnecki), przekształceń oferty turystycznej (Michał Jarnecki, Alina Werochowska) i (re)konstrukcji kuchni ludowej (Karol Walczak), artykuł Pauliny Wiśniewskiej przestrzega natomiast przed negatywnymi konsekwencjami kulinarnego boomu.<br />
Trzy teksty, które zawarliśmy w sekcji zamykającej zbiór, nie odnoszą się bezpośrednio do mediów takich, jak zwykliśmy je postrzegać, ale penetrują medialny potencjał literatury i teatru. Piotr Łuszczykiewicz zastanawia się nad statusem języka poetyckich opisów poświęconych kulinariom, Eliza Gajzler spogląda na twórczość Ignacego Krasickiego niejako „od kuchni”. Rozważania na temat medialnych wizerunków jedzenia zamyka tylko pozornie nieprzystający do całości publikacji tekst Juliusza Grzybowskiego z pogranicza filozofii kultury dotyczący przedstawienia zjawiska kanibalizmu we fragmencie Bachantek Eurypidesa. Oprócz współczesnych konotacji (dyskusji na temat kobiecej histerii w ujęciu czysto Freudowskim) dotyczy on przecież tego, co dla starożytnych Greków stanowiło odpowiednik współczesnych nam mediów – tragedii. Powyższe powody wystarczyły, by zespół redakcyjny uznał obecność tego tekstu za niezbędną dla całości publikacji.</p>
<p>Oddając w ręce czytelników tak skonstruowaną kompilację, jesteśmy świadomi, że nie wyczerpuje ona tematu i stanowi jedynie przyczynek do dalszych rozważań. Świadectwem tego jest chociażby referowana wcześniej mnogość aspektów, które zorganizowane są wokół medialnych wizerunków jedzenia. Jednego jesteśmy pewni: po lekturze niniejszego tomu z pewnością nabiorą Państwo apetytu na więcej. Albo przynajmniej na kanapkę.<br />
Redaktorzy</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/' data-emailit-title='Moda na gotowanie. Medialne i kulturowe wizerunki jedzenia'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/kultura/moda-na-gotowanie-medialne-i-kulturowe-wizerunki-jedzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dominika Narożna: Uwarunkowania funkcji rzecznika prasowego w Polsce</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/dominika-narozna-uwarunkowania-funkcji-rzecznika-prasowego-w-polsce/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/dominika-narozna-uwarunkowania-funkcji-rzecznika-prasowego-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2019 08:37:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki humanistyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Politologia]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[medioznawstwo]]></category>
		<category><![CDATA[rzecznik prasowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=4363</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/rzecznik.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4364" alt="rzecznik" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/rzecznik-300x205.jpg" width="300" height="205" /></a></p>
<p>ISBN</p>
<ul>
<li>978-83-65697-74-5 /druk/</li>
<li>978-83-65697-7</li></ul>&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/rzecznik.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4364" alt="rzecznik" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/rzecznik-300x205.jpg" width="300" height="205" /></a></p>
<p>ISBN</p>
<ul>
<li>978-83-65697-74-5 /druk/</li>
<li>978-83-65697-75-2 /e-book/</li>
<li>cena 50,00 zł</li>
</ul>
<p>Recenzja: prof. Henryk Mruk, prof. Ryszard Kowalczyk</p>
<p>Plik demo do pobrania/druku &#8211; kliknij: <a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2019/01/Narożna-demo.pdf">Narożna demo</a></p>
<p>Z recenzji:</p>
<p>Praca zawiera wartościowe elementy poznawcze i nosi nową jakość w dziedzinie roli rzecznika prasowego w systemie społecznym. Jest bez wątpienia oryginalnym, nowatorskim dziełem, osadzonym w dobrej znajomości bogatej literatury przedmiotu.<br />
Prof. Henryk Mruk</p>
<p>Na zawartość publikacji dr Dominiki Narożnej składają się interesujące rozważania nad współczesnymi uwarunkowaniami roli<br />
i funkcji rzecznika prasowego, w których wiedza ekspercka Autorki splata się z jej doświadczeniami praktycznymi.<br />
Prof. Ryszard Kowalczyk</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/dominika-narozna-uwarunkowania-funkcji-rzecznika-prasowego-w-polsce/' data-emailit-title='Dominika Narożna: Uwarunkowania funkcji rzecznika prasowego w Polsce'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/media/dominika-narozna-uwarunkowania-funkcji-rzecznika-prasowego-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ryszard Kowalczyk: Rozwój czasopism regionalistycznych w Wielkopolsce po 1989 roku</title>
		<link>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/ryszard-kowalczyk-rozwoj-czasopism-regionalistycznych-w-wielkopolsce-po-1989-roku/</link>
		<comments>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/ryszard-kowalczyk-rozwoj-czasopism-regionalistycznych-w-wielkopolsce-po-1989-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jun 2017 06:25:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Politologia]]></category>
		<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[czasopisma regionalistyczne]]></category>
		<category><![CDATA[dzienniakrze]]></category>
		<category><![CDATA[gazety]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[regiony]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkopolska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/?p=3587</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/06/RCzR-R.-Kowalczyk.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3603" alt="RCzR R. Kowalczyk" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/06/RCzR-R.-Kowalczyk-300x197.jpg" width="300" height="197" /></a></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>ISBN druk &#8211; 97&#8230;</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/06/RCzR-R.-Kowalczyk.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3603" alt="RCzR R. Kowalczyk" src="https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/wp-content/uploads/2017/06/RCzR-R.-Kowalczyk-300x197.jpg" width="300" height="197" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>ISBN druk &#8211; 978-83-64447-94-5<br />
ISBN e-book &#8211; 978-83-64447-95-2</p>
<p>stron 409</p>
<p>cena 61.00</p>
<p><strong>Spis treści</strong><br />
Wstęp 7<br />
Rozdział I<br />
Czasopismo regionalistyczne – status pojęciowy, kategorie i typy, zadania i funkcje 10<br />
1.1. Definiowanie czasopism regionalistycznych 10<br />
1.2. Cecha regionalistyczna czasopisma 17<br />
1.2.1. Zasadnicze obszary tematyczne 17<br />
1.2.2. Motywacja i sposób narracji 23<br />
1.2.3. Cele działania 28<br />
1.3. Kategorie i typy czasopisma regionalistycznego 35<br />
1.3.1. Uwagi ogólne 35<br />
1.3.2. Kategorie 41<br />
1.3.2.1. Według zakresu tematycznego 41<br />
1.3.2.2. Według sposobu kształtowania treści 43<br />
1.3.2.3. Według celów, postaw i motywacji 44<br />
1.3.3. Typy 48<br />
1.4. Zadania i funkcje czasopisma regionalistycznego 49<br />
1.4.1. Zadania 49<br />
1.4.2. Funkcje 52<br />
Rozdział ii<br />
Wielkopolskie tradycje regionalizmu i czasopiśmiennictwa regionalistycznego 54<br />
2.1. Wielkopolska jako region historyczny 54<br />
2.2. Regionalizm wielkopolski 69<br />
2.2.1. Regionaliści wielkopolscy i ich etos 84<br />
2.3. Tradycje wielkopolskiego czasopiśmiennictwa regionalistycznego 93<br />
2.3.1. Do wybuchu II wojny światowej 93<br />
2.3.2. W latach 1945-1989 108<br />
Rozdział III<br />
Wielkopolskie czasopisma regionalistyczne po 1989 roku 119<br />
3.1. Tendencje rozwojowe czasopiśmiennictwa regionalistycznego w Wielkopolsce po 1989 roku 119<br />
3.2. Wielkopolskie regionalistyczne serie wydawnicze 126<br />
3.2.1. Regionalistyczne serie wydawnicze podmiotów pozaprasowych 129<br />
3.2.2. Regionalistyczne serie wydawnicze edytorów prasy lokalnej i regionalnej 147<br />
3.3. Wielkopolskie jednodniówki o cechach regionalistycznych 151<br />
3.4. Czasopisma Kościoła rzymskokatolickiego o cechach regionalistycznych 155<br />
3.5. Czasopisma regionalistyczne stowarzyszeń i fundacji społeczno-kulturalnych oraz naukowych 157<br />
3.5.1. Roczniki 158<br />
3.5.2. Półroczniki 170<br />
3.5.3. Kwartalniki 171<br />
3.5.4. Dwumiesięczniki i miesięczniki 181<br />
3.6. Czasopisma regionalistyczne innych stowarzyszeń 186<br />
3.7. Czasopisma regionalistyczne organizacyjnych podmiotów państwowych 199<br />
3.8. Czasopisma regionalistyczne jednostek samorządu terytorialnego 207<br />
3.9. Czasopismo regionalistyczne jako przedsięwzięcie wydawców prywatnych oraz samorządu gospodarczego 232<br />
3.10. Próba podsumowania 241<br />
3.10.1. Rola samorządu terytorialnego w rozwoju czasopism regionalistycznych 244<br />
Zakończenie 270<br />
Indeks miejscowości 272<br />
Indeks wielkopolskich czasopism i jednodniówek o cechach regionalistycznych 280<br />
Wykaz alfabetyczny czasopism i jednodniówek 288<br />
Wykaz źródeł i literatury 314<br />
A. ŹRÓDŁA 314<br />
A1. Prawo 314<br />
A2. Analizy, dokumenty, ekspertyzy, materiały, prace magisterskie, raporty, sprawozdania, strategie 315<br />
A3. Atlasy, archiwalia, badania opinii publicznej, bibliografie, encyklopedie, katalogi, leksykony, poradniki, roczniki statystyczne, słowniki, spisy treści 318<br />
A4. Internet 321<br />
A5. Artykuły w czasopiśmiennictwie naukowym, popularnonaukowym i popularnym 322<br />
B. LITERATURA 363</p>
<p><strong>Wstęp</strong><br />
Poddając opisowi i analizie proces rozwoju czasopiśmiennictwa regionalistycznego w Wielkopolsce oraz jego uwarunkowania, nie sposób nie odnieść się do dwóch zasadniczych kryteriów formalnych i ideowych jego wyodrębnienia, jakimi są region i regionalizm. Czasopisma regionalistyczne definiuje się bowiem w nawiązaniu nie tylko do charakterystycznego zakresu ich zainteresowania tematycznego, skupiającego się głównie na dziejach, wartościach oraz tradycji społeczno-kulturowej danego regionu i jego osiągnięciach w różnych dziedzinach życia, ale również w odniesieniu do zawężonego obszaru rozpowszechniania, na przykład lokalnego, mikroregionalnego, subregionalnego czy regionalnego, czyli swoistego regionu. Jednak poza ideą regionu, fundamentalnym czynnikiem wyodrębniania czasopiśmiennictwa regionalistycznego jest pojęcie regionalizmu, w szczególności regionalizmu społeczno-kulturalnego, które opisuje swoiste przywiązanie mieszkańców do danego regionu, pokazuje dokonania i wartości regionu oraz tradycje i kulturę regionalną. Regionalizm ten posiada swój naturalny wyraz w działalności społecznego ruchu zarazem regionalnego (obejmującego zainteresowaniem dany region), jak i regionalistycznego (fundowanego na ideach regionalizmu), którego zadaniem jest w szczególności pielęgnowanie i rozwijanie dziedzictwa społeczno-kulturowego regionu. W praktyce regionalizm społeczno-kulturalny polega na podejmowanej jednostkowo oraz grupowo aktywności służącej badaniom nad historią i teraźniejszością określonych społeczności lokalnych czy zbiorowości ludzkich o szerszym zasięgu terytorialnym (powiat, subregion, region), a w konsekwencji podtrzymywaniu lub budowaniu określonej tożsamości regionalnej, nasyconej tradycjami i wartościami regionalnymi. Znajduje to wyraz w różnego rodzaju działaniach czy wydarzeniach mających na celu wzbudzenie wśród mieszkańców lokalnego czy regionalnego patriotyzmu, a przede wszystkim w zawartości czasopiśmiennictwa regionalistycznego, które stanowi medialne narzędzie ruchu regionalistycznego.<br />
Niniejsza książka składa się z trzech skorelowanych tematycznie rozdziałów, których łącznikiem merytorycznym jest problematyka statusu naukowego i praktycznego czasopism o cechach regionalistycznych ukazujących się w regionie wielkopolskim oraz kształtowania się tego segmentu prasy po 1989 roku, który obejmuje ponad dwudziestoletni okres formowania się tzw. III Rzeczypospolitej Polskiej. Wielkopolskę traktujemy tutaj jako historyczny swoisty region społeczno-kulturowy, ograniczony współcześnie granicami województwa wielkopolskiego, w którego skład wchodzi 226 gmin, 35 powiatów, w tym 31 powiatów ziemskich i 4 powiaty grodzkie (Kalisz, Konin, Leszno, Poznań). Na nowe województwo wielkopolskie, powstałe 1 stycznia 1999 roku, składa się w całości województwo poznańskie, istniejące w latach 1975-1998, oraz prawie całe dawne województwa: kaliskie, konińskie, leszczyńskie i pilskie, z których tylko nieliczne gminy zostały włączone do województw ościennych. Do nowego województwa wielkopolskiego przyłączono zaś gminy byłych województw: bydgoskiego (gmina Trzemeszno), gorzowskiego (gminy Miedzichowo i Międzychód) oraz zielonogórskiego (gminy Siedlec, Wolsztyn i Zbąszyń).<br />
Rozdział pierwszy jest próbą usytuowania poznawczego terminu „czasopismo regionalistyczne”. Najpierw wyjaśniono zakres znaczeniowy tego pojęcia. Następnie omówiono „cechę regionalistyczną” jako szczególną właściwość periodyków regionalistycznych. W dalszej części wyszczególniono kategorie i typy oraz zadania i funkcje czasopism regionalistycznych.<br />
W rozdziale drugim omówiono tradycje regionalizmu wielkopolskiego i warunki rozwoju czasopiśmiennictwa regionalistycznego w Wielkopolsce zarówno do wybuchu II wojny światowej, czyli do końca sierpnia 1939 roku, jak i w okresie powojennym, czyli w latach 1945-1989. Przedstawiono Wielkopolskę jako region historyczny. Scharakteryzowano cechy regionalizmu wielkopolskiego oraz odniesiono się do zespołu wartości, postaw i zachowań, które składały się na etos regionalistów wielkopolskich. Naszkicowano również tradycje wielkopolskiego czasopiśmiennictwa regionalistycznego, którego rozwój przerwał dramatycznie wybuch II wojny światowej. Autor nawiązuje w tym rozdziale także do bogatych tradycji tego czasopiśmiennictwa z okresu zaborów.<br />
Na zawartość rozdziału trzeciego składa się charakterystyka poszczególnych typów czasopiśmiennictwa regionalistycznego w Wielkopolsce wydawanych<br />
w latach 1990-2012, czyli w okresie zasadniczej zmiany ustrojowej i transformacji systemowej, która objęła społeczeństwo, gospodarkę, politykę, kulturę, w tym również media. Autor przedstawia w tej części pracy przeobrażenia wielkopolskiego czasopiśmiennictwa regionalistycznego w tym okresie w dziesięciu podrozdziałach. Najpierw pokazuje tendencje rozwojowe tego segmentu prasy. Następnie omawia przykłady wielkopolskich regionalistycznych serii wydawniczych oraz jednodniówek. Charakteryzuje wybrane periodyki regionalistyczne wydawane przez stowarzyszenia i fundacje społeczno-kulturalne oraz naukowe, a także inne stowarzyszenia, organizacyjne jednostki państwowe, jednostki samorządu terytorialnego, podmioty prywatne (osoby fizyczne, przedsiębiorcy) oraz samorząd gospodarczy. Rozdział kończy się podsumowaniem, które jest próbą uporządkowania współczesnego czasopiśmiennictwa regionalistycznego w Wielkopolsce za pomocą następujących kategorii typologicznych: podmiot wydawniczy, obszar rozpowszechniania, nakład, częstotliwość, zakres tematyczny, sposób kształtowania treści. Na zakończenie tego rozdziału podniesiono zagadnienie roli samorządu terytorialnego w procesie wspierania zarówno idei regionalizmu społeczno-kulturalnego, jak i rozwoju czasopiśmiennictwa regionalistycznego.<br />
W rozdziale trzecim zrezygnowano z charakterystyki wszystkich zidentyfikowanych periodyków i jednodniówek o cechach regionalistycznych, które wydawano w Wielkopolsce w latach 1990-2012 (zob.: „Wykaz alfabetyczny czasopism i jednodniówek o cechach regionalistycznych ukazujących się w Wielkopolsce w latach 1990-2012”). Poprzestano zatem na omówieniu i częściowej analizie wybranych przykładów, charakterystycznych dla każdego typu wyodrębnionego ze względu na określone kryteria. W taki sam sposób potraktowano autorów artykułów, esejów, kronik, materiałów, opracowań, recenzji, sprawozdań, szkiców literackich, wierszy, wspomnień, wyboru źródeł, jakie ukazywały się w tym czasie w wielkopolskich czasopismach regionalistycznych. Szerszą charakterystykę ich biografii oraz dorobku twórczego w dziedzinie regionalizmu zawężono bowiem do grona osób szczególnie aktywnych w tym obszarze. Oczywistym powodem tego zachowania są ograniczenia objętości niniejszego opracowania. Niemniej starano się wymienić<br />
z imienia i nazwiska jak najwięcej autorów, których materiały znalazły się w charakteryzowanych czasopismach regionalistycznych.<br />
Uzupełnieniem niniejszej publikacji są wybrane indeksy (miejscowości i wielkopolskich czasopism i jednodniówek o cechach regionalistycznych) oraz wykaz alfabetyczny czasopism i jednodniówek o cechach regionalistycznych, które ukazywały się w Wielkopolsce w latach 1990-2012. Z powodu ograniczonej objętości opracowania zrezygnowano z materiału ilustracyjnego (dotyczącego na przykład ważniejszych wydarzeń z dziejów wielkopolskiego czasopiśmiennictwa regionalistycznego, winiet poszczególnych wydawnictw czy osób zaangażowanych w działalność prasowo-wydawniczą).<br />
Praca ma charakter porządkujący, źródłowy oraz interdyscyplinarny.<br />
Z różnych bowiem perspektyw badawczych można dokładniej pokazać i przedstawić istotę czasopiśmiennictwa regionalistycznego oraz jego różnorodne związki z ideą zarówno regionalizmu, regionu i lokalizmu, jak i samorządności terytorialnej. Dlatego w jej konstruowaniu wykorzystano różne źródła, w tym czasopiśmiennictwo, zasoby internetu, dokumenty, akty prawne, raporty rządowe i organizacji pozarządowych, wyniki badania opinii publicznej, bibliografie, encyklopedie, katalogi, roczniki statystyczne, słowniki. Fundamentalne znaczenie miała jednak obfita literatura z dziedziny między innymi badań medioznawczych i regionalnych oraz historii, antropologii kulturowej, etnografii, regionalistyki, geografii regionalnej, socjologii, psychologii, pedagogiki, politologii, językoznawstwa, kulturoznawstwa, literaturoznawstwa, ekonomii.<br />
Książka ta zawdzięcza swoje powstanie inspiracji wielu osób, w szczególności animatorów regionalnej działalności społeczno-kulturalnej oraz wydawców i autorów tekstów publikowanych w wielkopolskich periodykach regionalistycznych, a także profesorów Bogumiły Lenarczyk-Kosmanowej oraz Marcelego Kosmana, którzy zachęcali mnie do głębszej refleksji nad tą specyficzną kategorią wielkopolskiego czasopiśmiennictwa.<br />
Jest to także skromny wyraz uznania dla ogromnej rzeszy działaczy stowarzyszeń społeczno-kulturalnych, turystyczno-krajoznawczych, zawodowych, nauczycieli, bibliotekarzy, archiwistów, muzealników, samorządowców, urzędników państwowych i samorządowych, animatorów i twórców kultury regionalnej, pasjonatów historii i tradycji kulturowej regionów, naukowców zajmujących się regionalizmem, którzy badając ogromne i jakże zróżnicowane dziedzictwo społeczno-kulturowe poszczególnych regionów, wzbogacają je i na swój sposób utrwalają w szeregu różnych wydawnictw o cechach regionalistycznych. W rezultacie przyczyniają się także do jego pomnożenia i ocalenia w społecznej pamięci, a poprzez czasopiśmiennictwo regionalistyczne również przekazują następnym pokoleniom bogaty dorobek kulturowy regionu i regionalizmu wielkopolskiego.</p>
<div class="e-mailit_bottom_toolbox"><div class="e-mailit_toolbox native " data-emailit-url='https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/ryszard-kowalczyk-rozwoj-czasopism-regionalistycznych-w-wielkopolsce-po-1989-roku/' data-emailit-title='Ryszard Kowalczyk: Rozwój czasopism regionalistycznych w Wielkopolsce po 1989 roku'>
<div class="e-mailit_btn_Facebook_Like_and_Share"></div>
<div class="e-mailit_btn_Messenger"></div>
<div class="e-mailit_btn_Twitter"></div>
<div class="e-mailit_btn_EMAILiT"></div></div>
</div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.wydawnictwo-silvarerum.pl/historia/ryszard-kowalczyk-rozwoj-czasopism-regionalistycznych-w-wielkopolsce-po-1989-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
